Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Opowieści z Narnii C.S. Lewisa




Czy ktos z Was drodzy grupowicze moglby zaproponowac mi ksiazke po
angielsku,
ktora zostala przetlumaczona na jezyk polski-najlepiej jakas bajke dla
dzieci
lub naprawde interesujaca ksiazke "z innej beczki"?
Potrzebuje tego do pracy licencjackiej. Najlepiej byloby gdyby tekst
zawieral
duuuzo metafor i idiomow :)


masz z czego wybrac, w sumie bylo kilka ksiazek przetlumaczonych z
angielskiego, no! :P

np (pomijajac oczywistego kubusia pchi-psi ;) polecalbym "Czarownice" Roald
Dahl, choc to raczej nie bajka....ewentualnie "Opowiesci z Narnii", C.S.
Lewis.

bajki Andersena byly przetlumaczone (ciekawe czy polskie z nejtywnego, czy
posrednio przez angielski, albo inny jezyk?). Grim Grimms rowniez, Ezop,
etc.
Pewnie "Black beauty" i te wszystkie.... "Anie z zielonego wzgorza" byly
przetlumaczone, bo pamietam... jak mi sie polskie edycje w rekach sypaly
(wczesny polski kapitalizm ;)
choc to nie bajki...
hm... mysle, ze dobrze byloby rozwinac temat tych "metafor i idiomow"...

marek



Ulubiona? Yyy... Mam całą masę ulubionych... No ale spróbuję...

- "Opowieści z Narnii", "Listy starego diabła do młodego" - C.S.Lewis
- "Katedra Marii Panny w Paryżu" Wiktor Hugo
- "Cień wiatru" - Carlos Ruiz Zafon
- "Bohater naszych czasów" - Michaił Lermontow
- "Eugeniusz Oniegin" i "Ruslan i Ludmiła" - Aleksander Puszkin
- "Tam gdzie spadają Anioły", "Lustro pana Grymsa " - Dorota Terakowska
- "Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland" - Haruki Murakami
- "Szkarłatne żagle" - Aleksander Grin
- "Sto lat samotności", "O miłości i innych demonach" - Gabriel García Márquez

Głowy nie dam, że to wszystko... xD Ciężko jest wybrać jedną najwspanialszą. Tak się nie da

Witam wszystkich użytkowników forum.
Jak większość mam problem z prezentacją maturalną. Mój temat: Odwieczna walka dobra ze złem we współczesnej literaturze fantastycznej. Przedstaw zagadnienie na wybranych przykładach.

Mam już literaturę podmiotu:
Władca Pierścieni Tolkiena
Saga o Wiedźminie Sapkowskiego
Opowieści z Narnii - Lew, Czarownica i Stara Szafa Lewisa

Teraz szukam literatury przedmiotu, mam już listę do WP szukam nadal do Wiedźmina i Narnii. Czy możecie podać mi kilka pozycji z tejże literatury? Byłbym bardzo wdzięczny. Jutro wybieram się do biblioteki wojewódzkiej, może coś znajdę.

Polecam:

"Opowiesci z Narni" C.S Lewis
"Wichrowe wzgórza"
'Przeminęło z wiatrem"Margaret Mitchel
"Zbrodnia i kara"F.Dostojewski
"Szata"
"Cień ojca"Dobraczyński
"Tajemniczy opiekun"Jean Webster
"Królewicz i żebrak"Mark Twain
"Grzechy" Joudith Gould
"Dziwne losy Jane Eyre" Charlott Bronte
"Swiat Zofii" Jostein Gaardner
"Cudzoziemka"


Rzeczywiście trudna sprawa jest z polecaniem książek. Lidzie mają różne charaktery, potrzeby, zainteresowania. A De gustibus non est disputandum
Ja wymienie moje ulubione tytluły, tudzież autorów:

- Arturo Pérez- Reverte: duużo , ale polecam Fechmistrza, Szachownicę
flamandzką
, Kapitana Alatriste, Ostatnią bitwę templariusza,
Cmentzrzysko bezimiennych statków
- nieco przewidywalne kryminały hiszpańskiego
autora, ale intryga przedstawiona ciekawie, świetny opis postaci
- oczywiście klasyka fantasy : Władca pierścieni - Tolkiena, dla młodszych i nie
tylko czytelników Opowieści z Narni - Lewisa
- Sapkowski: Narrenturm, Boży bojownicy; Saga o wiedźminie
- Terry Pratchett: wszystko ze Śawiata Dysku, Dobry omen (z Neilem Gaimanem)
- Márquez: Sto lat samotności, Miłość w czasach zarazy, niektóre opowiadania
- Vonnegut, Topor
- Yann Martel Życie Pi

W sumie literatura łatwa, miła i przyjemna:)

Opowieści! Wczoraj byłam na nich w Cinema-City Jako ekranizacja książki* film był fantastyczny. Rzadko kiedy spotykam się z takim wiernym przeniesieniem książki na ekran. Do tego muzyka (ktoś wie, czyja? Chcę soundtrack!)... Oj, muzyka to była świetna Rewelacyjnie oddawała nastrój Jeśli chodzi o grę aktorską - cieszę się, że do roli dzieci nie wzięli jakichś małych hollywoodzkich aktorów, ale osoby wyglądające zwyczajnie, nie wyróżniające się specjalnie urodą. Lew Aslan - no, tak powinien wyglądać Król! Tyle tak od razu mogę napisać... Jak reszta wrażeń mi się przypomni, to napiszę

Ktoś jeszcze to oglądał?

C.S. Lewis - Opowieści z Narnii. Tom 1 - Lew, Czarownica i Stara Szafa

No to ja muszę koniecznie dodać:
Clive Staples Lewis: Opowieści z Narni, czyli alegoryczne przedstawienie chrześcijaństwa w bajecznym świecie Narni.

A ze starszymi dziećmi można pójść do kina na ekranizację zrobioną przez Disneya (niedługo wchodzi na ekrany, jak dobrze pójdzie to i u nas pod koniec grudnia będzie )

"Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa" na ekranach polskich kin pojawiły się zaledwie trzy tygodnie temu (6 stycznia), a film już zdążyło obejrzeć ponad milion widzów.

To duży sukces, zważywszy, że wymowa i filozofia filmu różnią się znacznie od największych kasowych hitów ostatnich lat. Narnia – świat stworzony przez brytyjskiego pisarza C.S. Lewisa – to dla wielu pokoleń czytelników najważniejsza lektura dzieciństwa, magiczny świat, który uczył ich jak rozumieć Dobro i Zło. Film konsekwentnie podąża tą ścieżką, nie szokuje, a raczej stara się nawiązywać do wartości uniwersalnych.

Na ekranizację czeka jeszcze sześć kolejnych tomów "Opowieści z Narnii". O fenomenie Narnii reżyser Andrew Adamson opowiadał: "Pamiętam, że przez okrągły rok, gdy rodzice czytali mi te książki, żyłem głównie w fantastycznym świecie Narnii. W dużej mierze ukształtował on moją wyobraźnię. Pewnie zabrzmi to tak, jakbym się przechwalał, ale ten film robię przede wszystkim dla siebie…"

"Lew, Czarownica i stara szafa" wprowadza widza w świat magicznej krainy Narnii. Czwórka rodzeństwa: Łucja, Zuzanna, Edmund i Piotr, trafiają do niej poprzez drzwi starej szafy. W Narnii przeżywają wielką przygodę – u boku mieszkańców krainy i jej prawowitego władcy lwa Aslana, walczą z samozwańczą królową – złą Białą Czarownicą.

zrodlo: onet.pl

Jaki film lub jaką książkę polecacie na tzw. doła?... I nie chodzi mi raczej o komedie. Wolałabym coś mądrego, podnoszącego na duchu, wzruszającego, zmuszającego do pozytywnych przemyśleń, coś co daje promyczek nadziei, odkrywa pewne prawdy (takie to tylko w erze??:) ) Znacie coś takiego (oprócz Biblii)?
Pozdrawiam z dołu...
C.S.Lewis: Opowieści z Narni

Siedmioksiąg Sapkowskiego o wiedźminie
"Narrenturm" i "Boży Bojownicy" tegoż samego autora
"Opowieści z Narnii" C.S. Lewisa
trylogia "Władca Pierścieni" i "Hobbit..." Tolkiena
"Anioły i Demony" oraz "Kod Leonarda da Vinci" Browna
ostatnio "Uczeń czarnoksiężnika" i "Metamorfozy" Witolda Jabłońskiego i opowiadania James'a Joyce'a w oryginale

"Przygody Robinsona Crusoe" - Daniela Defoe
"Opowieści z Narnii" - C. S. Lewisa
"Rok 1984" i "Folwark zwierzęcy" G. Orwella
"Gringo wśród dzikich plemion" - Wojciech Cejrowski

A co do książek o Harrym Potterze to przeczytałem tylko lub aż kilkanaście stron I tomu.

Skończyłem czytać wszystkie czesci Opowiesci z Narnii, Lewisa i musze przyznac ze seria jest cudowna. Ba, cenie ja nawet bardziej niz Władcy Pierscieni. Tam było wszystko inne. Wiecej walki ale zarazem bohaterowie byli wypaczeni z osobowosci (a Aragorn to juz dno, dna). Tu za kazdym razem spotykamy sie z inna historia ktora skrawek po skrawku, pokazuje nam ta wspaniala kraine. Najbardziej przypadły mi do gustu Koń i jego chłopiec, Siostrzeniec Czarodzieja i Srebrne Krzesło. Młodszych seria fascynuje, starszych powala aluzjami do bibli, religii i swiata. Ja jestem gdzies posrodku wiec czytało mi sie wspaniale. Absolutny must see jezeli lubisz fantasy.

Chciałbym poznać waszą opinię o opowieściach z Narnii, bo sam nie czytałem a już niedługo skończę Harrego Pottera i tak sobie pomyślałem że może by tak o tej Narnii sobie poczytać;)
Co sądzicie o serii Lewisa?

Mam też pytanie co do tłumaczenia, czy imiona też zostały przetłumaczone? bo wszędzie pisze "dzieci - Piotra, Zuzanny, Edmunda, Łucji, Julii, Eustachego, Poli i Digory'ego...", mam nadzieje że są wersje bez przetłumaczonych imion...

A bardzo ładne połączenie wiary chrześcijańskiej i możliwości życia na innych planetach jest przedstawione w książce 'Z milczącej plantety C.S. Lewisa (o której pisałam w odpowiednim wątku Wink).


Mozliwość istnienia wielu światów przy niewielkim tylko naginaniu ideologi chsześcijańskiej zostało znakomicie przedstawione w ksiązkach S.C.Lewisa " opowieści z Narnii" :P

Ciekawostka: JRR Tolkien był jednym z kilku konsultantów językowych wspaniałego (a przy tym katolickiego) przekładu Biblii na j.angielski "Jerusalem Bible" (z którego czerpie obficie jeszcze lepsza "New Jerusalem Bible").

Co do Harrego P., to u mnie w domu nigdy nie był on podejrzanym o antychrześcijańskie zapędy. Rzecz jasna, jest to literatura klasy B (w odróżnieniu od Tolkiena), jednak bardzo zręcznie wypromowana przez wydawnictwo a do tego świetnie przełożona na polski. Dlatego ma u mnie w domu zielone światło (i tak dzieciaki wolą absolutnie rzucające na kolana i przy tym chrzescijańskie Opowieści z Narni CS Lewisa i "Komiksy Giganty" z Donaldem).

Na początek proszę się zaznajomić z artykułem, jest to fragment z życia Johna Reuela Ronalda Tolkiena, wszem i wobec znanego.
I tego nie skomercjonalizowanego; wątek filmu pomijam.
Mało kto wie, że Tolkien był gorliwym katolikiem, codzienna Eucharystia była jego ostoją wśród ciężkiego życia.
Ale jeszcze mniej osób wie, iż w najgłębdszych założeniach, Władca Pierścieni jest alegorią ofiary Chrystusa. Sam Tolkien pisał o tym w swoich skrytych notatkach, odnalezionych po śmierci.
A prawie nikt nie wie, że Tolkien nawrócił na Chrześcijaństwo C.S Lewisa, autora "Opowieści z Narnii", które również powstały jako wynik świeżego nawrócenia się i pewnego rodzaju neofityzmu u Lewisa.
Oba te dzieła mówią o Chrystusie, o Jego ofierze, mocy...

Chyba mało kto tym wie; czy Wy, zapewne czytając "WP" i 'OzN' pomyśleliście, jaką alegorią są te dwa dzieła?

tutaj jest też takie małe nawiązanie do teamatu o literaturze fantasy- jakkolwiek tylko pobieżnie te dwie książki można zaliczyć do tej grupy, o tyle tutaj uwidacznia się ważna rola, jaką mogą odgrywać.

Proszę o Wasze przemyślenia.

Z Bogiem!!

LINK: http://ewangelia.com/tolkien/

Co wy Państwo na to?

ja bym przeczytał kilka biografii w necie; po stwierdzeniu, że wszystkie mówią to samo, zabrałbym się od razu za 'Sillmarilliona'; w jego biografii najciekawsze dla mnie było to, że był bardzo ortodoksyjnym katolikiem [w Anglii to dość znamienne...] i że przyczynił się do nawrócenia Lewisa [tego od 'Opowieści z Narnii' - widział Ksiądz filma o starej szafie? z resztą... te opowieści też polecam... część o starej szafie wcale nie jest najlepsza]

Ja jestem taki mól książkowy, że szok;D

-Upiór Opery Gastona Lerouxa [kochaam;*]
-Pachnidło - Patrica Suskinda
Te dwie niedawno przeczytałam i mi się spodobały;)
Z całych serii to jako dziecko książki Jaqueline Wilson, Ania z zielonego wzgórza i wszystkie inne jej części [kocham klimat tych książek], C.S Lewis wszystkie części Opowieści z Narnii, Hobbit i trylogia Tolkiena, Harry Potter J.k Rowling=)
No i kochana przeczytana wiele razy książka ,,My dzieci z dworca zoo''
To te które najbardziej zapadły w pamięć.
No i takie różne lekkie lekturki dla nastolatek:P [Ciao, Bella czyli w sidłach miłości. Ta książka mnie rozwala, za każdym razem. Niby taka głupiutka ale śmieszna;)] Oraz takie dla nastolatków fantastyczne np. [Niewidzialny Przyjaciel, Szkoła Duchów - Louise Arnold] i kochana Molly Moon [3 części] Georgi Byng, no i książki Blue Baliett [W pogoni za Vermeerem, i tajemnica domu Wrighta, świetne]

[Nie przeczytalam zadnych o balecie:( Ma ktoś ciekawe tytuły:)?]

Eragon,Najstarszy,Brisingr i w krótce 4 tom -Autor Christhoper Paolini.POLECAM jest świetne.Barwny obraz świata,ciekawy zwrot akcji,po kolei w tomach wyraźnie widzi się że postacie dorastają i pogłębiają sie.Dorosłe dialogi.Ogólnie Oscar dla Christhopera .

