Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Opowieść o Janie Pawle II nie

Abp Życiński: Darwin miał rację, panie wiceministrze!
IAR - dodane 16 minut temu   Sobota, 14 października 2006   Wirtualna Polska

Arcybiskup Józef Życiński skrytykował wiceministra edukacji Mirosława
Orzechowskiego, który zanegował teorię ewolucji. Dodał, że nikt poważny tego
nie robi. Stawianie na jednej płaszczyźnie obrony embrionów i krytyki teorii
ewolucji jest szalonym pomysłem, który może wyrządzić wielką krzywdę
obrońcom życia - powiedział arcybiskup Józef Życiński w homilii podczas mszy
w Lublinie.

Według arcybiskupa, kiedy zaczyna się sugerować, że teoria Darwina jest
niezgodna z nauczaniem chrześcijańskim, wyrządza się krzywdę tej religii.
Metropolita lubelski przypomniał, że Jan Paweł II mówił 10 lat temu, że
teoria ewolucji nie jest już jedynie hipotezą, ale poważną teorią naukową,
której nie można dziś odrzucić. Zaznaczył, że dla chrześcijanina Bóg mógł
stworzyć świat i człowieka zgodnie z teorią ewolucji.

Zdaniem arcybiskupa Życińskiego, słowa wiceministra Orzechowskiego nie
najlepiej świadczą o jego wiedzy. W wywiadzie dla dzisiejszej "Gazety
Wyborczej" wiceminister stwierdził, że teoria ewolucji to opowieść o
charakterze literackim, pomyłka, którą legalizowano jako obowiązująca
prawdę.



podobno wyciska łzy- jest bardzo przejmujący-

Czy ja wiem...

Owszem, jest interesujący. Momentami bardzo poruszający, ale jak dla mnie - tylko momentami. Większość filmu to spokojna opowieść kardynała Dziwisza, wpleciona pomiędzy różne obrazy z życia Ojca Świętego. Opowieść bardzo ciepła, ale raczej nie ociekająca emocjami i scenami wyciskającymi łzy z oczu. Konkrety, ale w fajnej formie. Nie ma przynudzania.
Dzięki "Świadectwu" mogłam wrócić do tych chwil sprzed trzech lat, kiedy papież umierał.
Moim zdaniem jest to film warty obejrzenia, bo nie tylko pozwala dowiedzieć się o Janie Pawle II rzeczy, o których być może nigdy nie słyszeliśmy. Przybliża on też nieco postać samego kard. Dziwisza, który opowiada o tym, jak "był przy nim prawie czterdzieści lat".
Nie zauważyłam jakiegoś specjalnego poruszenia wśród ludzi, z którymi byłam w kinie. Część spała, część bawiła się komórką, niektórzy głośno komentowali - jak to w kinie.

Uważam, że warto wybrać się na ten film. Mnie urzekły (myślę, że to dobre określenie) te różne sceny z audiencji, konferencji i Mszy Świętych, podczas których pokazywano Jana Pawła II w różnych etapach jego pontyfikatu. Najpierw jako energicznego, tryskającego zdrowiem, a z czasem jako coraz bardziej schorowanego i niedołężnego człowieka.
Największe wrażenie wywarły na mnie słowa papieża, który mówił o tym, by nigdy się nie zniechęcić i nie poddawać - a mówił to tonem, który bardzo u niego lubiłam. Takim spokojnym, ale bardzo przejmującym i zdecydowanym.

Pozdrawiam.



Świadectwo (2008)
gatunek: Dokumentalizowany
DVD-RIP ; AVI ; Lektor PL / Polski

Filmowa fabularno-dokumentalna opowieść o Janie Pawle II opowiedziana z punktu widzenia księdza kardynała Stanisława Dziwisza. Towarzyszył on papieżowi przez 40 lat, poczynając od Krakowa do śmierci Ojca Świętego w Watykanie. O faktach z życia Karola Wojtyły opowiedział włoskiemu dziennikarzowi. W filmie zobaczymy wiele nieznanych dotąd materiałów.

Video: XVID 640x336 25.00fps 860Kbps [Video 0]
Audio: MPEG Audio Layer 3 48000Hz stereo 128Kbps [Audio 1]

* Musisz się zalogować aby zobaczyć linki *

cytat ze strony TuEsPetrus

Tu Es Petrus to poetycka opowieść o trzech najważniejszych tajemnicach tego świata. Te tajemnice to TAJEMNICA STWORZENIA, TAJEMNICA KRZYŻA i TAJEMNICA MIŁOŚCI.

Tu Es Petrus to jednocześnie poetycka opowieść o trzech największych problemach XXI wieku. Te problemy to GŁÓD obok BOGACTWA, WOJNY w opozycji do POKOJU i NIENAWIŚĆ w ludzkich sercach obok pragnienia ŁADU SERCA.

Tu Es Petrus to poetycka opowieść o NASTĘPCY PIOTRA - Janie Pawle II, któremu przyszło w swoim życiu i pontyfikacie zmierzyć się z powyższymi
kwestiami. O Papieżu, który podążył drogą Ukrzyżowanego i z pokorą poniósł krzyż cierpienia, krzyż życia, krzyż wiary i krzyż bólu.

Zbigniew Książek

Całość nazywa się Tryptyk Świętokrzyski. Ja słucham częsci drugiej- Tu Es Petrus i trzeciej Psałterz Wrześniowy.
Podstawą tekstów są słowa z Pisma Świętego- np. słynny utwór "Niech mówią, że to nie jest miłość " swą inspirację czerpie z Pieśni nad pieśniami. Nawet układ jest podobny- śpiewa Oblubienica i Oblubieniec.

Dzięki Torvik za wyjaśnienie.

pozdr
ania


Gatunki Filmowe: Melodramat , Sensacyjny

------------------------------------------------------------





Inspirowana faktami opowieść o potędze uczuć w świecie zła. Jest tu i gangster, który pogrąża mafię i dziennikarz, który skrywa tajemnicę. Życie obydwu zmienia ukochana kobieta.



Paweł Małaszyński - Marcin Kruk
Robert Więckiewicz - Jan Blachowski - "Blacha"
Artur Żmijewski - Paweł Sikora
Urszula Grabowska - Iwona
Małgorzata Foremniak - Mira Blachowska
Andrzej Grabowski - Jarosław Kowalik "Kowal"
Szymon Bobrowski - Waldemar Różycki "Skalpel"

------------------------------------------------------------

Exodius szybko złapał Ygga za ramię i powiedział:
- Nigdzie nie idziesz, nie zostawię cię tak, oczywiście, że za ciebie zapłacę. Możesz mi to wynagrodzić opowieściami o przygodach jakie przeżyłeś, a ja mam jeszcze ten błogosławiony trunek dla języka - przy czym wojął piwo. po tym wziął jeszcze sakiewkę złota i rzucił nią na ladę, płacąc za dwa pokoje...

--
" Szukałem was.
Wy przyszliście do mnie i za to wam dziękuję"
[i]ś.p Papież Jan Paweł II[/i]

No muszę dołączyć do tłumu...
[url]http://flusher.blog.pl[/url]

Nie mam pojecia. Nie wiem czy w ogole go skoncze. Jakos nie sprawdzam sie w opowiadaniach fantasy. Lepiej mi ida opowiesci sensacyjno-kryminalne...
A co do wierszy to mam wene. Slaba ale mam. Jak chcesz to moge ci pomoc Wroblu w twojej poezji polsko-irlandzkiej. A mam pytanie: w czym nie mam racji? Moze wypowiesz sie na forum bo gg mi nie dziala?

--
"O Krwi i Wodo, ktoras wytrysnela z Najswietrzego Serca Jezusowego, jako Zdroj milosierdzia dla nas - ufamy Tobie" S.P. Jan Pawel II ustanowil swieto Milosierdzia Bozego. Jest jeszcze wiele innych pamiatek po nim. Zawsze bedzie w naszych sercach... ;(



Dzięki uprzejmości firmy Kino Świat jako pierwsi w Polsce przedstawiamy polski zwiastun do nowej animacji "7 krasnoludków - historia prawdziwa".

Wielu z nas twierdzi, że zna bajkę o siedmiu krasnoludkach i Królewnie Śnieżce. Prawda na ich temat jednak nigdy nie wyszła na jaw. Dopiero ostatnio ujawniono tajne dokumenty komisji śledczej powołanej do zbadania tej sprawy i film "7 krasnoludków - historia prawdziwa" rzucą nowe światło na tę historię.

"7 krasnoludków - historia prawdziwa" to nowa wersja bajki, która odkrywa nieznaną prawdę o siedmiu krasnoludkach i Królewnie Śnieżce. Porwania, pościgi, flirty, współczesne gwiazdy showbiznesu i obezwładniające poczucie humoru zbliżają klimatem "7 krasnoludków - historię prawdziwą" do takich filmów, jak: "Czerwony Kapturek - prawdziwa historia", "Shrek" czy "Epoka lodowcowa".

Autorem polskiej wersji językowej filmu jest Jan Wecsile ("Iniemamocni", "Opowieści z Narni", "Auta").

W polskiej wersji językowej wystąpią m.in. Katarzyna Figura, Marcin Troński, Joanna Jabłczyńska, Maciej Stuhr, Paweł Wilczak, Robert Makłowicz, Jerzy Kryszak, Cezary Morawski, Zbigniew Suszyński, Jarosław Boberek, Piotr Zelt, Kuba Wojewódzki, Krzysztof Rutkowski, Bohdan Smoleń oraz Wojciech Paszkowski.

od siebie dodam, ze dzisiaj bylem w kinie i bardzo mi sie spodobal
poczatek nieco kiczowy, ale pozniej jak sie rozkreci jest sie z czego posmiac osobiscie POLECAM

Jego cel życiowy to toczenie kuli. Paweł zawsze donosi. Stara się oglądać zabrudzone czajniki. Ma wydęte policzki, słabe i wypadające włosy i szpiczaste uszy. Notorycznie zakłada wełniane czapki przed komendą policji. Z premedytacją podpala biurowce. Paweł według starych legend oznacza małe nieszczęście. Paweł codziennie zanudza innych opowieściami o przemarszach wojsk. Idiota warczy. Natychmiast po zakończeniu lata ujawniają się jemu rogi na głowie. hehe ale glupoty:)

zbyt twardo stąpacie po ziemi...

skoro wiesz lepiej to nie śmiem się sprzeciwić...:/ nastepnym razem zanim kogoś ocenisz postaraj sie to zrobić nie na podstawie kilku zdań,ok?
gdyby nie było tych"romantycznych opowiesci" zycie nie miałoby sensu...

Czyli sensem życia niektórych jest śmierć aby inni mogli odnaleźć sens życia?
Pozatym prosze o sprecyzowanie -"tych "romantycznych opowieści". Czy ja coś przegapiłam? Bo takowej w tym temacie, poza wspominkiem "Romea i Julii", jeszcze nie zauważyłam.
Sensem życia jest szukanie miłości i pielęgnowanie jej...A nie zabijanie się z jej braku/nadmiaru/niedosytu etc

a historia o Bogu to nie swoista "romantyczna opowiesc z watkami tragicznymi?"

Jasne...Wyobrażasz sobie takie teksty w encyklopedii:
"Jan Paweł II - człowy przedstawiciel romantyzmu na przełomie XX i XXI wieku..."
Pozatym nie zauważam w tej, jak to nazywasz "opowieści", wątków tragicznych. Bo tragizm to niemożność wyboru dobrego, człowiek w sytuacji tragicznej musi wybrać między złem a złem co w konsekwencjiprowadzi do katastrofy. A my zawsze możemy wybrać między Dobrem i Złem....Między Życiem i Śmiercią...
Nasi bohaterzy, tj Ania i Tomek, już wybrali...

Ludzie znający dobrze Jana Pawła II powiadają, że Papież nawet w najgorszych sytuacjach nie traci poczucia humoru. Joaquin Navarro-Valls, rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej, zapytał go kiedyś wprost:
-Czy Wasza Świętobliwość płacze?
-Nigdy na zewnątrz- odpowiedział Papież.

?ródło: G. Weigel, Świadek nadziei

Tak zaczyna się książka. Książka nietypowa, książka jakiej jeszcze nie było. Zawierająca około setki tzw. "kwiatków" czyli opowieści i anegdot dotyczących życia Karola Wojtyły- Jana Pawła II. Naszego ukochanego "Wujka", tatusia...
Czasem bawi, wprawia w zadumę... ale najczęściej wzrusza... Czytając ją, można poznać Ojca Świętego, księdza Wojtyłę, Lolka...