A poza tym czytałem:
-7 tomów opowieści z Narni-C.S.Lewisa
-5 tomów Ulysessa Morea(tomy nie mają dokładniej wspólnej nazwy).

POLECAM wszystkie ale najbardziej:Eragona,Najstarszego,Brisingr,4 tom(prawdopodobnie też bedzie nosił nazwe brisingr)POLECAM

------------------------------------------------------------



Data premiery: 2006-01-06 (Polska), 2005-12-07 (Świat)

Produkcja: USA
Gatunek: Fantasy, Przygodowy

Rezyseria: Andrew Adamson
Scenariusz: Andrew Adamson , Christopher Markus
Zdjecia: Donald McAlpine
Muzyka: Harry Gregson-Williams



"Opowieści z Narnii" to słynny cykl powieściowy stworzony dla dzieci i młodzieży przez C.S. Lewisa. Opowiada on historię czwórki rodzeństwa – Łucji, Zuzanny, Edmunda i Piotra – które w tajemniczy sposób przenosi się do bajkowej krainy Narnii, by przeżyć tam wspaniałe przygody. Narnia zamieszkana jest przez niezwykłe istoty: zwierzęta mówiące ludzkim językiem, fauny i centaury. Na ich czele stoi legendarny lew Aslan.



Georgie Henley - Łucja Pevensie
Maja Cygańska - Łucja Pevensie (polska wersja językowa)
Anna Popplewell - Zuzanna Pevensie
Marta Dąbrowska - Zuzanna Pevensie (polska wersja językowa)
Skandar Keynes - Edmund Pevensie
Kamil Kubik - Edmund Pevensie (polska wersja językowa)
William Moseley - Piotr Pevensie
Piotr Deszkiewicz - Piotr Pevensie (polska wersja językowa)
Liam Neeson - Aslan (głos)
Piotr Machalica - Aslan (polska wersja językowa)
Tilda Swinton - Jadis, Biała Czarownica
Danuta Stenka - Jadis, Biała Czarownica (polska wersja językowa)

------------------------------------------------------------

Ja byłam zachwycona. Od razu zakochałam się w tym filmie, jako że książki Lewisa czytałam gdy byłam dzieckiem. Od razu przypomniało mi się całe dzieciństwo i ze łzami krokodylimi oglądałam "Opowieści z Narnii".
Genialne oddanie książki, wspaniała muzyka, niesamowita ekspresja i profesjonalna gra dzieci (zwłaszcza Łucji).
Wciskam ten film każdemu i zarażam nim każdego wrażliwego człowieka, jakiego spotkam.
Bo do niego trzeba mieć dziecko w sercu.

--
We are everything we need...We belong together, like the open seas and shores...

Pewnie duża część z was czytała "Opowieści z Narnii". Co myślicie o tych książkach? Mnie osobiście się one bardzo podobały, mają taką fajną bajkową atmosferę, bardzo przyjemnie mi się je czytało. Niesety nie pamiętam już za bardzo historii, jako że czytałem je strasznie dawno. Ale niedługo chyba do nich wrócę, żeby odświeżyć sobie pamięć.:)

--
Gondor has not king, Gondor no need the king!!

Boromir

Ja uważam Opowieści z Narnii za świetne preludium do czytania "poważnej", "dorosłej" fantasy. Ale, jak pisała Vesthe, sądzę, że i starsze osoby mogą znaleźć tam coś dla siebie. Może nie będą się tym zachwycać jak dzieci, które patrzą na to przecież w zupełnie inny sposób, ale będzie to napewno ciekawe doświadczenie.
W wypadku Metis sądzę, że rzeczywiście wrażenie takie było spowodowane "złą" kolejnością czytanych książek. Gdybyś to przeczytała jako małe dziecko a potem ponownie, jako osoba już dojrzała, na pewno patrzyłabyś na to w inny sposób.
Ja mam to Lewisa szacunek, podobny do tego, jakim darzę Tolkiena, ale nie jest wskazane porównywanie tych dwóch przyjaciół, którzy podczas jednej ze swoich rozmów (ponoć) stwierdzili, że skoro nie podobają im się książki, jakie czytają, to napiszą własne. Co powiedziawszy, tak też zrobili ;)

--
Posłuchaj głosu Barda,
Który widzi, co było, jest i będzie
Który mógł owo
Usłyszeć Słowo,
Co dawniej przechodziło wszędzie.

William Blake

Ja już chyba - mam nadzieję - nigdy nie wyrosnę z Narni, do której naprawdę często wracam i choć pierwszy raz przeczytałam ją w wieku 6 lat, to wciąż znajduję tam coś nowego. Myślę - i gdzieś to już chyba pisałam - że to taka książka, która rośnie razem z czytelnikiem. Na początku to była dla mnie po prostu cudowna baśniowa historia, potem świetna powieść, a wreszcie, prócz tego wszystkiego, alegoria chrześcijaństwa. I pewnie to nie ostatni etap mojej lektury "Opowieści".
Powiem tyle: kto uważa Narnię za dziecinną, niech sięgnie do świetnie ją uzupełniających innych dzieł Lewisa: myślę tu przede wszystkim o "Listach starego diabła do młodego", ale także stricte filozoficznych, nie posiadających praktycznie fabuły, "Rozważaniach o chrześcijaństwie".

--
Beware the Jabberwock, my son! .
The jaws that bite, the claws that catch! .
Beware the Jujub bird and shun .
The frumious Bandersnatch! .

Mój kącik w Pajęczynie: http://www.gardenia.republika.pl. Zapraszam!

Clive Staples Lewis - "Opowieści z Narni" wszystkie tomy (jest ich 7)

Swego czasu to czytałam, całkiem dobre opowiadania dla młodszych.
Z HP, dawno temu, przeczytałam 2 tomy. Faktycznie szybko mi to poszło, bodajże 1 tom w niecałe 2 dni, ale dalszych tomów już nie miałam ochoty czytać.
Natomiast co do twórczości Sapkowskiego, to Alex ma całkowitą rację. Co prawda, moje pierwsze starcie z jego utworami (w szkole) było ciężkie, ale po zaglądnięciu do sagi "Wiedźmina" całkowicie zmieniłam zdanie na ten temat. Książki te bardzo wciągają, poza tym Sapkowski ma świetny styl pisania, który ma w sobie coś charakterystycznego a zarazem niesamowitego. Naprawdę warto do tego zaglądnąć.
Słyszałam również, że książki autorstwa Stephanie Meyer są godne polecenia. Z pewnością to kiedyś przeczytam. ^^

Ja tyle książek przeczytałam, że nie wiem którą polecić hehe Bo ja zazwyczaj mam tak, że czytam te, które chce A te, których nie chce, to są po prostu lektury
No ale dobra, trochę tego wymienię

Jak Grzegorczyk - Przypadki księdza Grosera
Okładka: Tutaj

Hmmm.. ksiądz to też człowiek? Tak. Tak właśnie można opisać tę ksiązkę

C.S Lewis - Opowieści z Narnii (wszystkie tomy)
Okładki: Tutaj

Z pozoru ksiązka dla dzieci.. Ale tylko z pozoru! Jeśli ktoś lubi się zastanawiać długo nad tym, co czyta, to zdecydowanie powinien to przeczytać..

Lucy Lethbridge - Opowieści o Piratach - tak było naprawdę
Odkładka: tutaj

Tytuł mówi sam za siebie To narazie tyle

Czytałem dużo od dziecka i z tego okresu wspominam bajki Andersena I siedmiotomową powieść dla dzieci C.K. Lewis "Opowieści z Narni".

Kiedy byłem nastolatkiem śledziłem z ciekawością "Przygody Trzech Detektywów" ALfeda Hitchcocka

Z lektur szkolnych:
"Dzieci z Bulerbyn", "W pustyni i puszczy", "Ludize bezdomni", Lalka"
"Zbrodnia i Kara

sector:

Mistrz i Malgorzata

Michaił Bułhakow
"Rozmowy z katem" Kazimierz Moczarski
"Inny świat" Gustaw Herling - Grudziński <<-- Każdy człowiek powinnien ją przeczytać, aby taka zbrodnia nie dokonała się więcej w przyszłości

W drugiej klasie technikum przeczytałem "Władcę Pierścieni" w sześć dni, przypominał mi Kroniki Narni z dzieciństwa ( Tolkien i Lewis byli przyjaciółmi. W swoich opowiadaniach przekazywali ludziom przesłanie o poświęceniu się jednostki dla dobra ogółu. Alegoria do Jezusa Chrystusa umierającego na krzyżu)

Książki Paulo Coelho, szczególnie "Pielgrzym".
Lubię czytać Deana Koontza (coś jak Steven King)


Zakładam nowy temat bo jak wypowiedziałem się w innym nie na temat to potem usunęli, a w wyszukiwarce nie znalazłem tematu na temat Harrego Pottera.

Bóg w Pwt 18,9-14 zabrania w trosce o dobro ludzi uprawiania czarów itp. których wiele znaleźć możemy w Harrym Potterze. Pani Rowling sama przyznaje że źródła jej magicznych zaklęć i innych pochodzą z czysto okultystycznych źródeł. To odróżnia Tolkiena czy ostatnio słynną powieść Lewisa "Opowieści z Narni" od p. Rowling. Robi tak dlatego ponieważ jak sama przyznaje "Ja w to nie wierzę". Zadajmy sobie pytanie czy jeśli nie wierzę w wywoływanie duchów mogę je wywoływać ?

Pismo Święte mówi Nie okultyzmowi, który to bez żadnych wątpliwości pochodzi od szatana. Skoro natomiast Potter opiera się tylko na okultyzmie to mówi NIE Pismu Świętemu.

Książka HP nie ma żadnych wartości dobrych w oczach chrześcijanina. To że dzieci w końcu coś czytają to świadczy tylko o tym że złe najlepiej smakuje. Jak moje dziecko będzie miało słabe zęby to pomimo że smakuje mu Coca-Cola a nie smakuje mleko to i tak karzę pić mu Mleko, gdyż wybieram to co dla niego dobre, a nie to co mu smakuje.

Czary to fantastyka... elementy kultury, min. ludowej. Trochę nie rozumiem ludzi, którzy za czary, magię itp. skreślają Harrego i chcieliby spalić wszystkie książki o nim, a jednocześnie np. interesują się mitologią, historią, lub uwielbiają Władcę Pierścieni (w którym też magia przecież jest).


no tak klasyczny argument postawić "Władcę Pierścieni" obok Harrego i całej reszty magicznych opowiadań. Problem w tym, że trylogii Tolkiena łatwo odróżnić dobro od zła.
Autor był gorliwym katolikiem i do swoich powieści na każdym kroku przemycał wartości chrześcijańskie.

podobnie było z fantastyką C.S Lewisa. (Opowieści z Narni)

"Władca Pierścieni - Tolkien pisze w liście do jednego z przyjaciół - jest oczywiście fundamentalnie religijnym i chrześcijańskim dziełem, początkowo niezauważalnie, ale z pełną świadomością przy powtórnym spojrzeniu."
Jak ukazany jest Bóg pomiędzy elfami, krasnoludami, czarnoksiężnikami i magicznymi pierścieniami? Czyż "Władca pierścieni" nie jest jeszcze jedną włóczęgą przez okultystyczny świat, który dał nam Harry Potter'a? W rzeczywistości nie. Bóg jest podstawą dla wszystkiego, co dzieje się we "Władcy Pierścieni'". Bez Niego Śródziemie nie mogłoby istnieć. Człowiek, który stworzył Hobbitów i Śródziemie naprawdę uczynił to jako wyrażenie swej wyobraźni mocno zakorzenionej w wierze chrześcijańskiej. Chociaż dowody obecności Boga w dziele Tolkiena nie są tak wyraźne jak w bardziej alegorycznych "Opowieściach z Narnii" C.S. Lewis'a, są tam mocno wplecione w opowieści, które nazywał "przedstawieniami Prawdy". Tak jak Lewis, Tolkien wykorzystuje mit i świat fantazji, by otworzyć tylne drzwi serca tam, gdzie drzwi frontowe są zamknięte.


http://ewangelia.com/tolkien/ tam reszta artykułu, nie chciałam wklejać wszystkiego.
Gregorian, między Harrym Potterem, a Władcą Pierścieni jest różnica, więc nie wrzucaj tego do jednego worka!


Nareszcie ktoś zaczyna walczyć ale czy nie będzie to walka z wiatrakami ?


A na tym samym serwisie, czyli napisy.info, które to zablokowało udostępnianie napisów zaprosili także do ciekawej lektury
"Lawrence Lessig, profesor prawa na Uniwersytecie Stanforda i czołowy amerykański działacz walczący z istniejącym reżimem praw autorskich, wydał pod koniec marca 2004 książkę Free Culture, jednocześnie udostępniając jej treść w internecie, na warunkach pozwalających na niekomercyjne rozpowszechnianie i modyfikację."

http://www.futrega.org/wk/index.html

A żeby było na temat w piątek lub sobotę wybieram się na Opowieści z Narnii, adaptacja książki C.S. Lewis'a, którą zaczytywałem się w dzieciństwie. Może być ciekawie.

Było o filmach, było o rybach, było o zdjęciach. Przyszedł czas na książki.
Co czytacie?w ogóle czytacie?

ja wczoraj skończyłem "Gringo wśród dzikich plemion" Cejrowskiego, a dzisiaj zacząłem "Rio Anaconda" tego samego autora. Poza tym chętnie czytam wspomnienia z obozów koncentracyjnych (np. "Dymy nad Birkenau"). Swego czasu miałem fazę za książki Paulo Coelho i często chętnie do nich wracam. "Opowieści z Narni" Lewis'a też wiodą prym w moich ulubionych książkach. Z lektur lżejszych-wszystkie części "Harrego Pottera", "Mikołajka".

Był już temat o muzyce, o filmie - pora na temat o książkach.

Co lubicie czytać, jacy są wai ulubieni autorzy, co byście polecali, a czego nie itp, itd.

Moja "Readlista":

Sapkowski, Tolkien, Pilipiuk, w młodości May,Wernic,Nienacki,Niziurski...

EDIT: Jeszcze "Opowieści Narnii" C.S.Lewisa (Teraz mają być ekranizowane)

A, no i Pratchett też

Był już temat o muzyce, o filmie - pora na temat o książkach.

Co lubicie czytać, jacy są wai ulubieni autorzy, co byście polecali, a czego nie itp, itd.

Moja "Readlista":

Sapkowski, Tolkien, Pilipiuk, w młodości May,Wernic,Nienacki,Niziurski...

EDIT: Jeszcze "Opowieści Narnii" C.S.Lewisa (Teraz mają być ekranizowane)

A, no i Pratchett też


King, Wilson, Koontz no i fantastyka ale tam już nie mam rozeznania, co mi sie podoba to czytam

PS> Opowiesci z Narni juz od dawna są zekranizowane

Witam:)
Po "Władcy Pierścieni", "Opowieści z Narnii" to najbardziej oczekiwana produkcja fantasy w światowym kinie. Kto czytał ksiązki o Narnii (Lewis napisal ich aż 7) tego nie trzeba specjalnie przekonywać do obejrzenia owego filmu. Kto nie czytał, może się spodziewać niesamowitej opowieści, wzbogaconej w liczne symbole i filozoficzne przesłanie. Mam nadzieję, ze ten film bedzie równie dobry jak "Władca Pierścieni". W każdym razie.... zapraszam na wspólne ogladanie tego filmu w naszym niesmiałym gronie.
Pozdrawiam
Sil

Właśnie męczę "Wichrowe wzgórza" - już dawno żadnej książki tak długo nie czytałam. wlecze się toto, pokręcone, wkurzający bohaterowie (ale nie w pozytywnym znaczeniu, jak np. Róża z Cudzoziemki"). Już jakiś miesiąc minął, a ja w połowie jestem. Skończę, bo chcę zobaczyć, jak się zamknie akcja, ale robię to raczej dlatego, że nie lubię oddawać nie przeczytanych książek.

Za to pozarłam wręcz kolejną książkę Kathy Reichs "Okruchy śmierci". Babka jest po prostu boska!

Ktoś wcześniej napisał:

Carroll - opowieści z narnii


Drobna uwaga - cykl o Narnii napisał C. S. Lewis:) A seria jest przepiękna. Zakochałam się w niej będąc w podstawówce, od tego czasu czytałam niezliczoną ilość razy, mam w domu wydanie dwutomowe Media Rodziny. Carroll tez ma wspaniałe książki - "Kraina Chichów", "Całując ul", "Kosci księżyca", "Na pastwę aniołów" - to moje ulubione.


Co było wiadome,bo autor "Narni",było znajomym Tolkiena

Bardzo dobrym znajomym. Tak przy okazji: razem pisali swoje powieści. Z tą różnicą, że Tolkien napisał jedną wielką, a Lewis dużo mniejszych. Ma na koncie, oprócz 6 tomów bajek, jeszcze 3 tomową opowieść dla dorosłych i sporo pozycji typowo filozoficznych i teologicznych.

OCZY sie podoba, no no - pamietaj, ze cala saga Opowiesci z Narni czerpie garsciami z Bibli, konkretnie - z Ewangeli. Lewis napisal cykl o Narni po nawroceniu na chrzescijanstwo, bedac zauroczonym ta religia. Aslan - lew - umiera za grzech zdrady, potem zmartwychwstaje. Sa tez inne motywy - ostatnia czesc to wersja Apokalipsy - ogolnie to przekaz wartosci scisle chrzescijanskich dla dzieci, co bylo jednym z celow Lewisa. Sam czytalem kilka czesci w mlodosci (jakbym byl teraz stary ) i podobala mi sie.

OCZY sie podoba, no no - pamietaj, ze cala saga Opowiesci z Narni czerpie garsciami z Bibli, konkretnie - z Ewangeli. Lewis napisal cykl o Narni po nawroceniu na chrzescijanstwo, bedac zauroczonym ta religia. Aslan - lew - umiera za grzech zdrady, potem zmartwychwstaje. Sa tez inne motywy - ostatnia czesc to wersja Apokalipsy - ogolnie to przekaz wartosci scisle chrzescijanskich dla dzieci, co bylo jednym z celow Lewisa.


I co z tego? Biblię też przeczytałam. To źle? Bo nie rozumiem?

Opowieści z Narnii (1988) - DVDRip MP4 [PL] - mini serial BBC / 6 odcinków



reŻyseria: Marilyn Fox
scenariusz: Alan Spalding, Adrian Uwalaka
zdjęcia: John Mason, Chris Townsend
muzyka: Geoffrey Burgon
na podstawie powieści C.S. Lewisa
od lat: 10
czas trwania: 170 minut

Familijny, Fantasy, Przygodowy, Baśń
Czwórka dzieci - Piotr, Zuzanna, Edmund i ?ucja przez starą szafę dostają się do Narni, magicznej krainy, którą zamieszkują mityczne stwory i mówiące zwierzęta. Niestety w Narnii, od wielu lat, za sprawą Białej Czarownicy, panuje zima. Zmienić to moŻe jedynie nadejście Aslana...


Archiwum zawiera wszystkie sześć odcinków !
Folder zawiera 38 woluminów.



Hasło do folderu i spakowanego filmu:
www.mp3.oferujemy.info



produkcja: USA
gatunek: Familijny, Fantasy, Przygodowy
data premiery: 2006-01-06 (Polska) , 2005-12-07 (Świat)
reżyseria Andrew Adamson
scenariusz Christopher Markus, Stephen McFeely ,
zdjęcia Donald McAlpine
muzyka Harry Gregson-Williams
czas trwania: 143

Film powstał na podstawie popularnej serii książek dla dzieci autorstwa C.S.Lewisa, mówiących o walce dobra ze złem.
Podczas wakacji rodzeństwo - Łucja, Zuzanna, Edmund i Piotr (Lucy, Susan, Edmund, Peter) Pevensie odkrywają magiczną krainę Narnię, do której dostać się można przez drzwi zaczarowanej szafy. W Narnii, pod wpływem uroku rzuconego przez Białą Czarownicę, od 100 lat panuje nieustanna zima. Wszyscy Narnijczycy czekają na powrót lwa Aslana, który jako jedyny pokonać może siły zła. Pomoże mu w tym rodzeństwo Pevensie.



Co sądzicie o wielkim dziele C.S. Lewisa? Ja osobiście jestem sympatykiem tego cyklu, o czym świadczyć może mój nick( główny bohater 5 tomu "Koń i jego chłopiec"). Wydaję mi się ,że na cykl Lewisa jest ,a przynajmniej powinien być duży popyt z racji kolejnych ekranizacji. z innego forum wiem ,że zdanie na temat dzieła Lewisa jest bardzo podzielone. Jak to bywa w przypadku każdej książki ma swoich zwolenników i przeciwników. A jakie jest wasze zdanie?

Ach, fajnie, że ktoś założył temat o Narnii
Bardzo lubię ten cykl powieści, przeczytałam wszystkie i odnajduję w nich i w sumie nigdzie indziej coś, czego zawsze szukałam w książkach i ogólnie w życiu. Tak, te powieści mają wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju klimat, a poza tym przesłanie. Niezłe jest nawiązywanie do Biblii, a poza tym uwielbiam motyw lasu między światami i... ach, teraz mi się tysiące rzeczy przypomina!
A zaczęłam czytać dzięki Tolkienowi, kiedy dowiedziałam się, że on i Lewis byli przyjaciółmi (bo Tolka czytałam z fanatycznym zachwytem ). Poza tym w dzieciństwie oglądałam podczas ferii zimowych serial "Opowieści z Narnii' i strasznie mi się wtedy podobał. Pewnie przy dzisiejszych ekranizacjach wypadłby blado, bo nie miał na pewno takiego rozmachu, ale to nie ważne... A co do filmów to nie powiem, aby mnie zachwyciły, ale nie były też zmaszczone, tak jak Eragon.
Moja ulubiona część Opowieści to Podróż Wędrowca do świtu.

Mnie bardziej pasują "Opowieści", ale to chyba kwestia przywyczajenia. Poza tym, narracja... Inna w kronice, inna w opowieści. Zobacz: "Było raz czworo dzieci: Piotr, Zuzanna, Edmund i łucja. Opowiem wam o tym, co im się przydarzyło. Podczas wojny..."* <ale ja zawsze mogę się nie znać>

* C. S. Lewis "Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa"

Do Tadka M. : Też lubię mój opis. Czasem się zastanawiam czy gdyby Nobel jeszcze żył to czy podobałoby mu się to kto dostaje nagrody w dziedzinie literatury. Czytałam niedawno o nim książkę i o samej Akademii przyznającej nagrody. W testamencie Nobla było napisane, że chciałby aby nagrody wędrowały do ludzi MłODYCH, i co ciekawe podkreślał, że mają to być dzieła idealistyczne. Sam próbował coś pisać, ale średnio mu szło. Gdyby Nobel miał być nagrodą taką, jaką chciał ją widzieć założyciel to mielibyśmy szanse.

Rozumiem, że opowiastki fantasy nie aspirują na wielkie dzieła. Jednak w mojej subiektywnej opinii pisarze tacy jak Tolkien, Pratchett czy Lewis (Opowieści z Narnii bardziej mi się kojarzą z Małym Księciem czy Andersenem niż Harrym Potterem) w niczym nie są gorsi od pisarzy z głównego nurtu.

Polityka polityką, w dziedzinie literatury nie jest moim zdaniem tak źle. Zobacz na Pokojową Nagrodę Nobla. Ktoś niedawno powiedział, że dostać Pokojowego Nobla, to nie jest szczególny problem. Rób coś dla świata i licz się z układami politycznymi. W dziedzinach takich jak fizyka, medycyna, literatura jest trochę trudniej. Nie wiem czy tak do końca jest.

A co do Kapuścińskiego: cieszę się, że oto zapytałam. Jego styl pisania mi się podoba. A jeśli chodzi o jego literaturę, to osobiście jak dotąd zewsząd słyszałam same ochy i achy. I chyba jesteś pierwszą osobą od której słyszę coś innego. I dobrze.

(w końcu autor powieści się inspirował na dziele Tolkiena).


Uh, no nie powiedzialbym.
Pierwsze dwa tomy Władcy Pierścieni wydane zostaly w roku 1954, natomiast kolejne czesci Opowieści z Narnii pojawialy sie w latach 1950-1956. Racja, ze Tolkien zaczal tworzyc swoje dzielo duuzo wczesniej (jeszcze przed wojna), ale Lewis tez nie napisal wszystkich tomow w tydzien, raczej tworzyli oni swoje dziela rownolegle.

A Opowiesci z Narnii czytalem pare ladnych lat temu, naprawde dobra seria, choc jesli o mnie chodzi - zbyt bajkowa. Wole inny typ fantasy, niemniej jednak Opowiesci z Narnii to naprawde kawal dobrej literatury, ale chyba dla tych mlodszych czytelnikow (jak to media rozdmuchaly - Narnia to konkurencja nie dla Władcy Pierścieni lecz Harry'ego Pottera).

A co do filmu: ja nie bylem, ale sądzac z opinii moich dwoch brotherow i paru znajomych - film nie jest zly. Oni byli nim wrecz oczarowani. Ja nie wiem, nie widzialem, poczekam az bedzie na TVNie .

BTW, ciekawe czy beda krecic wszystkie 7 czesci .

Typ popularno-naukowy nie jest dla mnie .. Nie na moją głowę
Ale Sheila lubić fantastyka ( AS, Pretchett, Piekara, Lackey, Weis&Hickman, Brooks i "Opowieści z Narnii" Lewis to napisał, czy tak ? Bo nie pamiętam ), z sensacji to jedynie Pan Samochodzik ( a i tak jedynie parę tomów - len zrobił swoje, jednak książeczki ciekawe, odstresowujące ), z przygodówe to np. przygody Tomka - chyba we wszystkich dostępnych tomach ( odziedziczone po tacie )
Do tego Sheila lubić liryka Kaczmarskiego, Broniewskiego, Baczyńskiego ( choć tego ostatniego nie czytuję tomikami ), ostatnio wierszydła Tuwima.
A tak ogólnie wszystkiego po trochu. Nie kasuję żadnej kategorii od razu - sprostownie : Harlequina nie przeczytałam ani jednego i nie zamierzam, mój ukochany zrobił to, żeby trzymać się zasady "nie krytykuj, jak nie znasz", ale mnie brak do tego odwagi - tylko staram się wyrabiać własne zdanie na jakiś temat. Niestety ostatnio brak czasu robi swoje i zamykam się jedynie na lektury i od czasu do czasu jakąś księgę dla poprawienia nastroju ( a wszystko to poprzeplatane Kaczmarskim w tle i liryką siedząc na korytarzach w czasie przerw ).

Jednak udało mi się obejrzeć "Opowieści z Narnii" w kinie Postanowiłam jakoś uczicić zakońzenie sesji i prosto z egzaminu pojechałam do kina. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom Lewisa i nie tylko. Adaptacja, mimo że trochę się różni od oryginału to i tak jest fantastyczna. Film nie jest przekombinowany, bez zbędnych efektów specjalnych. Polecam wszystkim miłośnikom bajek, magii i czarów. Harry Pottery nie sięgają "Opowieściom..." do pięt

1. T.R.R. Tolkien "Władca Pierscieni", "Hobbit", "Sirmarillion", "Drzewo i Lisc",
2. "Portret Diriana Graya" Oscar Wilde
3. "Pielgrzym" Paulo Cohelo
4. "Harry Potter", ze wzgledu na lekki przyswajanie tekstu...
5. "Maja" (nie pamietam autora)
6. Carol Lewis " Opowiesci z Narni" (choc dla dzieci, fajnie sie czyta)
7.

moje ulubione to (oczywiście ):
Tolkien - wszystko co ten koleś stworzył.
Sapkowski - Saga o Wiedźmienie (cudo!)
Lewis - ostatnio modne "Opowieści z Narnii"
Coelho - wszystkie jego książki mi się podobają (no dobra, "Piąta Góra" strasznie mnie nudziła) ale "Weronika postanawia umrzeć" jest świetna!
Rowlling - faktycznie ksiązkę czyta sie nasamowicie lekko
Chmielewska - jej kryminały, niektórzy mówią, że nie warto jej książek czytać... ale ja ją lubię
i "Ania z Zielonego Wzgórza"! Książka mojego dzieciństwa (eee no dobra jam ciągle dziecko, ale chodzi mi o mnie w wieku ok. 8 lat:P) czytałam wszystkie części!:P

ogólnie kocham czytać, ksiażki, no moze z pewnymi wyjatkami. np. krzyzaczy (makabra goni makabre i to jest jedyna pozytywna rzecz w tej ksiazce, natomiast nienawidzę mimozowatej Danuski)
trudno mi wymienic moje ulubione ksiazki, wiec wymienaim te ulubione ostatnio:
-"Buszujacy w zbozu" Salinger (pierwsza ksiązka, którą najpierw wypozyczyłam z biblioteki, a potem sobie kupiłam)
-"Lot nad kukułczym gnazdem" Kesey (wsapniała książka, autor był mistrzem w swoim fachu i nie chodzi tu tylko o fabułe, ale o po prostu składanie słów)
-"Czarodzicielstwo", "Wiedźmikołaj", "Kosiarz", "Kot w stanie czystym" Pratchett ( i praktycznie wszystkie inne ksiązki jego autorstwa. w żadnej innej pozycji nie znalazłam takiej ilosci swietnych, inteligentnych dowcipow)
-wszystkie ksiażki o Adranie Mole'u- Townsend (ten chłopka mnie dobija)
-Trylogia Tolkiena, Opowieści z Narnii Lewisa, Ziemiomozre Ursuli Le Guin (bo miło jest zcasem sie znalexć w innym świcie... i autorrzy tych pozycji też byli mistrzami języka)
-"Harry Potter" wszystkie zcęsli, Rowling (czyta się szybko, jest zabawnie i przygodowo i ogólnie fajnie)
-kryminały Agathy Christie (jak je czytam to zawsze próbuje sama zgadnąć, kto jest mordercą i to jest swietna zabawa)
i moja ulubiona ksiazka, gdy miałam jakieś 10 lat:
-Porwany z amlodu, Stevenson (nie wiem dlazcego, ale mi się podobało)
i to na tyle... praktycznie mogłabym jeszcze długo wymieniać...