Wracają wspomnienia przynoszące obraz dobrego człowieka, o twarzy pełnej uśmiechu... Wraca świadomość, że On jest wśród nas. Przecież był, zawsze był... odkąd tylko pamiętam. W telewizji, w prasie, w księgarni, na wystawie, w szkole, w kościele- wszędzie... i w moim sercu. On jest i będzie.
Gdy oglądam "Pater Noster" łzy same napływają do oczu. Widzę, słyszę i czuje Jego obecność.

Nie pozwólmy, by zapomniano. Jesteśmy pokoleniem "JP2" a to zobowiazuje.

Nie pozwólmy, by zapomniano.

Gosia

* "Cela" Anny Sobolewskiej -opowiesc o zyciu małej dziewczynki z zespołem Downa i jej rodzicach którzy z pelnym zaangazowaniem dzwigaja trudny dnia codziennego - polecam bo ksiazka łammie stereotypy spoleczne o niepelnosprawnosci

* Paulo Coelho "11 minut" analiza sacrum i profanum, a takze tej złudnej, zakłamanej czesci seksualnosci czlowieka

* "Pamiec i tozsamosc" Jan Pawel II

Tak NJ, więc chyba będziesz wiedział o kim mowa.

Tak, wiem...

Oscar "Trójka" o której ja pisze mieści się na ul.Jana Pawła II, dawna Nowotki czy też Polna, wyżej targu. Troszkę niżej "Trójki" kiedyś był budynek partii, teraz nie wiem co tam się mieści, chyba jakieś przedszkole.

W budynku po PZPR mieści się... ,,Trójka'', a dokladniej młodsze klasy...

A jeśli chodzi o Panią od historii z LO, to była taka Pani w latach '60, też bardzo nielubiana, jak dobrze pamiętam to miała na nazwisko Bębenek. Zawsze powtarzała, że nie każdy musi mieć maturę i że ludzie do noszenia bagaży na dworcu też są potrzebni. Oczywiście wiem to z opowieści...

A moją historyczkę z LO wspominam dość dobrze. Była to Pani Maria Mikuś i choć niektórzy jej nie lubili, to ja uważam że była w porządku. Faktem jest, że była trochę surowa... Zawsze gdy pytała, to nie tylko z ostatnich 3 lekcji, ale z całego roku, a czasem nawet z poprzedniej klasy, więc trzeba było duuużo pamiętać... Jednak wg mnie była sprawiedliwa, no może ,,troszkę'' faworyzowała chłopaków...

brown dan - kod leonarda da vinci
Camus Albert - Dzuma
christiane f - my, dzieci z dworca zoo
coelho paulo - weronika postanawia umrzeć
Czechow Antoni - Opowiadania humorystyczne
Dickens Charles - Opowieść wigilijna
Goethe - Faust
Grochola K. - Nigdy w zyciu
Jak Hemingway Ernest - Stary czlowiek i morze
Jan Pawel II - Pamiec i tozsamosc
Klamczucha Malgorzata Musierowicz
masłowska dorota - paw królowej
Melissa P. - Sto Pociagniec Szczotka Przed Snem
Montgomery Lucy Maud - Ania z Avonlea
Nigel Cawthorne - Zycie Erotyczne Wielkich Dyktatorow
Nigel Cawthorne - Zycie Seksualne Papiezy
Meg Kabot- Pamienik ksiezniczki1
Rosiek Barbara - Bylam schizofreniczka
Rosiek Barbara - Kokaina
Saint-Exupéry Antoine de - Mały Książę
Sienkiewicz Henryk - Quo Vadis
Tryzna Tomek - Panna Nikt

jak cos byscie cos chcieli to pisać na:
magdeczka@midasplayer.onet.pl



Wydawnictwo: Znak
Okładka: miękka
Wymiary: 165 x 235 mm
Data wydania: 29.08.2007
Cena: 38 Zł

Cytat: To pierwsza od piętnastu lat książka Václava Havla. Dzieli się on w niej z czytelnikami wspomnieniami z czasów, gdy był głową państwa. Havel z humorem pokazuje codzienność na Hradczanach, swoje kłótnie z premierem, a także heroiczną walkę z ciągle psującą się drukarką. Obok anegdot czytelnik znajdzie w tej książce uwagi na temat współczesnego świata: od opisu narodzin młodej demokracji, po wyjaśnienie, czemu operacja USA w Iraku musiała zakończyć się fiaskiem. Polskich czytelników na pewno szczególnie zainteresują fragmenty o Aleksandrze Kwaśniewskim i wspomnienie o Janie Pawle II. To również opowieść o prywatnym życiu wybitnego polityka ? Havel opisuje tragedię śmiertelnej choroby pierwszej żony i opowiada o początkach drugiej miłości i małżeństwa.
Źródło: Merlin



Animowana opowieść o młodości i niełatwej drodze do Watykanu pierwszego papieża Polaka. Film ukazuje Jego przedwojenne losy, przeżycia związane z wojną i okupacją oraz nieprzejednaną postawę w okresie Polski Ludowej. Poznajcie bliżej postać Tego bohaterskiego, inteligentnego człowieka o wielkim poczuciu humoru i z sercem pełnym miłości i współczucia dla wszystkich ludzi.



Wybaczcie, ale nie czytałam wszystkich postów w tym temacie, bo nie mam dziś zbyt dużo czasu....

Pozwolę sobie przekazać Wam linka do innego forum o HP (dając go nie uważam tego za zdrade naszego i tak NAJlepszego forum, jakim jest NImbus ):
http://www.harry-potter.n...icki-i1120.html

Osobiście się zgadzam, z tym co jest na tej stronie.
Takie podejście dio sprawy przez Kościól jest im bardzo wygodny. Wiele razy sama kłóciłam się na temat HP z moim katechetą. Uwazam, że potępianie Harrego Pottera jest zupełną paranoją. To książka, która uczy odrózniąć dobro i zło (tak powiedział podobno papież Jan Paweł II, ale nie jestem tego pewna na 100%). Słowa krytykujące HP to puste słowa. Jezeli czepiaja sie HP, to dlaczego nie zajmą się filmami i kreskówkami, w których jest przemoc?? Poza tym zarówno Tolkien jak i Lewis opierali się na mitologii, tak samo jak Rowling. To naprawde krzywdzace! Magia jest obecna od zarania dziejów w opowieściach, baśniach i bajkach, wieć o co chodzi?

Moja mama była przekonana, że to naprawde istnie diabelska ksiązka. Jednakże Jej zdanie się zmieniło po obejrzeniu 2-3 pierwszych filmów. Nie taki diabeł straszny, jakiego go malują! Niestety mamy takie czasy, w których ludzie wyrazają swoje bezpodstawne zarzuty... To smutne...

Vladimir Volkoff - "Gość papieża".

Kolejny thriller o koneksjach pomiędzy kościołem, a organizacjami tajnymi czy politycznym. W przeciwieństwie jednak do większość takich tworów w tym wypadku dostajemy do ręki dzieło z półki najwyższej, gdzie intryga goni intrygę, a wszystko to pozwala zatopić się w opowieści. Dla sztampy miejsc brak, przepraszamy . Czytając byłem jak: "co będzie za chwilę". Opowieść jest luźno związana z osobą Jana Pawła I. Wszyscy wiemy, że zmarł po 30 dniach pontyfikatu, ale czy ktoś wie, że kilka dni wcześniej w jego ramionach zmarł patriarcha Rosji?

"Z listy lektur zostali wymazani: Witold Gombrowicz (dotąd licealiści czytali "Ferdydurke" i "Trans-Atlantyk") i Witkacy ("Szewcy" ). Zniknął też Johann Wolfgang Goethe - uczniowie nie poznają więc ani "Cierpień młodego Wertera" ani "Fausta". Nie ma "Procesu" Franza Kafki i ani jednej powieści Josepha Conrada. Skreślony został również "Inny świat" Herlinga-Grudzińskiego, wypadł Fiodor Dostojewski.

Do spisu dołożono też "Obronę Sokratesa", zresztą błędnie przypisując jej autorstwo Arystotelesowi. Tymczasem "Obrona" to jeden z dialogów Platona.

W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego. Książka Jana Pawła II ("Pamięć i tożsamość") oraz opowieść o papieżu - "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża" (jako przykład literatury biograficznej) pióra publicysty Pawła Zuchniewicza"

czy tylko ja czuję się zbulwersowana, aczkolwiek właściwie nie jestem zaskoczona...
i kim u licha jest Jan Dobraczyński?

Znam bardzo niewielu ludzi, którzy mogliby być dla mnie autorytetami. I niestety jest ich coraz mniej. Jakiś czas temu uznałam, że współczesność cierpi na brak ludzi "wielkich", to znaczy godnych naśladowania. Wspomniany przez admina Jan Paweł II był kimś niedoścignionym, tak zwyczajnym w swojej niezwykłości, że właściwie zawsze kiedy na niego patrzyłam, miałam wrażenie, że wycięto go z zupełnie innej opowieści niż resztę świata.
Spróbuję się rozejrzeć wokół siebie... Tak, moim wielkim autorytetem od zawsze, była moja mama. Zawsze niesamowicie silna, zdecydowana. Radzi sobie w każdej sytuacji i nic nie jest jej straszne. Boi się chyba tylko, że mnie albo mojej siostrze coś się może stać. Podziwiam ją za to, że choć nigdy nie napisała matury, wie więcej niż niejeden magister.
Autorytetem spoza rodziny, kimś kogo chciałabym naśladować w mojej wymarzonej, przyszłej pracy, jest moja nauczycielka od polskiego z liceum. Twarda, wymagająca, ostra, właściwie nie znająca słowa litość. Ale jednocześnie wzbudzająca szacunek, nawet w tych, którzy jej nienawidzili. Potrafiła uczyć, kochała to i była do tego stworzona. Kiedy zapytałam ją dlaczego mimo tak ogromnej wiedzy zrezygnowała z pisania doktoratu i habilitacji, odpowiedziała, że zawsze marzyła o tym, żeby uczyć. Nauczyciel z powołania, rzadka sprawa.

Najbardziej podziwiam ludzi, którzy sobie po prostu radzą w życiu. Asertywnych i zdecydowanych. Takich, którzy mimo nieszczęść potrafią iść z podniesioną głową i wyjść z każdej opresji cało.

krąży taka historia jak papież pytał, czym się zajmuje Ronaldo

a widziałem, jak dostając kanarkową koszulkę i usłyszawszy nazwę ojczyzny Ronaldo, papież dopytywał dla pewności "Brazil?"

a żeńskie imię to chyba Caroll, ale nie jestem pewien

edit
znalazłem

proszę bardzo:



"Jan Paweł II wprowadził modę na sport. Przed ważnymi meczami sportowcy prosili o błogosławieństwo, zostawiając w darze koszulki, proporce, modele stadionów. Ronaldo przyjechał z matką, przed mistrzostwami świata 1998. Papież być może żartował, pytając go: "A w co ty, synu, właściwie grasz?". A może nie żartował. Nie był na bieżąco zorientowany, co dzieje się w sporcie. Przyjmował tytanów światowego sportu, którzy chcieli być bliżej Boga."

cały artykuł Stefana Szczepłka tutaj

edit2
trochę czasu już minęło, ale ta opowieść powraca, a jest warta poznania

Arturo Mari żegna się z papieżem warto

Exodius spokojnie wysłuchał tego, co ma mu do powiedzenia ork a następnie odpowiedziałmu:
- Wybacz, jeżeli cię jakoś uraziłem, to nie był mój zamiar, a wręcz przeciwnie.
W każdym razie, musisz być skrabnicą niezwykłych opowieści... - przy czym uśmiechnął się do niego - ach, Dudku, z chęcią o tym z tobą podyskutuję bo jest to dla mnie niezwykle fascynujący temat, ale wybacz mi, nie teraz, jak widzisz, wszyscy się posilają i rozmowy są na takie tematy mniej wskazane przy stole.
Zapraszam cię do mojej komnaty gdy tylko będziesz chciał.

Nagle, Exodius wstał i wsunął za sobą krzesło...
- Jakby co, to jestem w komnacie naprzeciwko Pokrzyka - powiedział i wyszedł do siebie....

"[i] Hmmm.... a więc jest tu nawet wiedźmin.... tak czułem... czułem, że coś jest nie tak, ale oni nie świadomi jeszcze, Boskiego niebespieczeństwa.... idą na ślepo.... Myrmidio, miej ich w swej opiece... [/i]" pomyślał i dochodząc do swej komnaty dumał jeszcze trochę aż wreszcie, u siebie spoczął w fotelu...