"Koń i jego chłopiec" (jedna z części "Opowieści z Narnii"), nie wiem już, który raz czytam, a zawsze coś nowego odkryję... Mam słabość do C.S.Lewisa
Księga Mądrości
"Wprowadzenie do rachunkowości" (Śnieżek) & "Ekonometria stosowana" (ta autorstwa moich wykładowców )

Nie czytałam COelho, ale już wielu moich znajomych debatowało na ten temat. Doszli do wniosku, że to jednak nie New Age. I tak sobie myślę, że już wiele osób było podejrzewanych o kontakty z tą sektą, ale co jest prawdą? M.in. C.S. Lewis, autor "Opowieści z Narni". Z tego co wiem Mickiewicz miał kontakty z satanistami, ale czy to deskrydytuje jego utwory w moich oczach?

Na ekrany kin właśnie wchodzi pierwsza część "Opowieści z Narni. Lew, czarownica i stara szafa". Na temat filmu otworzyłam temat tutaj. Ale w tym miejscu chciałabym otworzyć dykusję na temat całego cyklu książek Clive'a Staple'a Lewisa.

Dla mnie te książki były piękną opowieścią o przyjaźni i dorastaniu. Symbolika chrześcijańska była dla mnie sposobem na inne spojrzenie na wiarę. Ale muszę przyznać, że to właśnie warstwa fabularno-fanstastyczna najbardziej mnie pociągała. Trudno jest mi stwierdzić, która z części była najciekawsza.

Tutaj chciałąm jeszcze zaznaczyć jedną sprawę, która wzbudza kontrowesje wśród czytelników. Która z opowieści jest tak naprawdę pierwsza? "Lew, czarownica i stara szafa", czy może "Siostrzeniec Czarodzieja"? Pomimo że "Siostrzeniec..." opowiada o czasach wcześniejszych, to jednak "Lew..." jest pierwszą książką z cyklu. "Siostrzeniec..." wyjaśnia po prostu pewne kwestie związane ze światem Narnii. Ale wprowadzenie zawarte jest w "Lwie, czarownicy i starej szafie".

Tak więc zapraszam do dyskusji!

Prawdę powiedziawszy, pierwszy raz spotykam się z cyklem "Opowieści z Narnii" jak i samym autorem Clive'em Staple'em Lewisem.

Czy książki z tego cyklu oparte są na typowym fantasy (jak np. Wiedźmin), czyli występują krasnoludy, trole, elfy itd. itd. ?

i

Ile jest książek w tym cyklu, tylko dwie ?

Trudno mi powiedziec, czy to typowe fantasy. Wystepuja tam Czarne i Czerwone Karły, sa olbrzymy, duchy drzew - hamadriady, ale elfow nie ma. Ten swiat to wynik zmieszania roznych mitologii i kultur - sa tam fauny i podziemne stwory oraz smoki.

Ksiazek w tym cyklu jest siedem. Wymienilam dwie, ale po kolei sa to:

"Lew, czarownica i stara szafa"
"Ksiaze Kaspian"
"Podroz 'Wedrowca do Switu'"
"Srebrne krzeslo"
"Kon i jego chlopiec"
"Siostrzeniec czarodzieja"
"Ostatnia bitwa"

Razem siedem. To sa dosc krotkie opowiadania, po ok. 200 stron.

Polecam, bo to naprawde ciekawe ksiazki. Ja lubie czesto do nich wracac :)

CS Lewis pisal rozne ksiazki, rowniez "Trylogie miedzyplanetrna dla doroslych". Mozna powiedziec, ze to ten sam typ ksiazki, co "Opowiesci z Narni", tyle, ze troche trudniejszy. No i dzieje sie we wszechswiecie. Ale to inna historia...

PS Przepraszam, ale nie mam polskich znakow.

Od 6 stycznia można obejrzeć ekranizację książki C. S. Lewisa "Lew, czarownica i stara szafa" (o cyklu "Opowieści z Narni" dyskusja toczy się tutaj). Czy byliście już na tym filmie? Jak Wam się podoba od strony wizualno-artystycznej? A czy jest wierny wobec książki? Zapraszam do wymiany poglądów!

Pierwsza książka, która mi się tak naprawdę spodobała to "Ronja, córka zbójnika" Astrid Lindgren. Pamiętam jak z zapartym tchem czytałam przygody Ronji i Birka.
Następną książką, którą czytałam z takim zapałem był "Harry Potter". Przez kilka lat byłam wielką fanką tego cyklu, ale na szczęście z tego wyrosłam.
I jeszcze ostatnia książka, którą kojarzę z dzieciństwem to "Opowieści z Narnii" Lewisa. Cały cykl przeczytałam co najmniej pięć razy (chyba przy żadnej innej książce nie udało mi się jak na razie przebić tej ilości).

W przypadku pozycji pierwszej i ostatniej jestem w stanie powracać wielokrotnie do tych książek. Jednak jeśli chodzi o HP, to zbyt się zraziłam do tej serii, abym mogła ją czytać z zainteresowaniem.

jesli Biblia podaje wymyslone historie jako historie nie wyjasnia tego to jest to nieuczciwe.

powiedz szczerze - czy czułbyś sie OSZUKANY, gdyby się okazało, że ks.Jonasza jest "tylko" gębokim i pięknym moralitetem, a nie opisem wydarzeń autentycznych?
Bo ja uważam tezę o fikcyjności historii Jonasza za bardzo prawdopodobną, a mimo to nie czuje sie w żaden sposób oszukany, tylko przeciwnie: wielce ubogosławiony przez tą księgę.

Żaden (a w każdym razie mało który) powieściopisarz nie zaczyna swego dzieła od słów: "a teraz będzie wymyśona opowieść" - co najwyżej niektóre tlenowele mają na końcu napis: "podobieństwo postaci jest przypadowe".

John Bunyan w swojej "Wędrówkę pielgrzyma" nie zaznacza że to wymyślona fabułą. C.S.Lewis w "Opowieściach z Narni" albo w "Listach Krętacza" nie podkreśla tego.
Sienkiewicz osadzał swoje powieści w realiach historycznych i nawet umieszczał w fabule historyczne postacie, jego bohatrowie gadaja zmyśloną "stropolszczyzną" - ale nigdzie nie wyjaśnia, że to jest fikcja.

Czy oni wszyscy sa kłamcami i oszustami? Czy czujemy się niecnie nabrani przez nich?
Czy wśród ksiąg biblijnych nie mogła się znaleźć TAKA literatura?
Moim zdaniem, zważywszy na powszechność stosowania takich konwencji literackich w starożytności, byłoby dziwne, gdyby sie takowe w Biblii nie znalazły.

Poza Bolly książki to moja druga miłość
Nie mam zbytnio kiedy czytać ostatnio, ale jak już się dorwę, to siłą mnie nikt nie odciągnie

Z książek, które mnie zaciekawiły (albo je zapamiętałam ):

W podstawówce pamiętam, że czytałam L. M. Montgomery - pochłonęłam całą serię Ani ..., choć najbardziej polubiłam Rillę ze Złotego Brzegu (i chyba muszę znowu tego poszukać po bibliotekach ) oraz Opowieści z Narnii C. S. Lewisa.

W gimnazjum zaczytywałam się w fantastyce, głównie w Sapkowskim - całą sagę o Wiedźminie + opowiadania (teraz mam taką samą sytuację jak z Anią ... ;( ), Tolkienie, Prattchecie (? chyba tak się odmienia), Paolinim no i Rowling Odkryłam Agathę Christie, która mnie zadziwia każdą kolejną przeczytaną przeze mnie książką, Paulo Coelho - przeczytałam Alchemika i Podręcznik wojownika światła. Aaa i pokochałam Kamienie na szaniec A. Kamińskiego. I lubię serię o Artemisie Fowlu E. Colfera

W tamtym roku czytałam jedynie Coelho i Christie poszukując Wiedźmina, w tym roku mam nadzieję, że mi się bardziej poszczęści
A i zapomniałam jeszcze o Nicholasie Sparksie - Pamiętnik i Jesienną miłość kocham

A poza tym wszystkim zawsze uwielbiałam Tytusa

Z fantasy czytam:

- każdą książkę T. Pratchetta (aktualnie 'Carpe Jugulum' - nie ma w Polsce )
- Tolkiena wszysto
- Wiedźmina - najlepsze były opowiadania( Pani Jeziora była nudna i wszyscy zginęli)
- U. Le Guin(chyba tak się pisze) już nie pamiętam tytułów
- Swego czasu 'Opowieści z Narni' C. Lewisa (Rulz!)

Jako, że pytanie było o książki fantastyczne to jeszcze:

- Gwiezdne wojny - większość z cyklu(najlepsze książki pisze Zahn)
- bracia Strugaccy - 'Piknik na skraju drogi', 'Poniedziałek zaczyna się w Sobotę' itd.
-Odyseja Kosmiczna(kto to napisał?)
i dużo dużo więcej których tytułów lub autorów nie pamiętam.

'Ostatni Władca Pierścienia' mam na kompie, będzie trzeba przeczytać.
A kto czytał 'Pierścień Mroku' ta książka to dalszy ciąg Władcy

A WIĘC:

Imię- Top secret 8)
Wiek- ekhem......
Nick- Ball, Nessa, Żur (to nie mój pomysł:evil: )
Miasto- Rzeszów
Książki- więc, złotego Ballcia za całokształt otrzymują:
Dorota terakowska
J.R.R.......Tolkien!!
w kategorii super seria zwycięzył.........p.Sapkowski za Sage o Wiedżminie! Oraz C.S.Lewis za Opowieści z Narni!!
najnowsze moje odkrycie to......Strzała Kusziela - Jacqueline Carey i wiele wiele innych, których już mi się nie chce wymieniać + książki poza tematyką fantasy których genialnych jest cała fura

Film- jest dużo genialnych filmów, za dużo żeby wybrac ten najulubieńszy
MUzyka- Nirvana cmok, P.O.D., Lamb i kilku innych (głównie trans i zero Hip-Hopu)
Gra- (nie komentować) Najdłuższa Podróż, Diblo, Majesty :D
Lubie- słodyze, mojego psa, czytać i pisać, rysować(kocham), grać w D&D, oglądać filmy (i bajki:mrgreen: ), jeżdzic konno i na łyzwach i rolkach
Nie lubie- hamstwa, lukrowanych blondynek, tekstów w stylu: "Nie będe czytać, bo uważam, że nie jest mi to potrzebne" albo "Nie czytałam/nie ogladałam, ale wiem, ze beznadziejne
Nienawidze- gdy ktoś traktuje mnie jak porcelanową laleczkę, którą można w kazdej chwili stłuc, gdy ktoś na siłę się nademną lituje, sałatek z żółtym serem i jak mi ktoś z buciorami się pcha do życia
Zaintresowania- fantasy, muzyka, kino, sport (footbal rulez
:twisted: ), książki, malarstwo

i to chyba tyle o mnie na poczatek:D
Post był edytowany przez autora dnia 02 20 2005 o godzinie 21:03

Nazbierało mi się trochę książek ostatnio, i teraz zaczne uzupełniać braki, bo chyba będę miała wreszcie trochę czasu. Chyba. W tej chwili czytam:
"Bazil Złamany Ogon" Christopher Rowley - dostałam pod choinkę, ale, choć męczy mnie to okropnie, nie mam czasu, nie mam czasu...
"Eragon" Christopher Paolini - chce przeczytać zanim obejrzę film
"Przygody Hana Solo" Brian Daley - nie wypada mi nie czytać nic z SW...
"Na posłaniu z trawy" Lian Hearn - wprawdzie nie o Japonii, ale bardzo ... japońskie
"Opowieści z Narnii t.1" C.S. Lewis - muszę, bo na olimpiade kazali....ale nawet fajne
"Wygnaniec" Krzysztof Piskorski - czasu!!!! a poza tym, to super książka... moje klimaty, po prostu

Więcej nie, bo bym zaczęła jeszcze myśleć, że Garrowa zabił samuraj.... :wink:

--
Future holds secrets, that only past can reveal.

Fate will take where you are needed the most.

Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa



Opis:
Film powstał na podstawie popularnej serii książek dla dzieci autorstwa C.S.Lewisa, mówiących o walce dobra ze złem.
Podczas wakacji rodzeństwo - Łucja, Zuzanna, Edmund i Piotr (Lucy, Susan, Edmund, Peter) Pevensie odkrywają magiczną krainę Narnię, do której dostać się można przez drzwi zaczarowanej szafy. W Narnii, pod wpływem uroku rzuconego przez Białą Czarownicę, od 100 lat panuje nieustanna zima. Wszyscy Narnijczycy czekają na powrót lwa Aslana, który jako jedyny pokonać może siły zła. Pomoże mu w tym rodzeństwo Pevensie.
Rozmiar: 130 mb




Ja chetnie czytam ksiazki, ale lektur nie lubie ;] Duzo osob raz czy dwa przeczytalo ksiazki z wlasnej woli. Ja je pochlaniam ;] Jak jakas ksiazka mi sie spodoba, to czytam ja po 10-20 razy (np. Harry Potter, Eragon, Pamietnik Narkomanki).

Moje ulubione:
"Pamietnik Narkomanki" - B. Rosiek
"Eragon" i "Najstarszy" - C. Paolini
"Harry Potter" - Wszystkie tomy J.K.Rowling
"Cyfrowa Twierdza" - Dan Brown
"Opowiesci z Narnii" - Wszystkie tomy C.S.Lewis

Raczej nie. Przyjaźnił się z Ojcem Narnii, ale mogli sobie docinać w ramach swojego kółeczka dyskusyjnego.

Pogooglaj
W skrocie tak:
"(.. ) prawdą jest, że długa przyjaźń Lewisa i Tolkiena ostatecznie się rozpadła - i to on zerwał kontakty. Jedną z przyczyn było to, że różnili się poglądami religijnymi.
Tolkienowi nie podobały się "Opowieści z Narnii" Lewisa i tempo, w jakim ten pisał książki - według niego treść "Opowieści..." była pełna niekonsekwencji; Tolkien był perfekcjonistą i wymagał takiego samego podejścia od innych. To, że Lewis odniósł sukces dzięki "opowiastce dla dzieci", a on sam nie mógł znaleźć nikogo, kto byłby skłonny wydać "Silmarillion" również go denerwowało.""
z Forum dyskusyjnego przy Sekcji Tolkienowskiej ŚKF

C.S.LEWIS - Opowieści z Narnii [6] - Siostrzeniec Czarodzieja [H.Łabonarska]

Dwoje dzieci, Pola i Digory, wciągnięci w eksperymenty parającego się czarami wuja Andrzeja, trafiają do Innego Świata, gdzie stają się świadkami stworzenia Narnii wraz z jej mówiącymi zwierzętami i innymi niezwykłościami. Digory zwycięsko wychodzi z próby dostarczenia Aslanowi owocu Zaczarowanej Jabłoni, dzięki czemu koniec tej historii da początek wszystkim innym, które rozegrały się w Narnii.

Czas: 5h 26m
Czyta: Halina Łabonarska
Waga: 117 MB
Linki:

Pierwszy tom był przekładem Ewangelii na język baśni, historią śmierci i zmartwychwstania Aslana oraz Złotego Wieku Wielkich Królów, a w siedmioksięgu stanowił fundament, klucz do wszystkich innych tomów Kronik Narnii. „Kaspian” jest już tylko opowieścią dopowiedzianą na marginesie, nie ma tego fundamentalnego znaczenia, jest refleksją o rzeczach pomniejszych, ale nie mniej ważkich – opowieścią o prawowitości władzy, o życiu legend, o wadze, jaką ma wiara, pamięć i tradycja, w końcu – o powrocie i odbudowie starego porządku. Brak ogromnego rozmachu, przeładowania wydarzeniami, mniejsze nasycenie mitami i symboliką czynią z „Księcia Kaspiana” prostszą i lżejszą opowieść o wyprawie do baśniowego świata, znacznie naturalniejszą od pierwszej części i umiejętnie otwierającą czytelnika i bramy Narnii na kolejne powroty.

Czas: 5h 53m
Czyta: Halina Łabonarska
Waga: 127 MB
Linki:

[b]Opowiesci z Narnii (1988) - DVDRip rmvb [PL] - mini serial BBC / 6 odcinkow[/b]

[quote]rezyseria: Marilyn Fox
scenariusz: Alan Spalding, Adrian Uwalaka
zdjecia: John Mason, Chris Townsend
muzyka: Geoffrey Burgon
na podstawie powiesci C.S. Lewisa
od lat: 10
czas trwania: 170 minut

Familijny, Fantasy, Przygodowy, Basn

Czworka dzieci - Piotr, Zuzanna, Edmund i Lucja przez stara szafe dostaja sie do Narni, magicznej krainy, ktora zamieszkuja mityczne stwory i mowiace zwierzeta. Niestety w Narnii, od wielu lat, za sprawa Bialej Czarownicy, panuje zima. Zmienic to moze jedynie nadejscie Aslana...

waga: 900 MB[/quote]

Ulubione pozycje, bez ładu i składu:

Terry Pratchett - "Świat Dysku"
H. P. Lovercraft - "wszystko, gdzie Przedwieczni
Iain M. Banks - "Fabryka Os"
Jaroslav Hasek - "Przygody Dzielnego Wojaka Szwejka podczas Wojny Światowej"
Phillip K. Dick - właściwie wszystko; "Ubik", "trzy Stygmaty Palmera Eldrichta", "Człowiek z Wysokiego Zamku", "Płyńcie łzy moje, rzekł policjant" i opowiadania
John Ronald Reuel Tolkien - "Władca Pierścieni", "Hobbit", "Silmarillion"
George Orwell - rok 1984
Edmund Niziurski - wszystko :)
Stanislaw Lem (Śp.) - wsytstko, szczególnie "Dzienniki Gwiazdowe"
Sempe & Gościnny - Mikołajek, seria
Brian W. Aldiss - "Cieplarnia"
Piers Anthony - cykl "Xanth"
Andre Norton - cykl "Świat Czarownic"
Clive Stapleton Lewis - "Opowieści z Narnii"
Joanne Katherine Rowling - "Harry Potter" (sceptycyzm u mnie do roku 2001 ;))
Neil Gaiman - "Gwiezdny Pył", "Nigdziebądź", "Amerykańscy Bogowie"
William Golding - "Władca Much"
Antoine de Saint Exuperry - "Mały Książe"
Andrew Sapkowski - "Wiedźmin"
Jonathan Carroll - "Kraina Chichów"
opowiadanie "Piaseczniki", GEORGE R.R. MARTIN
i cholernie wiele innych :)

OOO, przypomniało mi się:

Douglas Adams - "Autostopem przez Galaktykę" (5 części)
Wodnikowe Wzgórze - chyba taki tytuł, fantasy o królikach :D

Nie ma to jak twórczość J.R.R. Tolkiena !!! Nawet na maturze ustnej mowiłam tylko o "Władcy Pierścieni". Może to zabrzmić troche dziwnie ale fajnie się mi czytało "Opowieści z Narnii" S.C. Levisa. Film jest trohce dziecinny ale za to książki są naprawdę świetne. Nie obejdzie się też bez "Harrego Pottera" J.K. Rowling. Spodobała mi się też książka T.Dołęgi- Mostowicza "Profesor Wlczur" i "Znachor". Bolesław Prus też fajnie pisze :-) "Faraona" i "Lalkę" bardzo przyjemnie mi się czytało...

Hmm.. zaległości w tym temacie mam niemożliwe.. Trudno, nie będę nadrabiać, przepadło

Aktualne lektury:
"Gry fabularne - nowe zjawisko kultury współczesnej" Jerzy Zygmunt Szeja
"Technopol - triumf techniki nad kulturą" Neil Postman
"Badanie kultury. Elementy teorii antropologicznej" pod redakcją Mariana Kempnego i Ewy Nowickiej
"Aspekty mitu" Mircea Eliade
"Opowieści z Narnii" C.S. Lewis Jestem na etapie podróży na wschód na pokładzie Wędrowca do Świtu ^^

Oto kilka moich propozycji

Dean Koontz :

Robert Ludlum :

1 Tozsamosc Bourne&#39;a
2 Krucjata Bourne&#39;a
3 Ultimatum Bourne&#39;a
4 Dziedzictwo Bourne&#39;a

Dan Brown :

C.S.Lewis - Opowiesci z Narnii :

1 Siostrzeniec Czarodzieja
2 Lew, Czarownica i Stara Szafa
3 Kon i Jego Chlopiec
4 Ksiaze Kaspian
5 Podroz Wedrowca Do Switu
6 Srebrne Krzeslo
7 Ostatnia Bitwa

Jakby kogos interesowaly jakies konkretne tytuly to pisac ,mam tego troche a jak nie mam to sie skombinuje

Przypomniały mi się jeszcze dwie książki, a właściwie dwie serie książek, które zaliczam do nie tyle ulubionych, co fajnych i sympatycznych, a do których pewno wrócę w ramach akcji czytania dzieciom :>
Będą to "Opowieści z Narnii" Lewisa i niedokończona jeszcze "Seria Niefortunnych Zdarzeń" Snicketa (owianego sławą błyskotliwego naukowca i niesławą błyskotliwego oszusta, który został kilkakrotnie omyłkowo uznany za znacznie wyższego niż jest w istocie).

Bylam wczoraj na Narni. Poniewaz na innym forum pisalam wrazenia po filmie to wkleje tylko tutaj bo w sumei napisalabym to samo Nie obrazicie sie mam nadzieje

Cytat: Jestem wielka fanka Opowiesci z Narni jako ksiazki. Mialam nadzieje ze disney naprawde zrobi cos wartego uwagi. Po obejrzeniu filmu bylam niesamowicie zawiedziona. Kolejna superprodukcja zrobiona w stylu amerykanskim. Klimat ksiazki zaginął gdzies po 15 minutach filmu i zaczela sie wyprawa dzieci rodem z "Wladcy pierscieni". Wszystko bylo rzerysowane, niektore szczegoly ktore dla mnei byly wazne, byly pominiete, czasem kompletnie odwrocone. Widac bylo ze film ma miec przesła nei chrzescijanskie. Rozłożył mnie moment w którym Edmund mowi (tekst wyssany z Bibii) "Nie chce zeby ktos oddawał zycie za moje grzechy". Polski dubbing beznadziejny, jedyna postac ktora jest warta uwagi to pan Bóbr (chodzi o dubbing) do ktorego podklada Kawalerowicz chyba (nooo.. ten co grał Zagłobe) Fajnie to wszystko wyglad na duzym ekranie i jesli ktos nie czytal ksiazki to bedzie to dla niego kolejny fajny bajkowy film przygodowy. Jesli ktos czytal Lewisa i zna dobrze jego ksiazki, ten fim bedzie dla niego profanacja tych ksiazek. Teraz juz wiem czemu sam Lewis zawsze byl przeciwko tworzeniu filmow na podstawi swoich ksiazek i za zycia nigdy sie na to nie zgadzał.

Moje typy:
1. Władca pierścieni, Tolkien
2. Gobelin fionavarski, Kay
3. Zew Cthulu, Lovecrat
4. Narrenturm/Boży bojownicy, Sapkowski
5. Diuna, Herbert
6. Rok 1984, Orwell
7. Alterland, Wolski
8. Opowieści z Narni, Lewis
9. Dracula, Stoker
10. Ludzie jak ludzie, Bułyczow

A oto moje typy

1. F. Herbert - DIUNA
2. S. Lem - SOLARIS
3. M. Kaye, P. Godwin - WŁADCY SAMOTNOŚCI
4. R.R. Martin - PIEŚŃ LODU I OGNIA
5. C.K. Lewis - OPOWIEŚCI Z NARNI
6. R.R Tolkien - WŁADCA PIERŚCIENI
7. P.K Dick - TRZY STYGMATY PALMERA ELDRITCHA
8. M.,S. Diaczenko - CZAS WIEDŹM
9. A. Sapkowski - SAGA O WIEDŹMINIE

Chwilowo tyle, jak przypomnę sobie coś jeszcze albo przeczytam, to dopiszę, bo strasznie mnie razi brak numeru 10.

Jakwoju, skąd zaczerpnąłeś takie interpretacje "Opowieści z Narnii"?

Skądinąd. Stad samąd, co Haereticus o Hieronimie, minach etc. Czyli z niewiedzy mówiąc łagodnie. To popularna metoda wśród protestantów tutaj - skoro nic nie wiem, nic nie słyszałem, to nie ma czegoś.
Skąd się w ogóle urwałeś że Cię to dziwi.


/../
C.S. Lewis nie był świrem. To był wielki człowiek i lepszy chrześcijanin niż ktokolwiek na tym foum, tak z protestantów, jak i katolików. Był to anglikanin, ale baaardzo katolicyzujący.

Jaki tam protestant? nie znajdziesz u niego żadnych protestanckich dogmatów, popularnych tutaj. Nie ma też tego ostatniego rytuału zbawiającego.

Przy okazji filmu miałem okazję czytać wylewy protestanckiej frustracji, jaki to Lewis niedobry papista-satanista.

Nic dziwnego, że Jakwoj karmi się jakąś sieczką, Haereticus "teologami" a "O wierze i moralności chrześcijańskiej" na półce leży i obrasta kurzem.

Polecam przede wszystkim literaturę współczesną, jest najodpowiedniejsza w formie i przez to z reguły najciekawsza. Ale wszystko zalezy od upodobań.
Osobiście polecam: prozę Hemingway'a, Borowskiego, Grudzińskiego, Kapuścińskiego, Schulza, Hłasko, "Lot nad kukułczym gniazdem", "Trzech towarzyszy", "Trzech muszkieterów", "Ojca chrzestnego", "Rok 1984", "Początek", "Zdążyć przed Panem Bogiem" do pary z "Rozmowami z katem", wiersze Herberta i Białoszewskiego.
Nie wspominam o mojej świętej księdze "Władcy pierścieni" i pozostałych utworach mistrza Tolkiena, bo podejrzewam, że już znacie. Znacie, prawda???

Zapomniałam o "Opowieściach z Narni" i "listach starego diabła do młodego" Lewisa.

mógłbyś przybliżyć myśl na temat pana Tolkiena i Lewisa? czytałem książki obu autorów, z tego co wiem to wzajemnie się znali i nawet "kolegowali". W serii "Opowieści z Narnii" jest użytych sporo wątków biblijnych. Co do książek tolkiena trudniej co kolwiek znaleść z tematów biblijnych, ale chyba jednak przeczytam w końcu tą książkę co kiedyś kupiłem a mianowicie: "Jak znaleść boga we władcy pierścieni":
http://www.poczytaj.pl/1411

Tym razem polecam bardzo ciekawą pozycje książkową anglikanina tutaj ukłon w stronę Braci odłączonych C.S. Lewisa "Cztery miłości". Autor "Opowieści z Narnii" jest pisarzem chrześcijańskim, przyjacielem J.J. Tolkiena, piszącym z polotem i właściwym sobie humorem o sprawach dotyczących naszej relacji z Bogiem. Tutaj porusza tak bliskie każdemu z nas tematy przyjaźni i bezinteresownej miłości. Świerzośc jego spostrzeżeń i porównań warta jest zapoznania. Pozdrawiam. DZWN

Drgi mi 44! (a co, powymieniamy sobie uprzejmości ) Tak jak piszesz. Wiedząc, ze przynajmniej Tobie znana jest historia więzi łączącej Lewisa z Tolkienem celowo zrobiłem wycieczke pod Twoim adresem. Wielu ludzi zatrzymuje sie na wiedzy że Lewis napisał "Opowieści z Narnii", a Tolkien "Władcę pierścieni". Obaj byli wspaniałymi przyjaciółmi. I masz racje Tolkien (katolik)nie był "zachwycony" małżeństwem Lewisa (anglikanin) i okazywał mu to. Ale właśnie na tym polega przyjaźń! To nie tylko tanie poklepywanie po plecach, niee tylko ramie na którym sie wypłaczesz gdy jest ci źle, nie tylko towarzysz dzielenia radości, ale osoba od której masz prawo spodziewać sie usłyszeć prawdę o sobie samym. Prawdę powiedziana z miłościa, pozbawiona pudu nieuczciwości czy fałszywej zgody na zło. Dlatego podałem przykład tych ludzi. Tolkien nie grał że wszystko jest w porządku. Poprostu powiedział Lewisowi, ze taka sytuacja jest zła. Przyjaźń musi opierać sie na prawdzie, tam nie mam miejsca na teatr. DZWN

O Potterze można długo dyskutować... Ja jestem zdania, że jest to rzecz dla większych dzieci, trochę już obytych w bardzo szeroko pojętej kulturze;


Pełna zgoda. Takich książek dla "większych dzieci" jest mnogo.
Co do "Narnii". Jak rozumiem też dostrzegasz w nich coś znacznie więcej niż bajeczki dla małych dzieci. Dziś stojąc przy maszynach przez kilka godzin dręczyła mnie obsesyjna myśl odnośnie mojego wczorajszego wpisu. Czy faktycznie nie zapędziłem się w kozi róg sugerując kolejne poziomy ukrytej narracji. Przecież wystarczy z dwadzieścia zwierzakowatych i kilka antropomorficznych zabawek, by "Narnię" stworzyć. Dziecięca fantazja jest tak bogata, że nie potrzeba jej pobudzać : wystarczy opisać "co dziecko widziało". Sam jestem ciekaw już nie fabuły ile raczej rozwiązania powyższej kwestii. To znaczy czy odniosę wrażenie (używając języka Polkowskiego), że Lewis "przefajnowała".