--
" Szukałem was.
Wy przyszliście do mnie i za to wam dziękuję"
[i]ś.p Papież Jan Paweł II[/i]

Manggaha - zawsze warto zwiedzić. Najlepsze co mają to zbiór drzeworytów i inro. No i super knajpkę.

Jeżeli chodzi o szaty miko, to w bibliotece ambasady japońskiej /oficjalnie to nazywa się bodajże Wydział Informacji i Kultury Japońskiej, ul. Jana Pawła 23, Warszawa/ mają książkę z wykrojami, nie jestem pewna, czy będzie tam dokładnie ten wzór, ale poszukać można.

Do listy książek o religi dożuciłabym "Japońskie Opowieści o Bogach" Kotańskiego - Iskry, Warszawa 1983.

Acha, i jeszcze sprawa studiowania, teoretycznie rzecz biorąc każdy student drugiego roku /dowolnej polskiej uczelni/ może się starać o stypendium ambasady japońskiej. Potrzeba tylko znać angielski w stopniu średnim /najmniej/, mieć pieniądze na pierwszy miesiąc oraz przejść przez kilkustopniowe sito. Jeżeli ktoś byłby zaiteresowany, to więcej info na stronie
studia

oprócz tego, co zostanie, należy zwrócić uwagę na to, co dodadzą. w większości pozycji moją reakcją było tylko: "o zgrozo..."

W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego. MEN tłumaczy, że są nacechowane "wielkim ładunkiem patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi". Książka Jana Pawła II ("Pamięć i tożsamość") oraz opowieść o papieżu - "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża" (jako przykład literatury biograficznej) pióra publicysty Pawła Zuchniewicza. Dodany został także "Cesarz" Ryszarda Kapuścińskiego, czym chwalił się dwa dni temu podczas konferencji prasowej min. Giertych, oraz powieść "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego.

Do spisu dołożono też "Obronę Sokratesa", zresztą błędnie przypisując jej autorstwo Arystotelesowi. Tymczasem "Obrona" to jeden z dialogów Platona.


za gazeta.pl

Paweł pamiętaj, że każda religia jest stworzona przez człowieka a nie prze Boga. Religie są po to aby zniewalać człowieka. Podporządkować sobie - tzn kapłanom i biskupom. Pamiętam z opowieści Taty jak jeszcze nie dawno ludzie mieli obowiązek całować księdza w rękę Że ksiądz odprawiał msze tyłem do ludzi.

Biblia została w wielkim stopniu sfałszowana w 3 i 4 wieku. Wyrzucone zostały niektóre Ewangelie. Największym oszustwem była zmiana 10ciu przykazań Bożych. Wyrzucono przykazanie - mówiące o tym, że nie wolno tworzyć obrazów na podobieństwo Boga i ich czcić - a podzielono przykazanie 10 na 9 i 10.

Dzięki temu zaczęła się machina finansowa Kościoła. Zaczęto czcić różne relikwie - obrazy, pomniki, zbierać bogactwa kościelne. Zaczęto wymyślać bezsensownych świętych (to już jest totalna paranoja !!!!!!!!!!!!!!) - przecież przez wieki kościół mordował niby niewiernych za to że wieżą w jakieś bożki inne. A czy katoliccy święci to nie to samo co dawniej Bożkowie?????
Różnią się tylko nazwą - kiedyś był Bóg wody,powietrza,słońca - teraz są święci Jan, Marek, itp - każdy od innych zadań. Trzeba się do nich modlić o wstawiennictwo u Boga - paranoja. A największa parodia to wyświęcanie na świętych ludzi żyjących teraz !!!!! No to juz jest porażka na całej linii.

Ech szkoda gadać bo to temat rzeka

Juz w sprzedaży, także wysyłkowej.
Najbardziej oryginalne przedsięwzięcie w branży turystycznej - Dźwiękowy
Przewodnik Turystyczny.
Teraz po Krakowie oprowadzi Cię osobisty przewodnik. Dyskretny,
rzeczowy, dyspozycyjny i ...tani! To Ty wybierasz porę zwiedzania,
kolejność i tempo. On zawsze się dostosuje! A gdy już się zdecydujesz na
zwiedzanie - pokieruje Twymi krokami we wnętrzu budowli, opowie
historię, ciekawostkę, anegdotę. Wprost do ucha. Tylko dla Ciebie...
Niewiarygodne?
Sprawdź.

Właśnie ukazało się inauguracyjne wydanie Dźwiękowego Przewodnika
Turystycznego: Kraków. Śladami Jana Pawła II.
Nietypowy to przewodnik - składa się z płyty audio z dołączoną
wkładką-książeczką. Na płycie nagrana jest narracja lektora - opowieści
o miejscach leżacych na proponowanej trasie - turysta odsłuchuje je przy
pomocy swojego discmana i słuchawek. W wyborze i dotarciu do miejsca
pomaga mu książeczka z mapkami i opisem trasy.
Idea i koncepcja przewodnika jest jasna - komfortowe słuchanie zamiast
mozolnego kartkowania i czytania. I jeszcze jedna alternatywa w sposobie
zwiedzania.
A cena Przewodnika - 19 zł - ma zachęcić młodych turystów do poznawania
historii swego kraju.
Pierwsza nasza publikacja jest dodatkowo niezwykła z racji tematu.
Zawiera opowieści o 8 krakowskich miejscach związanych z życiem Karola
Wojtyły. Ich ciekawe historie wzbogacone są fragmentami papieskiego
życiorysu.
Z Przewodnikiem zwiedzimy m.in. Katedrę Wawelską (dokładny opis z
wszystkimi kaplicami i grobami królów) i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
w Łagiewnikach. Poznamy historię Pałacu Biskupiego ze słynnym oknem,
krakowskich Błoń czy Cmentarza Rakowickiego.
Całość tworzy bardzo oryginalną propozycję nie tylko praktycznego
przewodnika po Krakowie, ale także wzruszającej pamiątki po Wielkim Polaku.
W tej chwili dostępna jest wersja polska, natomiast w ciągu kilku
tygodni ukażą się wersje: angielska, hiszpańska, włoska i niemiecka.
Wersję polską czyta krakowski aktor Maurycy Polaski.
Wydawnictwo poszukuje dystrybutorów przewodnika w całym kraju.
Wydawnictwo prowadzi także sprzedaż wysyłkową.
PROMOCYJNE KOSZTY PRZESYŁKI - TYLKO 3-5 zł.
Więcej informacji na www.personum.pl
Zapraszam.


Serdecznie zapraszam na nowy cykl: Warszawa w przedwojennym filmie.

Najbliższe spotkanie 8 stycznia w Muzeum Powstania Warszawskiego,
Audytorium im. Jana Nowaka Jeziorańskiego o godz. 18:30 (każdy z
wieczorów). Wstęp wolny.

Cykl spotkań z Warszawą przedwojenną jest zaproszeniem skierowanym do
zainteresowanych filmem, jak również światem przedwojennego kina. To
opowieść o gwiazdach - elicie Warszawy tamtych lat - ludziach, o których
dziś już się nie pamięta, o których losach się nie mówi. Chcemy pokazać
obraz przedwojennej stolicy nie poprzez miejsca, ale biografie osób
tworzących polską kulturę w międzywojniu, poprzez życie tych, którzy
zakładali wytwórnie filmowe, którzy jednocześnie byli wielkimi aktorami
i menedżerami.

Organizator:
Instytut Stefana Starzyńskiego (oddział Muzeum Powstania Warszawskiego).

PROGRAM:

8 stycznia 2007
Qui Pro Quo w Morskim Oku - świat przedwojennego kabaretu
"Strachy" - reż. E. Cękalski, "Wspomnienia z Warszawy"

29 stycznia 2007
Jak się TO robiło? - produkcja filmowa przed wojną
"Piętro wyżej"- reż. L. Trystan

5 lutego
Eugeniusz Bodo - menedżer kultury
"Głos pustyni"- reż. M. Waszyński

19 lutego
Hanka Ordonówna vel Weronika Hertz
"Szpieg w masce"- reż. M. Krawicz

5 marca
Igo Sym - Uwaga, szpieg!
"Dyplomatyczna żona"- reż. M. Krawicz

19 marca
Film żydowski w II RP
"Dybuk"- reż. M. Waszyński

2 kwietnia
St. Lipiński- oko kamery
"Paweł i Gaweł"- reż. M. Krawicz

16 kwietnia
Józef Lejtes - gwarancja sukcesu
"Dziewczęta z Nowolipek"- reż. J. Lejtes

14 maja
Handel żywym towarem - Maria Bogda na sprzedaż!
"Kobiety nad przepaścią"- reż. M. Waszyński, "Szlakiem hańby"- reż. M.
Krawicz, A. Niemirski

28 maja
"Jak całować to ułana!"- parada wojskowa II RP
"Płomienne serca"- reż. R. Gantkowski

11 czerwca
Wielcy artyści wielkich scen- Stefan Jaracz
"Jego wielka miłość"- reż. St. Perzanowska, M. Krawicz

18 czerwca
Warsztat widza
"Lata dwudzieste, lata trzydzieste"- reż. J. Rzeszewski- zrozumieć
tamten świat

Muzeum Powstania Warszawskiego
Audytorium Jana Nowaka-Jeziorańskiego
Zawsze godzina 18:30



skąd się biorą
prawa przyrody
z naszego umysłu
czy z natury


Człowiek czyta Naturę i odkrywa prawa natury.

mnie się wydaje
że nie zależnie
czy Bóg osobowy jest
czy go nie ma
warto się starać
być dobrym człowiekiem
w sensie
miłosiernego samarytaninia
trzeba walczyć z cynizmem
można inaczej gimnastykować umysł
naprzykład na matematyce, fizyce, biologii itd


Trzeba zwalczać te mechanizmy społeczne, które powodują powstawanie
znieczulicy, psychopatii i zakłamania (dwulicowości i ignorancji).

jest taki fajny wiersz ks. Jana Twardowskiego
"Nie przyszedłem pana nawracać"
polecam


Rachunek sumienia
~~~~~~~~~~~~~~~~
czy nie przekrzykiwałem Ciebie
czy nie przychodziłem stale wczorajszy
czy nie uciekałem w ciemny płacz ze swoim sercem jak piątą klepką
czy nie kradłem Twojego czasu
czy nie lizałem zbyt czule łapy swego sumienia
czy rozróżniałem uczucia
czy gwiazd nie podnosiłem których dawno nie ma
czy nie prowadziłem eleganckiego dziennika swoich żalów
czy nie właziłem do ciepłego kąta broniąc swej wrażliwości
                    |jak gęsiej skórki
czy nie fałszowałem pięknym głosem
czy nie byłem miękkim despotą
czy nie przekształcałem ewangelii w łagodna opowieść
czy organy nie głuszyły mi zwykłego skowytu psiaka
czy nie udowadniałem słonia
czy modląc się do Anioła Stróża - nie chciałem być przypadkiem
                    |aniołem a nie stróżem
czy klękałem kiedy malałeś do szeptu

/autor: Ks. Jan Twardowski wiersz z tomiku "Nie przyszedłem pana nawracać"/

bo jak kogoś coś boli
to sami wiecie

no i oprócz matematyków, fizyków
są i święci ludzie
co łączą ludzi nie dzielą
np. ś.p. Ryszard Kapuściński
Jan Paweł II
i wielu, wielu bez imiennych

pytanie jest aktualne


Zgadza się: "pytanie jest aktualne"
pytanie:
Czy to prawda, że Jan Paweł II oprócz tego, że nazwano go multimedialnym

encyklik, które ukrywa się przed Światem?
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"




| prawa przyrody
| z naszego umysłu
| czy z natury

Człowiek czyta Naturę i odkrywa prawa natury.

| mnie się wydaje
| że nie zależnie
| czy Bóg osobowy jest
| czy go nie ma
| warto się starać
| być dobrym człowiekiem
| w sensie
| miłosiernego samarytaninia
| trzeba walczyć z cynizmem
| można inaczej gimnastykować umysł
| naprzykład na matematyce, fizyce, biologii itd

Trzeba zwalczać te mechanizmy społeczne, które powodują powstawanie
znieczulicy, psychopatii i zakłamania (dwulicowości i ignorancji).

| jest taki fajny wiersz ks. Jana Twardowskiego
| "Nie przyszedłem pana nawracać"
| polecam

Rachunek sumienia
~~~~~~~~~~~~~~~~
czy nie przekrzykiwałem Ciebie
czy nie przychodziłem stale wczorajszy
czy nie uciekałem w ciemny płacz ze swoim sercem jak piątą klepką
czy nie kradłem Twojego czasu
czy nie lizałem zbyt czule łapy swego sumienia
czy rozróżniałem uczucia
czy gwiazd nie podnosiłem których dawno nie ma
czy nie prowadziłem eleganckiego dziennika swoich żalów
czy nie właziłem do ciepłego kąta broniąc swej wrażliwości
                    |jak gęsiej skórki
czy nie fałszowałem pięknym głosem
czy nie byłem miękkim despotą
czy nie przekształcałem ewangelii w łagodna opowieść
czy organy nie głuszyły mi zwykłego skowytu psiaka
czy nie udowadniałem słonia
czy modląc się do Anioła Stróża - nie chciałem być przypadkiem
                    |aniołem a nie stróżem
czy klękałem kiedy malałeś do szeptu