Czy "Poter" jest ambitny? Żart. Oczywiście, że nie. Chociaż sugeruję pewien test. Proszę przeczytać sobie nie jako czytelnik, ale jako nauczyciel - polonista, z czerwonym pisakiem w dłoni dla podkreślania błędów powtórzeń i czego by tam jeszcze "Opowieść wigilijną" Dickensa... <Wielki lol>

No wreszcie jakiś rozsadny temat Takim naprawdę zagorzałym fanem fanastyki przesaem być kilka lat temu, ale nadal lubię poczytać jakieś ksiazki w tych klimatach. Polecam oczywiście cykl o wiedźminie autorstwa Sapkowskiego, "Hobbita" Tolkiena (wg mnie to jego najlepsza książka) oraz cykl "Opowieści z Narnii" Lewisa. Jeśli chodzi o fantastykę niestandartową to koniecznie "Alicja w Krainie Czarów" Carrolla, twórczość Pilipiuka oraz "Kroniki Marsjańskie" Bradbury'ego. W tradycyjne RPG (rąb, pal i gwałć ) nie grałem zbyt wiele, znam dobrze jedynie polskiego "Wiedźmina" oraz trochę D&D - zabawa fajna, ale jak ze wszystkim nie nalezy przesadzać, bo może zaczac się nudzić. Na komputer - dobrych cRPG-ów i gier w klimatach fantasy jest od cholery, polecam serię Heroes of Might and Magic, Warcraft, Diablo, Baldur's Gate oraz Icewind Dale. Na telewizor - tutaj to nędza, bo oprócz "Drużyny Pierścienia" (który jest doskonały), trudno trafić na perełkę. Przyjemnie oglądało mi się "Ostatniego smoka", "Willow" oraz "Merlina". Jeśli komuś łepetyna pracuje na wysokich obrotach i ma dużo fantastycznych pomysłów to polecam zabawę z pisaniem i rysowaniem - sam to robie i chyba nieźle mi wychodzi

Dorwalam kilka fotek z filmu ktory bedzie od 9 grudnia 2005 na ekranach kin. To jest basn fantazy(ja powiem dla wszystkich ale obiektywnie to dla dzieci) na podstawie ksiazek "The Chronicles Of Narnia" C.S.Lewisa. Opowiadac bedzie o losie czworki dzieci, ktore w czasie II Wojny Swiatowej wyslano z nekanego nalotami Londynu na wies do wuja profesora. Tam w czasie zabawy w chowanego odkrywaja w szafie przejscie do
innego swiata - Narmii z gadajacymi bestiami, centaurami, faunami, gigantami, krasnoludami, zwierzetami i diabelska Biala Wiedzma ktora zaprowadzila wieczna zime na te ziemie.
Oczywiscie staja przy boku Jego Wysokosci Lwa Aslama(ale nie wszyscy hehe) starajac sie pomoc w przepedzeniu tej wiedzmi Jadis i jej poplecznikow.
Dlaczego o tym pisze ? Otoz gdzies w grudniu 2004 w ramach nauki jezyka ang. zaczelam czytac Levisa powiesci, a tu taka niespodzianka! Bede mogla obejrzec szybciutko, na Wladce pierscienia czekalam prawie 20 lat!!! hahaha
A tak powaznie to bardzo sympatyczna opowiesc, a ze zdjec widac ze bedzie to wspaniale widowisko, takze polecam Wam i pociechom Waszym. Na pewno zwolennicy Harry Pottera nie powinni tego filmu ominac, zwlaszcza, ze cos tak czuje ze na jednym sie nie skonczy i cala sage zekranizuja

Ostatnio przeczytane:
"Gnój" Kuczoka - tegoroczna Nagroda NIke
"Czasy Prawieku" Olgi Tokarczuk-silnie zmetaforyzowana
"Imię róży" Eco (no dobrze, w trakcie)-niesamwity klimat, ale zbyt dużo opisów np. konfliktów papiezy...

The best:
Tolkien
Sapkowski
Lewis - Opowieści z Narni
Saga Ludzi Lodu - M. Sandermo

czyli ogólnie rzezc biorąc fantastyka.

Widzę, że ksiądz musiał ostatnio przerobić (choć to może złe słowo, bo Lewis dobrze zrobił te książki nic w nich przerabiac nie trzeba) serię opowieści z Narni... Czyżby wywołane to było ostatnią modą??

A z cytatów, też mój (żeby nie było że offtopiki robię)

"Po co kłamać, skoro wystarczy mówić prawdę, aby nam nie wierzono"
Henri René Albert Guy de Maupassant

Ciąg dalszy aforyzmów z C.S.Lewisa "Opowieści z Narnii":

"...kiedy się dokona czegoś dobrego, nagrodą jest zwykle inne zadanie - jeszcze większe i jeszcze cięższe."

"... oto, co znaczy być królem: trzeba być pierwszym w każdym rozpaczliwym ataku i ostatnim w każdym rozpaczliwym odwrocie; a kiedy w kraju nastanie głód, trzeba nosić piękniejsze stroje i śmiać się głośniej, ale jeść mniej niż jakikolwiek z twoich poddanych."
("Koń i jego chłopiec")

"...żarty, tak jak i sprawiedliwość, zaczynają się wraz z mową."

"...tak już jest, że to, co się widzi i słyszy, zależy w dużej mierze od tego, gdzie się stoi i kim się jest."

"...kiedy ktoś próbuje być głupszym, niż jest, bardzo często staje się głupszy naprawdę."

"Zawiedzione nadzieje rodzą wielki ból."

"...wieczne życie ze złym sercem jest wieczną niedolą."

"...mogą być rzeczy straszniejsze niż utrata kogoś, kogo się bardzo kocha."

"Kiedy rzeczy źle się mają, to zwykle mają się coraz gorzej przez jakiś czas, ale kiedy wreszcie zdarzy się coś dobrego, można się spodziewać, że sytuacja będzie się coraz bardziej poprawiać."
("Siostrzeniec czarodzieja")

"...szlachetna śmierć jest skarbem i nikt nie jest zbyt ubogi, aby go nabyć."

"...wszyscy znajdą to, czego naprawdę szukają."

"...jest taki rodzaj szczęścia i zadziwienia, który czyni człowieka poważnym. Jest po prostu za dobrze, by marnować czas na żarty."

"Wnętrze jest zawsze większe od tego, co na zewnątrz."
("Ostatnia bitwa")

w nicku McGregor nie ma napisane ksiądz


To, co tuż pod nickiem także dotyczy mojej osoby. MODERO też nie ma w nicku napisane, że jest księdzem, ale pod nickiem opis jest aż nadto wyraźny. Sylwio - badajmy rzeczywistość dokładnie - zarówno osoby jak i literaturę.

Dumbledor jest pozytywny - zgoda - ale jest czarodziejem. C.S. Lewis umiejętnością czarowania obdarzył bohaterów negatywnych (też przeczytałem wszystkie części "Opowieści z Narnii" - żeby nie było wątpliwości) - i to różni tzw. Inklingów - Lewisa, Tolkiena, Chestertona i innych od Rowling. Oni nie propagują czarów (od słowa "czar, urok") jako czegoś dobrego. A co do Wesleyów - popatrz na ich oszustwa, kłamstwa - w imię... przyjaźni. To jest sprzeczne z jedną z zasad dokonywania wyborów zawsze zgodnych z sumieniem (podaję za "Katolicyzm A-Z"): nie wolno czynić zła, by wynikło z niego dobro. Ja to nazywam wprost - Rowling łamie młode, nieukształtowane sumienia. Nie wiem, czy jest Katoliczką, lecz na pewno jej opowieść dalece się różni od typowych bajek dla dzieci, gdzie dobro pokonuje zło za pomocą uczciwej walki.

Ale to nie musi być wina Harrego. Zamiast niego mógłby wystąpić tu inny bohater. Ja kiedy zabieram się do czytania jakiejskolwiek ciekawej książki zamykam się na wszystko... Moja podzielnośc uwagi gdzieś się ulatnia

A jeszcze co do HP i wspominanych wcześniej Opowieści z Narnii. Czytałam taki artykuł, nie pamietam gdzie: 'Magia łatwiejsza niż cud'. W Harrym Potterze mnóstwo jest magii, zaklęcia są dobre 'na wszystko', Opowieści z Narnii pełne są cudów - czary czyni tam tylko ten, kto zły. To, co mi zapadło w pamięć to krótkie podsumowanie: Magia dotyczy wyobraźni, cuda rzeczywistości. Magia to brak kontaktu, cud to spotkanie. Magia jest dla dzieci, cuda są dla dorosłych (dlatego Harry jest dla dzieci a Lewis dla dorosłych.) Cud daje wolność magia zniewala. I nareszcie. Grzech ma coś z magii a łaska jest cudem.

dlatego Harry jest dla dzieci a Lewis dla dorosłych

ja zaczęłam czytać Lewisa jak miałam jakieś kilka lat i wydaje mi się że dość dobrze zrozumiałam jego książki (no oczywiście nie wszystkie ) a przynajmniej lepiej niż rozumiem je teraz. wbrew pozorom przesłanie np. opowieści z narnii jest tak sformułowane że dociera do większości choć odrobinkę myślących czytelników.
harrego przeczytałam jakoś pod koniec gimnazjum i nadal go nie rozumiem może dlatego że w tej książce poprostu nie ma nic istotnego co można by zrozumiec?

A teraz uważajcie, bo robię wielki off-top.
Ja też czytałem "Opowieści z Narni" jeszcze w przedszkolu. Na forum Narni mówi się, że to książka dla dzieci, a dla dorosłych jest "Trylogia Międzyplanetarna" (jednak na forum piszą głównie dorośli, którzy szaleją za Narnią, a nie trylogią). W wieku kilkunastu lat przeczytałem całe "Opowieści" jeszcze raz. Musiałem sobie przypomnieć swoje ulubione książki.

Co do czarów, w Narni, o ile pamiętam, używał ich też ten człowieczek, który wychowywał Kaspiana. Przyniósł on księciu legendarny róg Lucy i powiedział, że otrzymał go dzięki najprostszej magii. U Lewisa magia jest chyba jednak czymś zgodnym z prawami fizyki w innych światach. W "Siostrzeńcu czarodzieja" Jadis dostała się do Londynu i nie posiadała żadnej mocy.

Tak, tak, tak.

kFYatek, masz rację.... Ale simsy mnie rozwaliły, naprawdę

Opowieści z Narnii - Książe Kaspian - na początku trochę przynudnawe, potem się rozkręca. Całkiem sympatycznie. Dialogi świetne. Denerwuje mnie gra tego, no, tego co gra Kaspiana. Tak jakby wszystkich wokoło nienawidził. A że jestem fanką cyklu C. S. Lewisa to bardzo mi się podobało, mimo odstępstw od książki.

hmm wybór jest cieżki i nie będę szczególnie oryginalna jak napiszę że dla mnie to tak: * "Mały Książę"- mój ulubiony cytat to ten o oswajaniu , * Paulo Coelho- czytałam wszystkie i każda ma w sobie to "coś", ale najlepsza jest wg mnie "Piąta góra", następnie * Dorota Terakowska - jej książki są genialne, ostatnio zachywcila mnie "Poczwarka", ale bez konca mogę też czytać "Samotność Bogów" i "Tam, gdzie spadają Anioły". * Tolkien - ten ogrom wyobraźni poraża A z nieco lżejszych to *C.S.Lewis "Opowiesci z Narnii" jak coś mi się przypomni to dopiszę...[/list]

Bez apelacyjnie na pierwszym miejscu jest Tolkien. Pisał w sposób w jaki chyba nikt przed nim, a i nikt po nim. Wielu próbuje go naśladować. Ale to tylko imitacje.
A co do Dukaja to Newton ma rację. Jest świetny w tym co robi i rewelacyjnie bawi się historią alternatywną, patrz chociażby "Xawras Wyżryn" lub "Gotyk".
Jest taki pisarz, z kraju nad Wisłą zresztą, Ziemiański Andrzej go zowią. On także pisać potrafi. Świetnie wychodzą mu opowiadania jak i długaśne powieści, trzytomowe chociażby. A moim skromnym zdaniem Achaja jest lepsza niż Wiedźmin.
"Opowieści z Narnii" Lewisa są rewelacyjne. To jakby przypowieści biblijne w scenerii baśniowej dla dzieci, które trafiają także do dorosłych.

Nie cierpię Opowieści z Narnii! Jestem za Tolkienem: w opowieści fantasy nie można łączyć elfów, skrzatów, faunów, dzieci i gadających zwierząt. Uważam, iż te książki są bardziej "przygodowe" niż fantastyczne, i że brak im klimatu poprzez "natłok niemożliwych do zobaczenia w jednym miejscu postaci".

Przebrnęłam przez trzy książki i znudziły mnie na amen. Może i Lewis "jest fajny" ale mi jakoś nie leży. Pewno jak zwykle wyskoczyłam jak Filip z konopi indyjskiej.

Ja wlasnie obejrzalam The Unsaid, o ktorym byla mowa wczesniej- dobry film. Warty zobaczenia, chociaz nie zaskoczyl mnie az tak bardzo.

Underworld Evolution- zanuzyl mnie prawie na smierc... coz to taki gatunek. Fajna scena w kostnicy ze skalpelem!

King Kong - swietny!!!! oczywiscie sie poplakalam, a i sasiedzi mieli lzy w oczach!!

Opowiesci z Narnii- rewelacja, nawet jak dla doroslych. Najwazniejsze, ze Lewis i Tolkien byli bliskimi przyjaciolmi, nie sposob nie zauwazyc wzajemnych wplywow w tworczosci. Film jednak sprawil ze z duza przyjemnoscia siegne po ksiazke!

A ja nie przeczę słowom osób piszących w artykółąch. Jest to dla mnie jednak przesada. Można zostać opętanym przez cokolwiek na dobrą sprawę. Nie wierzę w to że czytanie HP jest równoznaczne z opętaniem. Trzeba oddzielić fikcje literacką od rzeczywistości. Za chwilę zakażemy cztać "Kordiana" bo ów latał na chmurce, albo Wertera bo strzelił sobie w łeb. Isntaeje coś takiego jak 'licencia poetica' czyli autor może napisać co mu się podoba.
Może na wszystkich autorów książek, w których występują elementy magii nałożymy ekskomunikę?
A co ludzie mądrzy mówią o 'Opowieściach z Narnii"? Jeśli ktoś mi powie, że nie ma tam magii to parsknę mu w twarz śmiechem. Mimo to Lewis jest uznawany za jednego z większych apologetów wśród literatów współczesnośći.
HP przedstawia poza magią wiele wartości czysto humanistycznych (nawet jeśli niekiedy sprzecznych z doktryną KK). Przecież mamy przyjaźń, miłość, zło, dobro, tolerancję i skutki jej braku i wiele innych czysto ludzkich aspektow. Może nie jest ok walka między znajomymi ze szkoły, ale gdzie to się nie zdarza? Czy Malfloy i Harry to nie są uwspółcześnieni Miętus i Pylaszczkiewicz z 'Ferdydurke' Gombrowicza.

Może i HP wpływa nie najlepiej na dzieci, ale zamiast straszyć ludzi książką ystarczyło by wprowadzić ajkieś zalecenie co do wieku odbiorców. 16 czy 18 latek czytający ma już jakiś dystans do fabuły. Jeśli książkę czyta 8 latek to chyba wina rodziców, że nie potrafią dobrać książek do wieku pociechy.

A co ludzie mądrzy mówią o 'Opowieściach z Narnii"? Jeśli ktoś mi powie, że nie ma tam magii to parsknę mu w twarz śmiechem. Mimo to Lewis jest uznawany za jednego z większych apologetów wśród literatów współczesnośći.

Tak, tylko że trochę inaczej wygląda magia w Narnii, niż w Hogwarcie. W Narnii - może poza szafą, mówiącymi zwierzętami i paroma drobiazgami, które należy przypisać Aslanowi, magia w swej istocie jest zła. U Harry'ego jest to narzędzie, którego wykorzystanie zależy od użytkownika.

OK, więc literatura współczesna

Coelho- chyba wszystko co wyszło w Polsce
Pratchett - seria świat dysku
King - z 5 lub 6 książek
Lewis - Opowieści z Narnii
Sapkowski - Wiedźmin
J R R Tolkien - Władca Pierścieni
JP 2 - Pamięć i tożsamość, Wstańcie chodźmy, kilka encyklik
i ogółem mówiąć dużo różnych 'czytadełek'
Czytam średnio 7 książek w miesiącu, więc nie zarzucaj mi proszę, że czytam same lektury. Lektury podaje jako przykłady książek, które czyta młodzież, dlatego wiele spraw można pokazać na ich przykładzie.
Nie piszę, że HP jest bez wad, ale czyta się go bardzo dobrze i uważam, że jest to naprawde jedno z lepszych dzieł literatury popularnej ostatnich lat. Bardziej podobało mi sie chyba tylko '11 minut' i 'Zahir' Coelho

Po tej niezwykle pouczającej wymianie zdań Szanownych Moderatorów proponuję powrócić do wątku Opowieści z Narnii, choć zapewne nie będę zbyt oryginalna dorzucając kolejny pochwalny głos dla owej produkcji. ;-)

Bez znajomości (niestety!) literackiego pierwowzoru nie mogę ocenić filmu jako ekranizacji powieści C.S. Lewisa. Jednak to, co zobaczyłam na ekranie spodobało mi się. Reżyser, jak i pozostali twórcy, dokonali wielu starań, by przedstawić świat Narnii jako niesamowity, nie tylko dla bohaterów, ale i dla widzów. Niezwykle starannie dopracowane postacie stanowią barwną plejadę, a ukazywane miejsca cechuje baśniowy klimat.

Mimo wielości zastosowanych środków technicznych, film zachowuje formę prostej opowieści o walce dobra ze złem. Jest baśnią, w której szczególny nacisk kładzie się na takie wartości, jak: braterstwo, lojalność, poświęcenie czy odwaga. Jej przekaz jest zarazem czytelny i pouczający.

Na uznanie zasługuje niezwykle naturalna gra młodych aktorów. Wreszcie, trudno nie pochwalić muzyki (zwłaszcza jeśli słucha się jej namiętnie od tygodnia ), która idealnie dopełnia obraz, a kiedy milknie (mam tu na myśli scenę walki) to tylko po to, by wyeksponować szczęk oręża, i wywołać tym samym efekt 'gęsiej skórki" na ciele widza. :-)

Dla zainteresowanych postacią i twórczością C.S Lewisa polecam tę oto stronę .

Użytkownik "Justyna"
| Artykuły oświetleniowe "Aslan"

| To na Stalowej jest. Stamtąd piszę listy odkąd
| tygrys niemiłosierna odgryzła mi głowę.

| A córka sąsiadów wychodzi jutro za mąż
| mimo że piątek: inna, sierpniowa tygrys zdejmie post
| i weźmie go ze sobą do nieba. Korytarz zalegają winogrona
| buszują w nich lisy: córka sąsiadów mierzy suknię
| kręci się panoramicznie, nasłuchując rudego konia
| (pędzi depcząc mirt w dolinie, w jego śladach
| gdy spadnie deszcz, topią się dzieci).

| Nie wracam do domu. Jestem szantungową dziewczynką,
| jeżdżę na lwach, po wódce pocę się tęczowymi kulkami.
| Stare kobiety robią z nich etopirynę.
--------------
moim rozwiązaniem problemów interpretacyjnych jest szantungowa
dziewczynka -
manekin w ślubnej sukni, naprzeciwko sklepu 'Aslan',
tajemnicze 'Aslan' , zapewne nie mniej realne na Stalowej jak etopiryna w
aptece, brzmi jak imię bogini, nieznane wcielenie Asztarte albo ...


Aslan to lew z "Opowieści Narnii" C.S. Lewisa. Może ten, na którym jeździ tu
szantungowa dziewczynka. A może ktoś zaczął robić artykuły oświetleniowe o
takiej nazwie i dziewczynce tylko się wydaje, bo jej wyobraźnia (z czasów,
kiedy jeszcze miała głowę) utkwiła w neonie?
Ja także nie kupuję (na początek, autorko) zmiany rodzaju tygrysa, bo nie
widzę uzasadnienia, ale czekam na nie od Ciebie.

całościowe, jakby przesłanie, znika po przeczytaniu, więc nie


No tak. Jako całość się podoba, surrealizm u mnie akurat zawsze na miejscu,
więc nie dziwią mnie ani nie przeszkadzają tęczowe kulki ani etopiryna ani
odgryziona głowa.

o.


Justyna?




| ,,Inteligentny projekt mo e znaczy , e ostateczne wyja nienie ycia
| znajduje si poza wyja nianiem naukowym.

To ju wielokrotnie wyja nia em, e w asnie z tego powodu ID jest
pusty poznawczo z za o enia - i nadaje si na dyskusje na grupach
religijnych a nie naukowych. On nawet nie mo e by b dny ;-).

| Ale nawet gdyby by a prawdziwa, nie stanowi oby to dla mnie problemu.
| Nie potrzebuj najlepszego naukowego wyja nienia pochodzenia ycia;
| chc posiada poprawne wyja nienie."

Wyjasnienie, kt re zak ada cud nie jest przynajmniej dla mnie
wyja nieniem. BTW podasz wreszcie jak odr ni cud o zjawiska
naturalnego czy zn w udasz, e pytania nie by o?


Stwierdzenie o istnieniu inteligentnego projektu nie musi być od razu
akceptacją cudu. Sa nawet ateiści, którzy sa zwolennikami ID .
Działanie inteligentnego czynnika można stwierdzić w nauce i robią to
anukowcy z dzidziny np kryminalistyki i SETI.Pisałem o tym, ale nie
skomentowałeś.
Zresztą w codziennym życiu stale odróżniasz przypadek od
inteligentnego czynnika.
Na temat cudów i praw przyrody lepiej zrobi to C.S Lewis, ten od
Opowiesci z Narnii i Tolkiena

http://apologetyka.com/swiatopoglad/ateizm/cuda

| Krytyka  twierdze Behego idzie w obszary czystej fantastyki.

Nie, zejd na ziemi . Krytyka twierdze Behego polega ne obaleniu
wszystkich jego argument w oraz wszystkich przyk ad w, jakie poda .
Polega te na tym, e nikt nie jest w stanie wskaza mechanizmu
nieredukowalnego.


pytanie ile te wyjaśnienia są warte
tu masz odpowiedz Behego skomentuj proszę

http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=28

Jeśli chodzi o komentarze to tez nie wszystko komentujesz

| Odwo uje si do prefunkcjonalnych archetyp w wsp czesnych struktur,
| ca kowicie nieweryfikowalnych eksperymentalnie.
| To sybstytut wiary .

Twoje s dy na temat wiary (ka dej) s NTG.

--
uk ony, maziek


Ewolucjonizm to filozofia opart na wierze


Wspaniały prezent gwiazdkowy!

"Opowieści z Narnii"
Tylko 92.90 PLN!
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=77314891

Gra komputerowa powstały na podstawie popularnej serii książek dla
dzieci i młodzieży autorstwa C.S.Lewisa, które wprowadzają czytelników w
świat wielkiej magii i niezapomnianej przygody. Podczas wakacji
spędzanych w tajemniczym domu znajomego profesora rodzeństwo Łucja,
Zuzanna, Edmund i Piotr Pevensie znajdują zaczarowaną szafę. Za drzwiami
tej szafy kryje się magiczna kraina - Narnia. Czar rzucony przez Białą
Czarownicę, która sprawuje rządy nad krainą, sprawił, że w pięknej
Narnii panuje od 100 lat nieustanna zima. Siły zła może pokonać tylko
lew Aslan, na którego czekają wszyscy Narnijczycy. Stara przepowiednia
mówi, że Białą Czarownicę uda się pokonać tylko z pomocą córek i synów
Adama i Ewy. Gdy mała Łucja przechodzi przez zaczarowaną szafę i zjawa
się w Narnii, budzi się nadzieja w kres panowania złej Czarownicy.

Gra "Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i stara szafa" przenosi w świat
niezwykły świat Narnii, gdzie w każdym zakątku na odważnych czeka wielka
przygoda. Wcielając się w Łucję, Zuzannę, Edmunda lub Piotra, gracz może
przeżyć niesamowite przygody po drugiej stronie zaczarowanej szafy -
poznać Narnię i jej mieszkańców, odnaleźć Aslana i pomóc mu pokonać
Białą Czarownicę. Połączenie niecodziennych zdolności rodzeństwa
Pevensie, pozwoli zniszczyć wielką armię ogrów, minotaurów i innych,
równie groźnych, sług Białej Czarownicy.

Zapraszamy do naszego sklepu online:
http://www.designet.pl

pozdrawiamy
Zespół deSignet


kto jest autorem ksiazki "Opowiesci z Narni"?


Clive Staples Lewis

Clive Staples Lewis - Opowieści z Narnii (albo lew czarownica i stara szafa albo ostatnia bitwa)

45126

2. Gdzie ten jad nienawiści ?
3. Gdzie ktoś napisał o przemocy fizycznej wobec cudzej własności ?


45127

polecam teraz na WSI24 gadał Wolniewicz o ....... PEDOLOGACH polecam z tego stenogram, powinien być niedługo dostępny WSI

45128

ci psychologowie to jak znam ZNP nie dla ofiar znęcania tylko dla znęcających...

pamiętam jedną część Opowieści z Narnii (polecam! - choć baśniowy utwór, lecz nadaje się doskonale dla dorosłych) gdzie Lewis wyśmiewał podejście typu "zastanówmy się dlaczego jedne dzieci znęcają się nad innymi, pewnie mają jakieś psychiczne problemy, potrzeba im pomocy" w którym nikt nie interesuje się ofiarami, a wybiela się oprawców, i ukazywał wyższość podejścia tradycyjnego - "lania".

była tam Pani Dyrektor, która uważała silnych i znęcających się nad innymi uczniów za "ciekawe i interesujące przypadki psychologiczne" i "uwielbiała zapraszać je do gabinetu i rozmawiać z nimi na temat ich problemów i rozterek". Dodam tylko, że w szkole rządzonej przez Panią Dyrektor zakazana była Biblia, a ktoś, kto uważał, że dziecko potrzebuje czasem lania, jest "faszystą".

a tak a propos to moim zdaniem mamy kolejny argument nie tylko za wprowadzeniem koedukacyjności w szkołach, ale i za wprowadzeniem mundurków. Jeżeli starsi użytkownicy nie znają sytuacji, to powiem tylko, że stroje młodych dziewcząt bywają bardziej niż prowokujące.


zdecydowanie i ponadczasowo: Lewis i "Opowieści z Narnii" koniecznie wszystkie!!!

Przed chwilą odkryłam ten temat i przeczytałam.
A więc: "Opowieści z Narnii" Clive'a Staples'a Lewisa- magia, magia i jeszcze raz magia. Uwielbiam także "Matyldę", "Charlie i fabryka czekolady" i "Charlie i wielka, szklana winda" Roalda Dahla. Świetne, uśmiałam się jak nigdy. Całe siedemnaście części "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz, najlepsza moim zdaniem właśnie "Żaba"- może dlatego, że najbardziej współczesna książka z serii. "Harry Potter" J.K. Rowling jest super, a jak w ostatniej częsci umarł Dumbledore, prawie się popłakałam.. Moja koleżanka czyta właśnie "Barry Trotter i straszna parodia" -przeróbka Pottera. Po paru stronch zniechęciłam się- pewnie dlatego, że jestem taką wielką fanką Harry'ego. Bardzo podobają mi się książki Jaquilne Wilson- wszystkie częsci "Dziewczyn..." oraz "Złe dziewczyny", "Dziewczynka z walizkami"... Wszystkie 10 części "Ani z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery- pierwszą częśc czytałam jakieś 3 razy... "Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnet, "Tajemniczy opiekun" Jean Webster, i-gorąco polecam- "Lista życzeń" Eoina Colfera. "Małgosia kontra Małgosia" Ewy Nowackiej, "Tajemnica Amelii" Liz Keasler, "Tata, one i ja" Manuli Kalickiej, "Mała Księzniczka" F.H. Burnet, Marii Kruger "Witaj Karolciu" i "Karolcia", "Niezwykła księga hipnotyzmu Molly Moon" Georgi Bynk, "Pamiętnik Perełki" Marka Dziewieckiego... "Mikołajek"-wszystkie części, "Pollyanna" Eleanor Porter, " "Koralina" Neila Gaimana, "Lustro pana Grymsa" Terakowskiej, "Oskar i pani Róża", "Cóka czarownic" Terakowskiej, "Adrian Mole" Sue Townsend... "Batoniki Always miękkie jak deszczówka" Marty Fox- nie polecam. "Wielka większa i największa" Jerzego Broszkiewicza- świetna, wesoła książka. Jest tego duużo więcej (wszystko mam zapisane w specjalnym zeszycie) ale to są chyba takie najfajniejsze książki. No, oczywiście wszystkie książki mojej mamy bardzo lubię (chociaż niektóre- takie jak "Królewna" czy "Gębolud" są dla maluchów i przy okazji- Gęboluda wymyśliłam JA i mój BRAT a mama nazwę ukradła, ale to tak na marginesie)... Niedługo ma wyjść "Kamienica" mojej mamusi ( ) chyba najfajniejsza książka. Z książek mojej mamy lubię też "Sznurkową historię" i nawet "Oto jestem". (chociaż to takie przygłupie, i w dodatku dla klas I-III )

Ja mogę polecić siedmioczęściowy cykl powieściowy "Opowieści z Narnii" autorstwa Clive'a Staplesa Lewisa wyśmienite książki.