/autor: Ks. Jan Twardowski wiersz z tomiku "Nie przyszedłem pana nawracać"/

| bo jak kogoś coś boli
| to sami wiecie

| no i oprócz matematyków, fizyków
| są i święci ludzie
| co łączą ludzi nie dzielą
| np. ś.p. Ryszard Kapuściński
| Jan Paweł II
| i wielu, wielu bez imiennych

| pytanie jest aktualne

Zgadza się: "pytanie jest aktualne"
pytanie:
Czy to prawda, że Jan Paweł II oprócz tego, że nazwano go multimedialnym

encyklik, które ukrywa się przed Światem?
Edward Robak* z Nowej Huty
~°<~
"Prawda nie kłamie"


Tak, pytanie jest aktualne - to miałem na myśli, ale i odpowiedź się
liczy nawet gdy tylko prawdopodobna w sensie statystycznym
czego nas uczy współczesna fizyka i dzięki czemu możemy teraz
rozmawiać, pisać www i wiele innych pożytecznych rzeczy i umiejętności
tak wysoko cenię nauki przyrodnicze to prawda.
"Prawda, nie kłamie" - a o kim to ? :)


Ma ukazać się komiks w którym Kajko i Kokosz będą gadać po kaszubsku!!!
Jest już kaszubska Biblia i elementarz. Wkrótce ukaże się pierwszy komiks w tym języku - przemówią nim legendarni Kajko i Kokosz - postaci wymyślone przez sopocianina Janusza Christę.
Po kaszubsku wydany zostanie album "Na wczasach": do Mirmiłowa - sielskiego grodu, w którym mieszkają główni bohaterowie - przybywa Referent do spraw Turystyki i Wypoczynku. Przywozi skierowanie na wczasy, ale... tylko jedno! Wiadomo, że na takie wyróżnienie zasłużyli przede wszystkim dwaj bohaterscy wojowie - Kajko i Kokosz. Kasztelan ma nie lada dylemat, któremu z nich je przyznać. Koniec końców skierowanie dostaje Kajko, a Kokosz - jego nieodłączny towarzysz - wyrusza na wakacje na gapę.
Specjalizujące się w komiksach wydawnictwo Egmont długo poszukiwało tłumacza, który podjąłby się przygotowania kaszubskiej wersji opowieści. Wstępną zgodę wyraził Zbigniew Jankowski, aktor Teatru Miejskiego im. W. Gombrowicza w Gdyni, tłumacz i popularyzator kultury kaszubskiej (ostatnio przełożył na kaszubski "Tryptyk Rzymski" Jana Pawła II).
- Szczęść Boże! - życzy wydawcy prof. Józef Borzyszkowski, jeden z największych znawców kaszubszczyzny. - Jeśli wszystko się uda, dodam jeszcze: Bóg zapłać po wielokroć!
Inicjatywa wydawania komiksów w języku regionalnym jest zupełnie nowa. Większość publikowanych obecnie po kaszubsku książek to literatura poważna, czasem wręcz pomnikowa: Biblia, Księga Psalmów, zbiory poezji. Egmont ma nadzieję, że kaszubski komiks zainteresuje dzieci i młodzież uczące się tego języka.
- To jest bardzo potrzebne dzieciom, które uczą się języka kaszubskiego. Myślę głównie o uczniach szkół podstawowych. Te materiały, które są dostępne, dziś już często nie wystarczają - uważa Eugeniusz Pryczkowski, znany działacz regionalny, który ma być redaktorem albumu. - Powiedzmy sobie szczerze: elementarz, podręczniki często okazują się zbyt nudne dla dzieci, one potrzebują czegoś innego, żywego. Dużo skuteczniej uczyłyby się kaszubskiego, gdyby produkowano w tym języku filmy, gry komputerowe i inne tego typu materiały.

Żuławskie duszki

GDAŃSK. W Galerii GTPS „Punkt”. Malarstwo i grafika Daniela Kufla złożyły się na wystawę „ten mój świat…” Najwięcej uwagi przyciąga wizerunek domu podcieniowego autora, wokół którego toczy się realne i bajkowe życie. Przyjaciele przyjechali do Kuflów karetą.

Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku (ówcześnie PWSSP), dyplom uzyskał w pracowni prof. Kazimierza Śramkiewicza. Gdańszczanin. Przez wiele lat mieszkał przy ulicy Długiej. Po studiach wyjechał z rodziną na stałe do Trutnów na Żuławy Gdańskie. Pracuje twórczo prowadząc jednocześnie Stowarzyszenie „Żuławy Gdańskie” z siedzibą w prywatnym domu podcieniowym.

- Przed laty spotkałem na Żuławach starszego pana, Niemca, który mieszkał tam już przed wojną – mówi Daniel Kufel. – Opowiadał, że jak w 1945 roku powrócił z Wehrmachtu do domu, zaobserwował, że znikły wszystkie duszki, wróżbici, ludowe opowieści, z Żuław. Uświadomił mi istotę świata, który zginął.
Stary żuławiak wiedział który kamień diabeł przyniósł. Gdzie na wierzbie siedziała czarownica. W jakich okolicznościach na wale wiślanym zaginęły dzieci, które wsiadły w łódkę w czasie powodzi. Artysta usłyszał wiele wspaniałych legend i opowieści o miejscowych bohaterach, zwyczajach. Uświadomił sobie, że to wszystko umarło, bo nikt już nie opowiada.

- Moja twórczość i byt na Żuławach jest po to, żeby to wszystko przywrócić, odkrywać na nowo – kontynuuje Daniel Kufel. – Dużo pracy wkładam, ale duchy, dobre wróżki, diabły, gracje wracają.
Wydobywa i uświadamia ludziom piękno Żuław. Wielu dopiero od niego dowiaduje się, że to była bajkowa kraina. Na ogół, mówi ze smutkiem malarz, kojarzy się region z błotem. Bo i prawda, władze nie dbają o Żuławy, zabytki się sypią, dróg nie ma, prąd często wyłączają.

- Rzeczywiste i duchowe wartości regionu pokazuję w obrazach – mówi Kufel. – Życie jest piękne, ale żeby marzenia się urzeczywistniły trzeba walczyć. Jestem człowiekiem spełnionym.
Ekspozycję zorganizowano z okazji 30 – lecia pracy twórczej autora i 50 – lecia GTPS. P patronują jej: Wojewoda Pomorskiego Roman Zaborowski, Marszałek Województwa Pomorskiego Jan Kozłowski i Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz.


SERWIS SCLAVIŃSKIEJ AGENCJI INFORMACYJNEJ- 6 MARCA

Plan budowy Nowego Kotwicza.

Ministrowi Stanu Pawłowi Heczko w kilka dni udało się zrobić to, czego przez miesiąc nie zrobił jego poprzednik, mianowicie opublikować plany drugiego Sclavińskiego miast- Nowego Kotwicza. Ciekawe jest to, że Sclavinia, przez wielu uważana za najbardziej aktywną prowincję KS posiada ledwie jedną miejscowość- stołeczny Eldorat.

Plan spotkał się z aprobatą większości Sclavińczyków, dzieli on Nowy Kotwicz na następujące dzielnice: starówkę, dzielnicę willową, apartamentową, skansen, oraz teren wypoczynkowy. Nowy Kotwicz jest miastem nadmorskim, posiadającym takjże linię kolejową.

IV posiedzenie Sejmu VI Kadencji

Po zakończeniu debaty nad ustawą o rządzie projektu Stanisława Gertalda i odesłaniem jej do powrotnych konsultacji Sejm przeszedł do debaty nad prezydenckim projektem ustawy o miejscowościach, ustawa ta wprowadza kilka istotnych zmian w prawodawstwie: M.in. wprowadza podział na wsie i miasta.

Pozew sądowy

Metropolita Eldoratu- Jan Dmowski y Potocki pozwał do sądu ministra skarbu Guedesa de Limę Popovytcha oskarżając go o zniesławienie osobiste, oraz całego kościoła, nie podjęto jeszcze decyzji co do terminu rozprwy.

"Kosynier w Sclavinii

Szef LRM "Kosynier" Czcigodny Diuk Skarbnikow zdecydował się założyć reprezentacje partii w Sclavinii. Widać LRM bieże się za kampanię wyborczą i w porę stara się wypracować struktury w terenie. Nie będzie łatwo- w Sclavinii od dawna działają SPD i NPS.

Przegląd prasy Sclavińskiej

Dziś wystartowała nowa gazeta Korporacji Medialnej de Lima Corporation, największego medialnego potentata w Sclavinii należącego do Guedesa de Limy. "Moto Świat". Pierwszy numer opowiada o marce Aston Martin, jej historii i obecnych samochodach. Jeśli "MŚ" wejdzie w rynek może skutecznie zapełnić lukę, któr powstała w naszym rynku po zakończeniu wydawania niegdyś bardzo modnego "Przeglądu Motoryzacyjnego" Jana Dmowskiego.

Do publikowania wreszcie wróciła największa kulturalna gazeta Sclavinii, stojąca na najwyższym literackim poziomie "Gazeta Powieściowa" EMila Potockiego dziś funduje nam opowieść o średniowiecznej wojnie między Toskanią a Sieną, zapraszamy.

Oprócz tego dziś urlop sobie wzięły Sclavińskie media opiniotwórcze, mam nadzieję, że jutro jednak czymś nas zainteresują, "PP", "KV", "GS", "NR", do roboty!

Autor: Minister Oświaty i Dyrektor SAI Stanisław kaw. Gertald

Od kilku dnia na portalu wp.pl toczą się dyskusje internautów dotyczące komercjalizacji wizerunku Jana Pawłą II.
Żyła złota jest do tego stopnia niezawodna, że wprowadzający na nasze ekrany filmy o papieżu zniżają się do dość żenującej walki – kto ma prawo do tytułu „Jan Paweł II”. Premiery odbywają się z udziałem najważniejszych osób w państwie(...)
Natomiast chciałabym spytać widzów – czemu na te filmy chodzą? I czy robią to z pełną świadomością, iż w dużym stopniu wykorzystywana jest w ten sposób ich miłość do „tamtego” papieża? (...)
A może rzeczywiście wierzą, ze to będą dobre filmy, oddające istotę sprawy, dotykające Tajemnicy, pomagające zrozumieć sens popularności i miłości do papieża? Dla własnego dobra – choć i tak wiem, że w komentarzach nie zostawicie na mnie suchej nitki – uznam tę właśnie hipotezę za prawdziwą. I za cały spłycenie, skomercjalizowanie i zbanalizowanie sprawy obwinię oczywiście filmowców. (...)
Tymczasem filmy o polskim papieżu są wyjątkowo nieprzemyślane, obliczone na szybki sukces „póki jeszcze ludzie pamiętają”, do tego wprowadzane blisko rocznicy śmierci, żeby każdy Polak i katolik traktował wizytę w kinie i/lub kupno DVD, jako swoisty „obowiązek”. Nawet jeśli nie takie były intencje filmowców i dystrybutorów, to tak to wygląda.
A przecież Karol Wojtyła zasługuje na naprawdę dobry, ciekawy, głęboki film. Nie opowieść, w której jego życie jest pretekstem do opowiedzenia trudnej historii Polski. Nie ckliwą historyjkę o człowieku wielkiej wiary, ale odważny, być może nawet kontrowersyjny obraz niewątpliwie „charakternego” człowieka, który trzymał się pionu, jednocześnie zwyciężając. O niewielu można to powiedzieć.
Ale takiego filmu nie tworzy się w rok – „żeby zdążyć na 2 kwietnia”. A już na pewno nie stworzy się 3 takich filmów. I o tym reżyserzy, scenarzyści i aktorzy muszą wiedzieć. O tym powinni też wiedzieć widzowie.

Czyli czemu chodzą do kina?
reszta artykułu tutaj
A Wy co o tym myślicie? Bo ja osobiście nie miałam zamiaru się wybierać do kina na żaden z filmów o papieżu, dla mnie to podróbki. Jest tyle świetnych dokumentów, mam cały czas przed oczyma obraz papieża i jakoś nie potrafię Go zobaczyć w nawet dobrym aktorze...