Ekhm....to ja może w tym temacie napisze....
Kumpela pisze prace licencjacką na temat "Opowieści z Narnii". Jeśli ktoś czytał te jakże fascynującą, pełną przekazu...blah blah blah...książkę to niech wypełni ankietę wyśle mi na PW. Ok?(wszelkie "zabawne" odpowiedzi mozecie sobie darowac bo i tak odpadna w rozbudowanym procesie selekcji ankiet ;-P)

Cytat:

Niniejsza ankieta przeprowadzona jest na potrzeby pracy licencjackiej i ma charakter anonimowy. W związku z tym proszę o zapoznanie się z poniższymi pytaniami i szczerą odpowiedź.

Płeć ............................
Wiek ..........................
Wykształcenie ..............................................
Miejsce zamieszkania ..................................

1.Czy czytał Pan/ czytała Pani „Opowieści z Narni” Clive`a Staplesa Lewisa?
 tak
 nie

2.Co skłoniło Pana/ Panią do przeczytania tej pozycji?
 własny wybór
 zachęta bibliotekarza
 polecili mi znajomi
 otrzymałem/otrzymałam w prezencie
 inne

3.Czy przeczytał Pan/przeczytała Pani „Opowieści z Narni” w dzieciństwie czy może później?

4.Czy kiedykolwiek utożsamiał się Pan/utożsamiała się Pani z głównymi bohaterami? Jeśli tak, to dlaczego?

5.Czy potrafi Pan/Pani wskazać ulubionego bohatera tej książki i coś o nim napisać?

6.Co w tej książce najbardziej Pana/Panią interesuje i dlaczego?

7.Co sądzi Pan/Pani o Krainie Narni?

8.Czy zdecydowałby się Pan/zdecydowałaby się Pani tam zamieszkać? Jeśli tak, to dlaczego?

9.Czy zdarzyło się Panu/Pani powrócić do lektury i jakie były tego powody?

10.Czy przeczytałby Pan/przeczytałaby Pani tę książkę swoim dzieciom?
 tak
 nie

11.Czy uważa Pan/Pani, że jest to lektura bardziej dla dorosłych, czy raczej dla dzieci?

12.Czy spotkał się Pan/spotkała się Pani z jakąkolwiek adaptacją „opowieści z Narni” (film, gra komputerowa, itp.)
 tak (proszę podac przykład)

 nie

13.Czy w przyszłości będzie chciał Pan/chciała Pani ponownie przeczytać tą książkę?
 tak
 nie

14.Czy lektura „Opowieści z Narni” zachęciła Pana/Panią do sięgnięcia po inne książki tego autora?
 tak
 nie

15.Czy posiada Pan/Pani egzemplarz tej książki w swojej domowej biblioteczce?
 tak
 nie

"Nie do wiary! Przecież to morze! - wyszeptał Piotr do Zuzanny"

C.S.Lewis - Opowieści z Narni, Lew, Czarownica i Stara Szafa

Nie rozczarowałem się, film świetny, nie głupi, efekty specjalne świetnie świetnie oddają to co opisywał autor w powieści.

ps. Polecam też książki S.C. Lewis "Opowieści z Narnii" (7 tomów)

W poniedziałek 9 marca o godzinie 15:00 Zespół Szkół Urszulańskich oraz Oddział Rybnicki Towarzystwa Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich zapraszają zainteresowanych nauczycieli: polonistów, bibliotekarzy, plastyków i katechetów do udziału w konferencji na temat Narnii. Spotkanie odbędzie się w auli Zespołu Szkół Urszulańskich przy ul. 3 Maja 22.

Wśród prelegentów usłyszymy Małgorzatę Gwadera – pracownika naukowego Instytutu Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa Uniwersytetu Śląskiego i Danutę Bula – nauczyciela Górnośląskiego Centrum Edukacyjnego w Gliwicach, autorkę ponad 30 publikacji na temat języka i literatury. Trzecia prelekcja będzie krótkim, praktycznym podzieleniem się doświadczeniem związanym z przygotowaniem konkursów międzyszkolnych: Anny Urbaniak - nauczyciela bibliotekarza ze Szkoły Podstawowej nr 32, współorganizatorki czterech edycji Międzyszkolnego Konkursu Polsko-Angielskiego Czytelniczo-Czarodziejskiego oraz Elżbiety Rafińskiej - nauczyciela bibliotekarza z Zespołu Szkół Budowlanych, współorganizatorki trzech edycji Międzyszkolnego Konkursu Poetyckiego: daj mi SŁOWO.

Uczestnicy konferencji będą mieli okazję zwiedzić wystawę prac konkursowych oraz zobaczyć krótki występ Koła Teatralnego Zespołu Szkół Urszulańskich GiL (opiekun koła - S. mgr Ewa Pyzik)

Bliższe informacje o konferencji na stronie internetowej: http://www.rybnik.pl/bsip/Narnia/konf.htm.

Wcześniej w czwartek 5 marca o godzinie 13:00 w Zespole Szkół Urszulańskich odbył się Finał Konkursu Międzyszkolnego dla Gimnazjalistów na temat „Opowieści z Narnii” C.S. Lewisa.

Proszę jaki poważny temat Nawet w Rybniku urządzają o tym konferencje .

Mam wiele ulubionych książek, ale do kilku z nich czuję największy sentyment. Są to:

J.K.Rowling "Harry Potter" - uwielbiam cały cykl.
C.Lewis "Opowieści z Narnii" - jak wyżej.

Jest jeszcze wiele, wiele, jak sobie przypomnę, to napiszę :)

Hejka
Chciałem się dowiedzieć jakie są wasze stanowiska jeżeli chodzi o Opowieści z Narnii Lewisa, jak i o wrażenia dotyczące ekranizacji.
Mi bardzo podobały się obydwa filmy, a książek do tej pory nie miałem okazji przeczytać.

"Dom był w rzeczywistości małym zamkeim"

C.S. Lewis "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa." (tak szczerze mowiac to nie wiem co ta ksiazka robi obok mnie?? )

Fox za "Niebo z widokiem na niebo", Rowling za HP, C.S Lewisa za "Opowieści z Narnii" oraz Grocholę za "Osobowość Ćmy".

A ja jestem oryginalna i nie zaczęłam od Tolkiena.
Dziewięć lat temu, myszkując wśród książek rodziców, natknęłam się na Bajki robotów pióra S. Lema. Kniga wyglądała niegroźnie(ledwo 200 stron, kieszonkowy format), ale poddałam się chyba po pierwszym opowiadaniu. Niezbyt mnie to dziwi, w końcu byłam szkrabem z drugiej albo trzeciej klasy.
Teraz jestem poważną licealistką i co jakiś czas zabieram się kończenie tego zbioru. Powiadają, że wytrwałość jest nagradzana.
Pierwszą fantastyczną pozycją, którą połknęłam od początku do końca jest pierwsza część Opowieści z Narnii C.S. Lewisa. Miałam wtedy 9 lub 10 lat. Do dziś darzę ten cykl ogromną sympatią i sentymentem i nie zanosi się, abym prędko zaniechała odwiedzin w starej szafie. : )
Kilka lat później zaczęła szaleć moda na Pottera. Bardzo długo się jej opierałam, w związku z tym, kiedy do księgarń w Polsce wchodził czwarty tom przygód młodego czarodzieja, ja dopiero zabierałam się za pierwszy. Fascynacja Hogawartem(na szczęście) bezpowrotnie minęła pod koniec gimnazjum. Natomiast w pierwszej klasie tego przybytku na liście lektur obowiązkowych miałam Hobbita. Zabrałam się za niego i... Wsiąknęłam bezpowrotnie.
Natychmiast po skończeniu opowieści o Bagginsie seniorze pognałam do biblioteki po Władcę Pierścieni. Świat stworzony przez Tolkiena wywarł na mnie ogromne wrażenie, urzekł i nie dawał porównać się z niczym, z czym zetknęłam się wcześniej. Pewien zgrzyt w poznawaniu twórczości Mistrza spowodował fakt, że poszczególne części cyklu czytałam w różnych tłumaczeniach(Dwie wieże Łozińskiego), co powodowało daleko idącą niespójność stylistyczną, później jednak przeczytałam trylogię raz jeszcze, tym razem w całości przekład Skibniewskiej.
Pomijając epizod z Lemem dość długo nie miałam do czynienia z rodzimą fantastyką. Przełomem okazał się Wiedźmin, którego poznałam w drugiej gimnazjum i od pierwszego opowiadania zaczęłam uwielbiać.
Będzie tego dobrego, bo się robi nazbyt sentymentalnie i wspominkowo. : P
Pozdrawiam.

Hmm niewiem jak duzy jest twój synek ale ja polacałabym 2 autorów :
Patrycje St.Jones
S.C Levisa z jego "Opowiesciami z Narnii"
jeszcze oczywiście Tolkiena ale to dla nastolatków...

Witaj Marto Tu Marta
Jeszcze poprosimy o jakieś ulubione tytuły.


Napisałam już raz odpowiedź, ale właśnie widzę, że się gdzieś "zapodziała" po wysłaniu i jej nie ma...

Moja lista wygląda tak:

Nr 1 - oczywiście cykl "OBCA"

długo nic....

Nr 2 i Nr 3 - zależnie od nastroju - cykl "Klan Niedźwiedzia Jaskiniowego" Auel (6 tytułów) i trylogia "Znamię lwa" F. Rivers

A potem już bez kolejności:

"Tańczący z wilkami" M.Blake
"Młodzi gniewni" LouAnne Johnson
"Potop" Sienkiewicza
"Shogun" Clavella
"Najemnik" = "Człowiek w ogniu" Quinella
"Całe zdanie nieboszczyka" Chmielewskiej
cykl o weterynarzu J. Herriotta
"Szata" Douglasa
książki B. Erskine np. "Dom ech"
"Hrabia Monte Christo" Dumasa
"Opowieści z Narni" C. S. Lewis

Generalnie wszystkie powyższe tytuły mogę czytać wciąż od nowa i mi się nie nudzą

A jeśli ktoś chciałby wiecej fajnych książek, polecam gorąco BIBLIONETKĘ - serwis książkowy z ocenami, spojlerami, recenzjami redagowanymi przez "czytaczy", forum itd. Bardzo fajna rzecz...

Niesamowite, wydawało mi się, że dawno temu się tu wypowiedziałem, a tu niespodzianka. Ale do rzeczy... Oto moja lista:

1. J. R. R. Tolkien- całkowicie poza zasięgiem innych autorów. Kocham jego książki, od nich zaczynałem moją przygodę z fantasy. Na zawsze będą to moje ukochane książki!

2. A. Sapkowski- Przeczytałem prawie wszystko co tylko się dałó, niektóre książki po kilka razy i jestem zachwycony. Jak dla mnie, Sapkowski jest najlepszym polskim pisarzem fantastyki.

3. U. K. Le Guin- Cykl "Ziemiomorze". Czytałem godawno temu i mam nadzieję niedługo do niego wrócić. Niesamowity klimat, nie mogłem się oderwać od tych książek...

4. C. S. Lewis- Zaraz po "Władcy Pierścieni" przeczytałem "Opowieści z Narnii". Niesamowity bajkowy klimat, mam nadzieję, że film będzie dobry:) Także wkrótce ponownie przeczytam.

5. George R. R. Martin- Niesamowity "Cykl Pieśni Lodu i Ognia". Chyba najdłuższe książki jakie czytałem. Wciągnęły mnie na długie godziny.

6. David Eddings- Jak na razie przeczytałem tylko "Dzieje Elenium", bardzo mi się podobało i mam nadzieję w niedługim czasie przeczytać inne jego książki.

7. R. A. Salvatore- Mimo, iż uwarzam go za pisarza średniego, wciąż się powtarzającego, to mimo to "Trylogia Mrocznego Elfa" i "Trylogia Doliny Lodowego Wichru" mi się bardzo podobały. Niedługo przeczytam "Pięcioksiąg Cadarly'ego".

8. William King- Jak na razie przeczytałem tylko "Zabójcę Trolli" i "Zabójcę Skavenów", ale w najbliższym czasie doczytam resztę. Mimo wielu wad czyta się świetnie.

Jak znam życie zapomniałemjeszcze o kilku autorach, ale jeśli sobie przypomnę to natychmiast dopiszę...

--
If you will not fight, then you will meet your destiny...

powrót do dzieciństwa?

to ja dokładam Opowieści z Narnii Lewis`a

Ostatnie zakupy:

Opowieści z Narnii; C.S. Lewis;
Przedstawiam książkę tylko dla zasady W pierwszym tomie dwójka dzieci - Pola i Digory - uczestniczą w stworzeniu Narnii. Jak to czytałam, to aż zapragnęłam się tam znaleźć (tak, książka od wczoraj, ale pierwszy tom już obowiązkowo przeczytany ) Występuje tam również Jadis - znana z Lwa, Czarownicy i Starej Szafy. Jak to Aslan stwierdził chwilę po stworzeniu Narnii - ledwo ona kilka godzin istnieje, to już zalągło się w niej zło W pierwszym tomie nastęnuje również koronacja pierwszego Króla i Królowej Narnii - jest to Syn Adama o imieniu Franek (:lol:) i Córka Ewy o imieniu Helena, żona Franka Oboje przybyli z naszego świata i zdecydowali się zostać w Narnii. Drugi tom jest - jak myślę - wszystkim znany, gdyż to jest osławiona książka o tytule Lew, Czarownica i Stara Szafa. Osławiona na podstawie ekranizacji, która de facto idzie zupełnie nie po kolei Myślę, że drugiego tomu i reszty opowiadać nie będę... Sami przeczytajcie Warto, ponieważ warto czytać KAŻDĄ bajkę, gdyż te zawierają w sobie coś... z beztreoskiego dzieciństwa

Monte Cassino; Matthew Parker;
Opowieść o największej bitwie II Wojny Światowej. Linia Gustawa, przy której znajdował się klasztor na Monte Cassino, miała zostać przerwana przez wojska aliantów. Sześć miesięcy krwawych, bezsensownych walk... Sześć miesięcy, podczas których ludzie padali jak muchy... Nie zdobywając nic, tylko tracąc... Życie własne, przyjaciół, znajomych... Dopiero polskiemu Drugiemu Korpusowi udało się zdobyć klasztor i zatknąć tam biało-czerwoną flagę. Czy jednak trzeba mówić, jakim kosztem?

Sprawa Honoru; L. Olson, S. Cloud;
Tę książkę opisywałam w temacie "Co teraz czytacie", więc powtarzać się nie będę Powiem tylko - WARTO!

Mimo dokonania jeszcze paru innych zakupów w ciągu ostatnich miesięcy, wymieniłam tylko te najważniejsze

Hm, zakupowy kryzys na librae?
Bronisław Wieczorkiewicz, Gwara warszawska dawniej i dziś
Joseph Pearce Tolkien. Człowiek i łaska
C.S. Lewis, Opowieści z Narni. Całe po polsku i The voyage of the dawn treader po angielsku, jak widać