W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego. MEN tłumaczy, że są nacechowane "wielkim ładunkiem patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi". Książka Jana Pawła II ("Pamięć i tożsamość") oraz opowieść o papieżu - "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża" (jako przykład literatury biograficznej) pióra publicysty Pawła Zuchniewicza. Dodany został także "Cesarz" Ryszarda Kapuścińskiego, czym chwalił się dwa dni temu podczas konferencji prasowej min. Giertych, oraz powieść "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego.


Jako przyszły polonista, byłam bardzo zdenerwowana, jak przeczytałam, że z listy lektur usunięto Dostojewskiego, Kafkę i Gombrowicza. To wielka szkoda dla ludzi, którzy przy tych lekturach poznają zupełnie elementarne tajniki psychologii! Ale jako chrześcijanka byłam po prostu oburzona, że ktoś śmie w kanonie lektur umieszczać pozycje takie jak "Pamięć i tożsamość", czy inne o treściach religijnych. Uważam, że te książki każdy powinien przeczytać - ale nie pod przymusem! Ludzie powinni sięgać po nie, gdy uznają, że są na to dojrzali, zmuszanie kogokolwiek do czytania książek religijnych może mieć taki skutek, że osoba ta zrazi się do nich na zawsze. Ja sama kilkakrotnie zabierałam się do przeczytania "Pamięci..." i udało mi się to dopiero w wieku lat 20. To nie są książki, które można czytać na akord, na zaliczenie. To książki ważne i wartościowe, ale też trudne, jak można traktować je obligatoryjnie i nakłaniać szesnastolatków do czytania ich! Poza tym są to książki o tak dużym ładunku etycznym, że obawiam się, że to wznieci tylko nową falę buntu i tyle. Co za chory pomysł!

-----------------------------------------------------------



O filmie

Jest to druga, po "Karolu - człowieku, który został papieżem", część opowieści o wielkim Polaku, o jego życiu, pasji i cierpieniu. Jest próbą rekonstrukcji losów Karola Wojtyły od chwili jego wyboru na głowę Kościoła Katolickiego 22 października 1978 roku.
Film rozpoczyna się wzruszającą sceną czuwania wiernych na Placu św. Piotra, kiedy wiadomo już, że to ostatnie chwile życia Jana Pawła II. Następne obrazy prowadzą widza śladami pontyfikatu tego niezwykłego papieża i wielkiego Polaka - przez barwne relacje z podróży po świecie po dramatyczne wydarzenia zamachu na jego życie.
W filmie tym Jan Paweł II jawi się przede wszystkim jako wrażliwy, pełen ciepła i zrozumienia dla innych człowiek, który odważnie i konsekwentnie mierzy się z problemami świata, próbując uczynić go lepszym. Z tym większą tkliwością i współczuciem obserwujemy jak stopniowo pozbawiany sprawności fizycznej przez postępującą chorobę cierpi także dlatego, że coraz trudniej mu wypełniać swoje przeznaczenie, służbę wobec ludzkości.

Obsada

reżyseria-
Giacomo Battiato

scenariusz-
Giacomo Battiato
Gianmario Pagano
Monica Capelli

aktorzy-
Piotr Adamczyk:Jan Paweł II
Daniela Giordano:Tobiana Sobótka
Leslie Hope:Julia Ritter
Fabrice Scott:ks. Jerzy Popiełuszko
Dariusz Kwaśnik:Arcybiskup Stanisław Dziwisz
Alberto Cracco:Kardynał Agostino Casaroli
Adriana Asti:Matka Teresa
Timothy Martin:Don Thomas
Alkis Zanis:Mehmet Ali A?ca
Carlos Caniowski:Arcybiskup Oscar Romero
Paolo Maria Scalondro:Generał Jaruzelski
Małgorzata Bela:Hania
Lech Mackiewicz:Prymas Stefan Wyszyński
Pietro Ragusa:Vadim Belijaev
Reinhard Zich:Lukas Riedel
Mario Prosperi:Kardynał Angelo Sodano
Sergei Petrov:Nikita S. Chruszczow
Michele Placido:Papieski lekarz Renato Buzzonetti

------------------------------------------------------------

Piotr Adamczyk, odtwórca postaci Chopina i Jana Pawła II, występuje w roli biznesmena w portugalskiej superprodukcji. Film nosi tytuł "Auguri", czyli "Drugie życie". W obsadzie znaleźli się też Lucia Moniz, znana polskim widzom z filmu "To właśnie miłość", oraz słynny piłkarz Luis Figo.

- Gdy zadzwonił do mnie ktoś przedstawiający się jako portugalski reżyser i zaproponował rolę, myślałem, że to żart któregoś z kolegów. Okazało się, że nie. Nicolau Breyner przyznał, że interesuje się polską kinematografią, obejrzał filmy z moim udziałem i widziałby mnie w roli Nicolasa, głównego bohatera swego filmu - relacjonuje " Rzeczpospolitej" Piotr Adamczyk.

Nicolas to przedsiębiorczy cudzoziemiec, producent filmowy, który wyprawia swe 40. urodziny. Na bankiet zaprasza aktorów, modelki, ludzi biznesu. Nagle, na początku przyjęcia, goście odnajdują go martwego w basenie. Wówczas staje się narratorem opowieści o swoim życiu, a właściwie o dwóch. Realnym i wymarzonym.

- Scenariusz "Drugiego życia" czytałem z zainteresowaniem - mówi Piotr Adamczyk. - Jest w nim sporo pułapek zastawionych na widza, niespodziewane zwroty akcji. Nic nie jest oczywiste. W pierwszej opowieści mój bohater jest człowiekiem cynicznym, nawet aroganckim, ale też bardzo samotnym. W drugiej - będącej projekcją jego wyobraźni - podąża za głosem serca, potrafi cieszyć się z małych rzeczy. Rezygnuje z kariery na rzecz szczęśliwej rodziny. Oglądając oba tak różne, przenikające się życiorysy, obserwujemy też śledztwo mające wyjaśnić przyczynę śmierci Nicolasa.

Główną rolę kobiecą, żonę Nicolasa, gra Lucia Moniz, piękna młoda brunetka, utalentowana kompozytorka, która reprezentowała Portugalię w konkursie Eurowizji. Największą popularność przyniosła jej rola Aurelii w "To właśnie miłość" z Colinem Firthem.

Ekipa nakręciła już większość zdjęć w Portugalii, za kilka dni przenosi się do Włoch. Otoczony pięknymi kobietami Piotr Adamczyk mówi w filmie głównie po angielsku, czasem po włosku, ma też kilka kwestii w języku portugalskim.

Moja Camino do Boga była długa i pokręcona.

Wiara
Jako kilkulatek chodziłem do szkółki prowadzonej przez zakonnice i znałem wszystkie modlitwy. Co roku jeździłem na rekolekcje z moimi rodzicami. Byłem ministrantem.

Ateizm
Około szóstej klasy zerwałęm wszelaki kontakt z Bogiem. Uważałem, że księża to złodizeje w spódniczkach i miałem wszystko gdzieś. Dlaczego? Z perspektwy czasu myśle, że było mi po prostu łatwiej tak myśleć.

Deizm
Po jakiś dwóch, trzech latach zacząłem wierzyć w Boga, ale nie ingerującego w życie człowieka. Jest bo jest i tyle. Do kościoła, dalej nie chodziłem.

Poszukiwania
W międzyczasie interesowałem się trochę buddyzmem. Interesowała mnie medytacja i takie itp. sprawy. Jednak porzuciłem te poszukiwania. W 2005 roku zmarł papież Jan Paweł II z moją paczką z liceum poszliśmy na mszę i na przemarsz za naszego rodaka. W tamtym momencie ruszyło się moje zatwardziałe serce, ale to nie był jeszcze ten moment. W zeszłym roku miałem pracę, w której miałem dużo czasu do myślenia. Rozważałem swoje życie, co mógłbym zmienić na lepsze, czego zaniechać. Zredukowałem spożywanie alkoholu. Zacząłem niereguralnie chodzić do kościoła. Wypatrzyłem u koleżanki na półce Zahira. Już dawno miałem prezczytać jakąś książkę Coelho, ale jakoś nie miałęm czasu lub chęci. Spodobałą mi się ta opowieść. Sięgnałem, więc po Pielgrzyma. W trakcie czytanie stała się dla mnie rzecz niesamowita. Pod wpływem impulsu odrzuciłem książkę, uklękłem przy łóżku i zacząłem się modlić. Płakałem i modliłem się jak kiedyś, jak dziecko. Dziś nie pamiętam, który to był fragment i co mówiłem Panu Bogu, ale ta chwila odmieniła, moje życie. Od tego wydarzenia zacząłem regularnie chodzić do kościoła. Pójście do spowiedzi zajęło mi kolejne pół roku, ale się udało. W wakacje najprawdopodobniej znowu pojadę na rekolekcję.

Niech Bóg będzie z Wami
Wesołych Świąt

i ja dorzucę coś od siebie moja ostatnia lektura: Jean Raspail "Pierścień Rybaka". Zobaczyłam ją któregoś pięknego dnia w sklepie i pomyślałam, e to może być coś fajnego, zwłaszcza, że książka polecana przez OZON, Frondę i Christianitas. Pasjonująca książka o niezwykle trudnym czasie dla Kościoła- schizmie zachodniej. Powieść jest niezwykła, historyczne wydarzenia przeplatają się z współczesnym echem tamtych wydarzeń i ich wpływie na Kościół. Mimo iż jest to powieść to wszystkie wydarzenia historyczne, o których opowiada są przedstawione zgodnie z historyczną prawdą, nie ma tu fikcyjnych postaci, wszystko napisane trochę sensacyjnie, ale niech nas to nie zmyli, gdyż książka traktuje o prawdzie. Jeśli przyjrzeć jej się metaforycznie to zobaczymy opowieść o wierności, czasami trudnej i wydawałoby się zbytecznej, a jednak nie... Książka która powstała ponad 10 lat temu reklamowana jest jako "lepsza niż "Kod .." Browna, ja bym jednak nie porównywała. Autor przedstawia rozłam przez pryzmat troski o jedność Kościoła i pokazuje że można stworzyć ciekawą i pasjonującą fabułę nie posiłkując się tanimi chwytami. „Pierścień rybaka” jest książką którą czyta się jednym tchem Książka jest świetnie napisana, o trudnych sprawach ale nie trudno napisana, nie ma też banalizacji. Dla mnie doskonała powieść historyczna. I na koniec krótka recenzja z okładki


Dlaczego pewnego dnia tajne służby watykańskie zaczynają wnikliwie badać "dossier Benedykta" oraz średniowieczną legendę o "Księżycowym Papieżu", znaną tylko mnichom z pewnego francuskiego klasztoru?

Kim jest stary włóczęga, który pod koniec XX wieku mówi o sobie po prostu: "Jestem Benedykt" i nosi w plecaku pierścień rybaka - symbol władzy papieskiej? Oszustem? Szaleńcem? Dlaczego Watykan posyła jego śladem swego najlepszego agenta? Co oznaczają tajemne symbole, zatopiona kaplica i klucz, który niczego nie otwiera, wstrząsające sceny z przeszłości i apokaliptyczne zwiastuny przyszłości? Kto jest pochowany w nowym grobie w krypcie św. Piotra, przy którym modlą się Jan Paweł II i "kardynał R."?...

Pasjonująca, znakomicie napisana powieść, w której sprawność w pisarskim rzemiośle idzie o lepsze z erudycją. Jean Raspail udowadnia, że prawdziwe dzieje Kościoła są bez porównania ciekawszym materiałem na nowoczesny thriller, niż wydumane i naciągane demaskacje, produkowane przez ludzi słabo w tych dziejach zorientowanych. To lepsze niż "Kod Leonarda da Vinci"! - Rafał Ziemkiewicz.

Normalnie nie wierzę!
Drogi Marcinie, Ty masz na wszystko odpowiedź.

Po 1. Masz swoje zdanie. masz prawo. każdy ma.
Po 2. Wiem, ze i tak ci nie udowodnię że sporo symboli chrześcijańskich tak naprawdę było kiedyś pogańskimi, tylko właśnie chrześcijaństwo je przejęło. Chociażby choinka, dzień zmarłych.
po 3. Mówisz, że nie ty, ale ja jestem fanatyczką tak? Bo co? Bo nie czytam Biblii i jestem tolerancyjna dla ludzi, którzy potrafią więcej niż zwykli ludzie? Tak, mówię tu o wróżkach. ale tych prawdziwych, a nie tych, co tylko na kasę lecą.
Uważasz, że nazywanie mnie czy innych, którzy nie czytali Biblii poganami nie jest obraźliwe? Jest. Ty możesz nas wyzywać a my nie? I to jest ta Twoja "Sprawiedliwość"?
po 4. Mam prawo wierzyć w co chcę i kiedy chcę. Wierzę w Boga, dla siebie, nie dla księdza, nie dla Ciebie.
Żyję według własnych a nie narzuconych mi zasad.
po 5. Szanuję każdego człowieka niezależnie od wyznania, koloru skóry, orientacji. Każdy człowiek jest dla mnie tak samo ważny.
po 6. Mam pytanie. mam nadzieję, ze się dostosujesz do niego. Wierzysz w Boga, tak? Czytasz Biblię, tak? Stosujesz się do jego zasad? Stosujesz miłość do bliźnich na codzień?
Nie znam Cię osobiście no i może że dobrze, ale mogę się założyć, że "małe grzeszki" masz za skórą. Jak każdy. Nie ma świętych idealnych.
Nasz Papież Jan Paweł II też napewno ideałem nie był, ale był i nadal jest doskonalym przykładem dla chrześcijan każdego rodzaju.
i
po 7. Nie trzeba znać Biblii na pamięć, żeby być dobrym chrzescijaninem. Bo być chrześcijaninem to pomagać ludziom, którzy są wokół nas i być dla nich życzliwym.

Tak.. Biblii nie czytałam. Jednak, na religię chodziłam, bo lubiłam. Biblijne opowieści przeczytałam. Potraktowałam to wszytko jako wskazówki, jak postępować, zeby być dobrze postrzeganą. Jestem. To mało? Dla mnie nie.
I nie sztuka cytować Biblię, tak jak Ty to robisz. Co chcesz nam tym udowodnić? Tylko to, ze wiesz gdzie co znaleźć. tylko co to wnosi?
Pokazujesz tym samym, ze z Tobą sie nie da dyskutować owocnie, bo na wszystko masz jedną odpowiedź: Biblia.

Dziękuję za przeczytanie.

Pozdrawiam mimo niezgodności zdań.

KULTURALNE WYDARZENIE MIESIĄCA!

#1

KOLO NAUKOWE KULTUROZNAWCÓW UO WRAZ ZE STOWARZYSZENIEM „KOCHANOWSKI” ZAPRASZA NA III MIĘDZYNARODOWE DNI NOWEJ DRAMATURGII„ODRAMA” (festiwal prób otwartych) 6-8 GRUDNIA 2007

Szczegółowy program festiwalu znajduje się na stronie:
WWW.teatrkochanowskiego.art.pl

WSTĘP NA FESTIWAL JEST BEZPŁATNY! (obowiązuje jedynie wejściówka w cenie 15 zl na spektakl „waiting” (monodram tanczny Mikołaja Mikołajczyka) – 6.12 g. 22:30, Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu (wejściówki do nabycia w kasie teatru)

#2

KOLO NAUKOWE KULTUROZNAWCÓW UO ZAPRASZA NA: WARSZTATY PISANIA O TEATRZE prowadzone przez krytyka teatralnego Pawła Sztarbowskiego („Newsweek. Polska”), które odbędą się w ramach festiwalu „ODRAMA”.

7. 12. 2007, g. 12.30 s. 306, Collegium Maius
Na warsztaty zostaly przewidziane dodatkowe miejsca (poza listą zapisów) wszystkich chętnych zapraszamy więc do sali 306 w czasie trwania warsztatów!!! WSTĘP WOLNY!

#3

KOLO NAUKOWE KULTUROZNAWCÓW UO w ramach festiwalu „ODRAMA” ZAPRASZA NA WYKLAD GOŚCINNY Prof. dr hab. Dariusza Konińskiego (Uniwersytet Jagielloński) pt. „Opowieści teatrów polskich”.

6.12.2007, g. 14: 00, Collegium Maius, s. 306

Wstęp wolny!

#4

KOLO NAUKOWE KULTUROZNAWCÓW zaprasza na spotkanie z Jackiem Bożkiem (KLUB GAJA) „Ekologia w kulturze współczesnej na przykładzie Klubu Gaja”

13.12.2007, g. 14.30, Collegium Maius, s. 306.
WSTĘP WOLNY!

Od Franka: Caps Lock pochodzi ze strony macierzystej - skopiowalem tekst z adresu:
http://www.uni.opole.pl/czytaj.php?id=839

Serdecznie polecam Odramę - w zeszłym roku (2006) byłem na Dniu Dramaturgii Niemieckiej - świetna, godna polecenia wszystkim impreza. Wyglądało to mniej więcej tak,że najpierw aktorzy odczytali siedząc na krzesełkach tekst bazowy (kanoniczny), po czym kilka grup (w tym nawet pantonimiczna) przedstawiła swoje aranżacje tekstu. Wielkie i niesamowite wrażenie, chociaż pojawiały sie też głosy krytyki. Jesteśmy z grupą naukową zapisani na warztaty pisania o teatrze. Zapraszam chętnych do uczestnictwa. Kontakt ze mną 604 15 24 36.

Pozdrawiam

Franco

Zastanawiając się nad procesem beatyfikacji abp Arnoszta z Pardubic zacząłem przeglądać strony internetowe o błogosławionych czy świętych pochodzących z Czech. I tak mamy m.in św. Wacława I -patrona Czech, św. Wojciecha patrona Czech i Polski, św. Jana Nepomucena patrona Czech ur.1350 a zginął z rąk oprawców za nieujawnienie tajemnicy spowiedzi(analogia ks. Andreasa Faulhabera) w r.1393 oraz niedawno kanonizowana św. Czesława Czeska ur. 1215 zm. 1252 a kanonizowął ją nasz papiez Jan Paweł II w 1995 r. Czyli z tego wynika ktoś z kościoła czeskiego prowadził prace nad procesem JEJ kanonizacji.
Lata tej świętej i św. Jana Nepomucena prawie się pokrywaja z latami zycia abp Arnoszta.
Przeciez w sumie Jan Paweł II beatyfikował za swego pontyfikatu 1329 Sług Bożych a 473 błogosławionych kanonizował. Razem to jest aż 1802 osoby.
Skoro kiedys zaczęto proces beatyfikacji abp Arnoszta to dlacaego się tego nie kontynuuje? Jak dotrzeć do archiwów watykańskich świadczących o procesie?
oscar
Każdy niezakończony proces beatyfikacji czy kanonizacji - trzeba rozpoczynać od nowa, po śmierci urzędującego akurat w momencie rozpoczęcia procesu papieża.
Tak jest i teraz, kiedy to w czasie pontyfikatu JPII rozpoczęto proces dotyczący księdza Hirschfelda z Czermnej, po śmierci papieża został zawieszony i trwają starania o kontynuację. Byłby to pierwszy święty z Ziemi Klodzkiej. Sprawa jest o tyle ciekawa, że w proces zaangażowały się strony niemiecka, czeska i polska! ksiądz Hirszfeld zginął w Dachau w 1942 roku. W latach 1932-39 pracował w kościele w Czermnej, potem 39-41 w Bystrzycy. Tu też podpadł SA za swe przekonania gloszone w czasie pracy z młodzieżą.
Wracając do Arnosta, w latach 1346-1364 był arcybiskupem Pragi.
jedna z kolejnych mitycznych opowieści ze zbioru dotyczącego Kłodzka to ta:
Arcybiskup Pragi Ernest zarządał umieszczenia swych zwłok w kłodzkiej PFarze, a nie wzniesionym przez niego kościele (thumkirche)( to prawdopodobnie "kościół katedralny", wznoszony przez świeżo mianowanego kardynała), ponieważ nie chciał " być pochowany w stajni dla koni". Tym samym przepowiedział, że świątynia ta będzie używana jako stasjnia. Tak też się stało w 1623 roku. Drugą przepowiednią z tego opowiadania jest ta dotycząca jego nagrobka. "Nagrobek z twardego marmururozleci się w pył przed drewnianą figurą Matki Boskiej. Maryja z dzieciątkiem stoi nienaruszona, a nagrobek jest w kawałkach.
Wincent.

Temat: Wyprawa, wędrówka, tułaczka - podróż niejedno ma imię

Wstęp

- Interpretacja tematu: podróż może przybierać różne formy (od przygodowej, poprzez turystyczną i rekreacyjną, po wygnanie i tułaczkę). Umieszczenie trzech kropek po ostatnim określeniu podróży wskazuje na możliwość samodzielnego wyboru innej opcji (np.: realizacja marzeń, odkrywanie nieznanego, podróż w czasie);

- Wybór omawianych opcji. Należy pamiętać o tym, że nie może być to jedna opcja, na co wskazuje druga część tematu: "podróż niejedno ma imię".

Rozwinięcie

- Omówienie wybranych przykładów wraz ze wskazaniem, jaki rodzaj podróży opisujemy. Przykłady pochodzą z arkusza (obowiązkowo jeden) oraz z literatury i/lub historii. W wypracowaniu należy omówić minimum 3 przykłady.

- Przykładowe teksty literackie: Biblia (np.: wędrówka narodu wybranego przez pustynię, nauczanie Jezusa w różnych miejscach biblijnej Palestyny); Mitologia (np.: wyprawa Argonautów, wędrówka Orfeusza po Hadesie); Karol Dickens, Opowieść wigilijna; Juliusz Verne, W 80 dni dookoła świata; Homer Odyseja; Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę; Miguel Cervantes, Don Kichote; J.R.R.Tolkien, Władca pierścieni; A.Sapkowski, Saga o wiedźminie;

- Przykładowe wydarzenia historyczne: wyprawy krzyżowe, wielkie odkrycia geograficzne, podróż Marco Polo do Chin, wędrówki kupców na szlakach handlowych, życiorysy polskich romantyków (np.: Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego), pielgrzymki Jana Pawła II; osiągnięcia polskich himalaistów.

Zakończenie - podsumowanie wniosków, czyli potwierdzenie słuszności tezy zawartej w temacie wraz z odwołaniem się (krótkim!) do wybranych przykładów.

[ Dodano: 2009-04-23, 06:19 ]

Ja mam dość. Zupełnie - ślepa złość, upodobnienie się do mord z telewizji. Maluję swastykę na czole, albo "Fuck off!" jak w dramacie Wojcieszka. Wychodzę na ulicę, szukam łysych sukinsynów - jestem świadomy swojej złości i agresji. Introwertyk co jakiś czas wybucha. I wybuchnie.
Samospalenia Konwickiego nic już nie dają - tępe twarze pokiwają głową, nazwą nas lewakami, indoktrynowanymi ofiarami prania mózgu.
Rok temu dziwiłem się, gdy mój znajomy uderzył policjanta. O co mu wówczas chodziło?

I chyba przestałem się dziwić. Złość, agresja, nienawiść - bunt. Tak bardzo chcę zamanifestować bunt wobec władzy, że paraliżuje to niemal moje myśli.

Dziś rano, po zaledwie godzinnym odpoczynku od nocnej nauki, paliłem papierosa i czytałem wiadomości. Przeczytałem o jedną za dużo - o rozporządzeniu Giertycha w sprawie nowego kanonu lektur. Teraz to naprawdę jest kanon. Kanon nudnych wypocin patriotów-katolików, którzy niestety, jak pisał Podsiadło, pisać wierszy nie potrafią...

Z listy lektur zostali wymazani: Witold Gombrowicz (dotąd licealiści czytali "Ferdydurke" i "Trans-Atlantyk") i Witkacy ("Szewcy" ). Zniknął też Johann Wolfgang Goethe - uczniowie nie poznają więc ani "Cierpień młodego Wertera" ani "Fausta". Nie ma "Procesu" Franza Kafki i ani jednej powieści Josepha Conrada. Skreślony został również "Inny świat" Herlinga-Grudzińskiego, wypadł Fiodor Dostojewski.
W nowym kanonie MEN jest prawie 50 nowych pozycji, wśród nich trzy powieści Jana Dobraczyńskiego, pisarza i działacza katolickiego, przed wojną członka Stronnictwa Narodowego. MEN tłumaczy, że są nacechowane "wielkim ładunkiem patriotyzmu i wartościami chrześcijańskimi". Książka Jana Pawła II ("Pamięć i tożsamość") oraz opowieść o papieżu - "Wujek Karol. Kapłańskie lata Papieża" (jako przykład literatury biograficznej) pióra publicysty Pawła Zuchniewicza. Dodany został także "Cesarz" Ryszarda Kapuścińskiego, czym chwalił się dwa dni temu podczas konferencji prasowej min. Giertych, oraz powieść "Kamień na kamieniu" Wiesława Myśliwskiego.

Do spisu dołożono też "Obronę Sokratesa", zresztą błędnie przypisując jej autorstwo Arystotelesowi. Tymczasem "Obrona" to jeden z dialogów Platona.

źródło: http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4190213.html

Dezyderata -
utwór zawierący wskazówki "jak żyć", tekst o szczęściu, ludzkiej dobroci i pięknie świata. Nazwana przez Jana Pawła II "niezwykłym przesłaniem zrodzonym z ducha ekumenizmu i tolerancji".

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.

Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.

Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z m, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.

Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.

Przyjmij spokojnie co ci lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek on ci się wydaje, czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.

Bądź uważny.

Dąż do szczęścia.

Autor: Maks Ehrmann

Wybaczcie, ale nie czytałam wszystkich postów w tym temacie, bo nie mam dziś zbyt dużo czasu....

Pozwolę sobie przekazać Wam linka do innego forum o HP (dając go nie uważam tego za zdrade naszego i tak NAJlepszego forum, jakim jest NImbus ):
http://www.harry-potter.n...icki-i1120.html

Osobiście się zgadzam, z tym co jest na tej stronie.
Takie podejście dio sprawy przez Kościól jest im bardzo wygodny. Wiele razy sama kłóciłam się na temat HP z moim katechetą. Uwazam, że potępianie Harrego Pottera jest zupełną paranoją. To książka, która uczy odrózniąć dobro i zło (tak powiedział podobno papież Jan Paweł II, ale nie jestem tego pewna na 100%). Słowa krytykujące HP to puste słowa. Jezeli czepiaja sie HP, to dlaczego nie zajmą się filmami i kreskówkami, w których jest przemoc?? Poza tym zarówno Tolkien jak i Lewis opierali się na mitologii, tak samo jak Rowling. To naprawde krzywdzace! Magia jest obecna od zarania dziejów w opowieściach, baśniach i bajkach, wieć o co chodzi?

Moja mama była przekonana, że to naprawde istnie diabelska ksiązka. Jednakże Jej zdanie się zmieniło po obejrzeniu 2-3 pierwszych filmów. Nie taki diabeł straszny, jakiego go malują! Niestety mamy takie czasy, w których ludzie wyrazają swoje bezpodstawne zarzuty... To smutne...


Ludzie, którzy czepiają się Potter'a bez podstaw są głupcami. Po prostu. Oceniają książke, a nawet jej nie przeczytali. To jest żałosne, nie śmieszne.
Moja mama również na początku była negatywnie nastawiona do HP, ale po oglądnięciu filmu jakąśtamczęść to zmieniła zdanie. Nawet polubiła Potter'a. Według niej Potter czegoś uczy. Niestety mój ojeciec, wręcz tępi Potter'a, a nawet nie przeczytał książki. Smutne...

Jean Raspail - Pierścień Rybaka
Dlaczego pewnego dnia tajne służby watykańskie zaczynają wnikliwie badać "dossier Benedykta" oraz średniowieczną legendę o "Księżycowym Papieżu", znaną tylko mnichom z pewnego francuskiego klasztoru? Kim jest stary włóczęga, który pod koniec XX wieku mówi o sobie po prostu: "Jestem Benedykt" i nosi w plecaku pierścień rybaka - symbol władzy papieskiej? Oszustem? Szaleńcem? Dlaczego Watykan posyła jego śladem swego najlepszego agenta? Co oznaczają tajemne symbole, zatopiona kaplica i klucz, który niczego nie otwiera, wstrząsające sceny z przeszłości i apokaliptyczne zwiastuny przyszłości? Kto jest pochowany w nowym grobie w krypcie św. Piotra, przy którym modlą się Jan Paweł II i "kardynał R."?...

Pasjonująca, znakomicie napisana powieść, w której sprawność w pisarskim rzemiośle idzie o lepsze z erudycją. Jean Raspail udowadnia, że prawdziwe dzieje Kościoła są bez porównania ciekawszym materiałem na nowoczesny thriller, niż wydumane i naciągane demaskacje, produkowane przez ludzi słabo w tych dziejach zorientowanych.
LEPSZE NIŻ KOD LEONARDA DA VINCI!
Rafał Ziemkiewicz

Koniecznie przeczytajcie Pierścień rybaka! To wspaniała powieść niepokojąca pytaniem, czy wielka schizma zachodnia rzeczywiście się zakończyła...
Thomas Fleming, "Chronicles Magazine"

Opowieść o nieugiętej wierności z jej wzniosłością i pokusami... Dawno nie czytałem tekstu równocześnie tak zdyscyplinowanego i zadziornego w obrazowaniu trudnych dziejów Kościoła. Pasjonujące, gorące, pikantne.
Paweł Milcarek, "Christianitas"
źródło: nota wydawcy

Jean Raspail - Sire
Sire to nie tylko piękna powieść z gatunku "płaszcza i szpady" utrzymana w klimacie średniowiecznych legend o poszukiwaniu Świętego Graala, nie tylko "kryminał" o historii zniszczenia i odzyskania świętej ampułki króla Chlodwiga, jednej z najcenniejszych relikwii chrześcijańskiej Francji. Książka stawia pytania o kryzys wartości we współczesnym społeczeństwie, o sens wierności, o pierwiastek nadprzyrodzony w świecie, a także o naturę i pochodzenie władzy politycznej, czy władzy w ogóle. A przy okazji, jak to u Raspaila, dostajemy kawał dobrej historii. Chociaż wielbicieli rewolucji francuskiej nie wprawi ona w zachwyt!
Paweł Milcarek "Christianitas"
źródło: nota wydawcy

Książki które warto przeczytać choćby ze względu na talent pisarski Raspaila.

[img]http://i18.tinypic.com/7wjrezc.jpg[/img]

[b]produkcja:[/b] Niemcy , Polska , Ukraina
[b]gatunek:[/b] Dramat , Sensacyjny , Polityczny
[b]data premiery:[/b] 1996-10-04 (swiat)
[b]rezyseria[/b] Antoni Krauze
[b]scenariusz[/b] Jan Purzycki , Antoni Krauze
[b]zdjecia[/b] Tomasz Tarasin
[b]na podstawie:[/b] ksiazki Wiktora Suworowa pt. "Akwarium"
[b]od lat:[/b] 15
[b]czas trwania:[/b] 140

[b]Obsada[/b]

Jurij Smolskij: Wiktor
Oleg Maslennikow: Gienek
Borys Litwin: Kir
Wiaczeslaw Slanko: Pulkownik GRU
Jewgienij Papiernyj: Egzaminator GRU
Henryk Bista: Wlasciciel firmy
Igor Czernicki: Okularnik
Wladimir Abazopulo: Instruktor Specnazu
Alex Murphy: Amerykanin zwerbowany przez Suworowa
Mariusz Pilawski: Piwosz
Ilja Zmiejew: Ekspert GRU
Michal Banach: Piwosz
Stanislaw Brejdygant: Dyplomata brytyjski
Wladimir Abramuszkin: Ekspert GRU
Pawel Nowisz: Palony zywcem
Tadeusz Wojtych: chlop niemiecki zwerbowany przez GRU
Witold Pyrkosz: Nawigator
Janusz Gajos: Krawcow

[b]Opis[/b]
Psychologiczny film szpiegowski, jest czyms wiecej niz jedynie rekonstrukcja losu autora powiesci, ktora legla u podstaw scenariusza. Jest to przede wszystkim studium metod stosowanych w procesie wychowania i ksztaltowania osobowosci czlowieka pracujacego w sluzbie totalitarnego imperium. To rowniez studium systemu opartego na kamuflazu i prowokacji. Bohater filmu nigdy nie orientuje sie czy powierzone mu zadanie jest prawdziwe, czy tez jest tylko sprawdzany przez swoich zwierzchnikow. Musi wykonac kazdy rozkaz. Nawet okazywanie uczuc traktowane jest jak zdrada. Bo czlowiek, ktory kieruje sie uczuciami, zagraza systemowi . . . Dlatego bohatera filmu zalamanego po zdradzeniu swego protektora i przyjaciela czeka nieodwolalnie otepiajacy zastrzyk, ewakuacja do Moskwy i okrutny wyrok . . . Film jest wiec rowniez opowiescia o przyjazni i zdradzie. Meska przyjazn, rodzaca sie pomiedzy bohaterem filmu a jego zwierzchnikiem - idolem, konczy sie katastrofa. Bohater, wykonujac bez zastanowienia zlecone mu zadanie, wydaje swego protektora w sidla bezlitosnego systemu. Zdrada przyjaciela i wywolane nia poczucie winy staja sie powodem ucieczki. Chroniac sie w lesie przed ewakuacja do Moskwy, bohater filmu dokonuje moralnej oceny swojego dotychczasowego zycia. Ryzykujac glowa, oddaje sie w rece wladz brytyjskich. Za zdrade organizacji zostaje skazany w swej ojczyznie na kare smierci.

[code]Video size: 640x416
Audio: 48000hz, 16bps, 2ch
Length: 2:19:08
Bitrate: 703kbps[/code]

zmarła Wiesława Kwiatkowska
http://miasta.gazeta.pl/t...12,3427652.html

kaf 19-06-2006 , ostatnia aktualizacja 19-06-2006 21:28

Zmarła Wiesława Kwiatkowska - dziennikarka, dokumentalistka i autorka książek o Gdyni.
31 maja skończyła 70 lat. Jej ostatnim dziełem była wydana niedawno "Encyklopedia Gdyni", którą redagowała wspólnie z córką Małgorzatą Sokołowską oraz Izabellą Greczanik-Filipp i grupą współpracowników.
Rodowita gdynianka, z wykształcenia polonistka, z zawodu dziennikarka, pisarka i dokumentalistka. W latach 1980-81, pracując w dziale historycznym "S", zbierała dokumenty i relacje świadków wypadków Grudnia '70 na Wybrzeżu, za co po ogłoszeniu stanu wojennego została skazana na 5 lat więzienia. Po złagodzeniu wyroku (spędziła w więzieniach półtora roku) wyszła na wolność i rozpoczęła współpracę z wydawnictwami podziemnymi. W 1986 r. archiwum "Solidarności" wydało jej książkę "Grudzień 1970 w Gdyni". W przeddzień wizyty Jana Pawła II razem z grupą działaczy opozycyjnych została prewencyjnie zatrzymana na 48 godzin. Od 1990 r. dziennikarka "Tygodnika Gdańskiego", potem "Dziennika Bałtyckiego", w którym pracowała aż do emerytury. W ostatnich latach zajmowała się głównie pisaniem książek o Gdyni - w 1993 r. wydała "Grudniową apokalipsę", w 2000 r. wspólnie z Izabellą Greczanik-Filipp napisała opowieść o gdyńskich pomnikach "Są wśród nas", w 2003 r. z Małgorzatą Sokołowską "Gdyńskie cmentarze. O twórcach miasta, portu i floty". Cztery lata temu Rada Miasta wyróżniła ją Medalem im. Eugeniusza Kwiatkowskiego "Za wybitne Zasługi dla Gdyni".
Pogrzeb Wiesławy Kwiatkowskiej odbędzie się w czwartek o godz. 14 na cmentarzu Witomińskim. O godz. 12 w gdyńskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa zostanie odprawiona msza św. żałobna.

Autor: jasiek z toronto
Data:   26-10-03 23:51

Zapodaje liste ksiazek w wersji elektronicznej (MS-Word) doc.
do przeslania droga elektroniczna - E-mail.

Oto lista:

Ksiazki MS-WORD - Lista CD-ROM

"A Naród spi" H.Pajak
"Archaniol z Vaceresti" - B. Koziel
"Antykosciól w natarciu" - ks. Henryk Czepulkowski
"Bestie konca czasów" - Henryk Pajak
"Bestia Apokalipsy" -
"Czarna legenda dziejów Polski" - Jerzy Robert Nowak
"Czerwone skunksy"
"Cztery sprawy ostateczne: Smierc, Sad, Pieklo, Niebo -
"De Virtutii Military" - J.M. Bochenski
"Duch dziejow Polski" -
"Dzieje Rosji" - Feliks Koneczny
"Dzienniczek sw. Siostry Faustyny" -
"Egzorcysci i psychiatrzy" - Gabriele Amorth
"Encyklika Evangelium Vitae" - Jan Pawel II
"Era pokoju" John Leary
"Falszerze pieniedzy" - Leopold Soucy
"Fatima i wielki spisek" - Deirdre Manifold - tlum. A. Jaworowska
"Finanse zdrowe i skuteczne" - Louis Even
"Folwark zwierzecy" - George Orwell
"Impresje wspolczesne" - W.Wlazinski
"Idz precz szatanie" - G. Huber
"Jak zgotowano krzyz Narodowi Polskiemu" - W. Boryna
"Jedwabne geszefty" - Henryk Pajak
"Jezus zyje" - J.H. Prado Flores
"JudeoPolonia" -
"Przygotujcie sie na czas wielkiego ucisku i ere pokoju" - John Leary
"Katechimz biezmowanych" -
"Katolicka Nauka Spoleczna w zarysie" - Alfred Klose
"Kredyt Spoleczny - Co to jest prawdziwy kredyt?" - Louis Even
"Ksiaznica zadruga" - Antoni Wacyk
"Kto jest kim w lobby filosemickim" - Jerzy Robert Nowak
"Kryzys w Kosciele Katolickim" -
"Sw. Maksymilian M. Kolbe o masonerii i zydach" - St. Krajski
"Pilne przeslanie z Medjugoria" - Olivo Cesca
"Miedzynarodowy zyd - czesc I i czesc II" - Henry Ford.
"Milosierdzie Boze" - ks. Prof. Dr. J. Rozycki
"Najwiekszy skarb - Msza codzienna" - ks. Ludwik Chivarino
"Nadchodzi ostatni dyktator swiata" Dwight L. Kinman
"Na kolejnym zakrecie" Zdzislaw M. Rurarz (1998)
"Nie znamy prawdy o oswiecimskim Karmelu" Stanislaw Borkacki
"Nowe wyznania egzorcysty" - ks. Gabierle Amorth
"Ocalic Polskosc" Piotr Jaroszynski
"Od Morza Czerwonego do gett Europy"
"O Komunii na reke i podobnych naduzyciach" Michael Davies.
"Opowiesci Pielgrzyma"
"Oredzie Matki Eugenii"
"Pamietnik z I Konferencji zydoznawczej" - 1921 rok
"Pieniadze w sluzbie Narodu" - Colin Barclay - Smith
"Personalizm czy socjalizm" - H. Kieres
"Poznaj zyda" - Kazimierz Gajewski- 1937
"Program walki z zydami" - ks. P. Turbak
"Program swiatowej polityki zydowskiej"
"Proroctwo Michaldy"
"Protokoly medrców Sjonu"
"Przedsiebiorstwo holokaust"
"Przemilczane zbrodnie"
"Walka z Kosciolem i cywilizacja"
"Ren wpada do Tybru" -
"Ratujmy dusze w czysccu cierpiace"
"Raport specjalny: "Scisle tajne" - 1945 tylko dla zydów
"Sens zycia" - J.M. Bochenski
"Silny Naród"
"Sto zabobonow" -
"Szatan i jego dzialanie" - Don Ottavio Michelin
"Strach byc Polakiem" -
"Maksymilian M. Kolbe o masonerii"
"Szatan i jego dzialanie"
"Tajna wladza swiata"
"Tajemnica szczescia" -
"Talmud czy Biblia"
"Tematy niebezpieczne"

"Przygotujcie sie na wielkie udreczenie i ere pokoju"
"W obronie czci Najswietszego Sakramentu"
"W obronie wiary katolickiej"
"Wobec komunizmu" - A. Balon
"Wspolczesne metody myslenia" - J.M. Bochenski
"Wszystkie pisma sw. Franciszka z Asyzu" -
"Wolnomularstwo i jego tajemnice"
"Pisma sw. Franciszka z Asyzu"
"Wyspa rozbitków"
"Wyznania egzorcysty"
"Za polski samarytanizm - zydowski terror i bandytyzm"
"Zdrajcy forsuja FBI" -
"Zanim bedzie za pozno" - ks. B. Kant
"Zarys historii - filozofii" - J.M. Bochenski
"Zgubne zasady talmudyzmu"
"Zycie po zyciu"
"Zydzi przestancie klamac"
"Zydowskie dzieje i religia"
"Zydzi w dawnej Polsce" -

=============
Zapodal:
jasiek z toronto


Bo widzisz - osobiscie przeciwny jestem ... hmmm - niepewnosci co do
"darczyncy"...
Szukalem takich "kwiatkow" w roznych religiach i pozostalo to dla mnei
tajemnica dlaczego wsrod szczerych wyznawcow (niekoniecznie bostwa, moze
byc
filozofii czy cus...) np buddyzm, jogizm (;o) - specjalnie
znieksztalcilem...) - pojawiaja sie, tak jak pojawiaja wsrod
chrzescijanskich apostolow.


Ponoc Duch tchnie, kędy chce :-)

Co do tych drugich to wiem - bo prosili o to
Boga - moze nie koniecznie o sam konkretny dar, ale o Laske Ducha Swietego
(Dlaczego Bog wybral golebice za symbol Ducha Swietego ? Zeby sie McKey
czepial i wyzywal biedne golebie ? ;o)


Nie wiem jak traktuje to katolicyzm, ale wielu ekstrasensoryków widzi u
innych w chwilach olśnienia (może być nawet proste znalezienie rozwiązania
prostego matematycznego równania) a także w przypadku uzdrawiania czy w
ogóle skupienia nad czymś myśli i odnajdywaniu rozwiązań coś na kształt ni
to aureoli ni to czegoś skrzydlatego nad głową. Potem mogło to pójść w
gołębicę. Tylko żeby do końca zrozumieć czym jest zstępowanie na kogo ducha
świętego trzeba najsamprzód potrzymać to miękkie, ciepłe, bezbronne
stworzenie w rękach a potem popatrzeć jak dzika gołębica goni srokę albo
kota z drzewa. Tylko pióra lecą i piski biednego futrzaka. Wtedy wiadomo jak
łatwo to w sobie zabic i jaką moc daje. Ale nie jestem pewny czy to ma
jakikolwiek związek z konkretną religią czy wiarą. Wiem, że istnieje, ale
Volland nigdy mi na to nie przystanie a ja nie mam jak udowodnić poza
własnym słowem. No nie mam jak a widze i odczuwam.

 ), za czym idzie szereg darow - ale

to ma cel - SLUZBA. Czy to samo jest wsrod innych religii ?


Myślę że te siddhi mają być jak w aikido obrona. Przy okazji, jakby przez
przypadek. Chrystus też nie uzdrawiał na zlecenie tylko przy okazji, nawet
niezbyt to zauważając, mając na celu zupełnie inne cele (pomijam prawdziwość
wiary, istnienie Chrystusa i prawdziwośc przekazów - to zupełnie inne
kwestie, ale jeśli tak było...). W innych religiach myślę jest bardzo
podobnie, aczkolwiek ponieważ wschód jest mocniej nastawiony na moce duchowe
a jeszcze więcej na opowieści o nich (ileż tam bajek...) to wydaje się, że
mocniej poszli w siddhi na niekorzyść służby i wiary, ale myślę to wszystko
dzieje się przy okazji. A że mają więcej czasu z powodu uwarunkowań
cywilizacyjnych i społecznych to i częściej właśnie u nich różne siddhi
zdarzać się mogą i potem pokazuje się sztuczki bogatym Niemcom bo to pozwala
przeżyć.

Ja wiem - prosze Boga, i On mi daje Dar DS - natomiast co ciekawe, mistycy
chrzescijanscy (szczegolnie sw.Jan od Krzyza) rowniez przestrzegaja prze
"pogonia za darami", pogonia za cudami...


Bo czymże jest dar. Dany, mioże zostać odebrany, nie wiem przez kogo, czego,
co i jak, ale to dar, który moga mieć wszyscy o ile tylko chcą. Mała
dygresja: ekstrasensoryk Karen Jemendżan twierdzi, że każdy człowiek ma
takie życie jakie chce mieć i te dary jakich zażąda. Problem tkwi tylko w
tym, że można całe życie przeżyć i nie znaleźć celu i sensu, krótko mówiąc,
nie wiedzieć, czego się chce, a wtedy nie dostaje się nic.

Jest wiec nad czym dyskutowac...


A jest :-)

Pzdr
Paweł



| Bo widzisz - osobiscie przeciwny jestem ... hmmm - niepewnosci co
| do "darczyncy"...
| Szukalem takich "kwiatkow"  np buddyzm, jogizm (;o) - s
[...]

Ponoc Duch tchnie, kędy chce :-)


Jest w tym niewatpliwie sporo prawdy: "W ostatnich dniach wyleje mego
Ducha na wszelkie cialo..."
Jednak o ile nie mam nic przeciwko takim "darom" to mam wiele przeciw
przypietej ideologi, czy zmiany mentalnosci - szczegolnie wsrod
wspolczesnych apostolow New Age...
Trzeba rozrozniac "duchy"...

[...]

Nie wiem jak traktuje to katolicyzm, ale wielu ekstrasensoryków


[...] czy to ma jakikolwiek związek z konkretną religią czy

wiarą. Wiem, że istnieje, ale Volland nigdy mi na to nie przystanie
a ja nie mam jak udowodnić poza własnym słowem. No nie mam jak a
widze i odczuwam.


Ja tez wiem ze istnieje (DS) i znam Vollanda... ;o)
A co do wizji extrasupersensorykow - nie przemawia to do mnie, lecz nic
nie wnosi, nikomu nie szkodzi - wiec nie ma znaczenia... przynajmniej w
naszej dyskusji...

), za czym idzie szereg darow - ale
| to ma cel - SLUZBA. Czy to samo jest wsrod innych religii ?

Myślę że te siddhi mają być jak w aikido obrona. Przy okazji, jakby
przez przypadek. Chrystus też nie uzdrawiał na zlecenie tylko przy
okazji, nawet niezbyt to zauważając, mając na celu zupełnie inne
cele (pomijam prawdziwość wiary, istnienie Chrystusa i prawdziwośc
przekazów - to zupełnie inne kwestie, ale jeśli tak było...). W
innych religiach myślę jest bardzo podobnie, aczkolwiek ponieważ
wschód jest mocniej nastawiony na moce duchowe a jeszcze więcej na
opowieści o nich (ileż tam bajek...) to wydaje się, że mocniej
poszli w siddhi na niekorzyść służby i wiary, ale myślę to wszystko
dzieje się przy okazji. A że mają więcej czasu z powodu uwarunkowań
cywilizacyjnych i społecznych to i częściej właśnie u nich różne
siddhi zdarzać się mogą i potem pokazuje się sztuczki bogatym
Niemcom bo to pozwala przeżyć.


Te Twoje "sidhi" czesto sie zdarzaja i to nawet bardzo we wspolczesnym
zachodnim spoleczenstwie i to - niech Bog broni - wsrod chrzescijan -
czego jestem swiadkiem, i czego sam doswiadczylem...
Nie rozumiem jednego - co prawda hinduizm jak i hebraizm (mam na mysli
jezyki) sa mi rownie obce - to jednak cos z tego drugiego wroslo w
Europejska kulture. O co mi chodzi... A o to, ze i my mamy swoje drogi
do doskonalosci...
Wybacz, dzis juz zgubilem watek - moze wiecej okazji bedzie jutro...
koncze...

| Ja wiem - prosze Boga, i On mi daje Dar DS - natomiast co ciekawe,
| mistycy chrzescijanscy (szczegolnie sw.Jan od Krzyza) rowniez
| przestrzegaja prze "pogonia za darami", pogonia za cudami...

Bo czymże jest dar. Dany, mioże zostać odebrany, nie wiem przez
kogo, czego, co i jak, ale to dar, który moga mieć wszyscy o ile
tylko chcą. Mała dygresja: ekstrasensoryk Karen Jemendżan twierdzi,
że każdy człowiek ma takie życie jakie chce mieć i te dary jakich
zażąda. Problem tkwi tylko w tym, że można całe życie przeżyć i nie
znaleźć celu i sensu, krótko mówiąc, nie wiedzieć, czego się chce, a
wtedy nie dostaje się nic.

| Jest wiec nad czym dyskutowac...

A jest :-)

Pzdr
Paweł


Pozdro
Ykee



| rozlam, miedzy innymi wskutek sporow kompetencyjnych. Rownie dobrze mozna
| powiedziec, ze od wschodniego odlaczylo sie rzymskie...

Mozna, aczkolwiek niejaki Piotr i Pawel dzialali i skonczyli wlasnie w
Rzymie.
Zaraz powiesz ze w Grecji tez - owszem, ale to bylo przed rozlamem :-)


Bardziej tradycja o tym mowi niz fakty.
Na Wschodzie chrzescijanstwo bardzo intensywnie rozwijalo sie od samego
poczatku. Od poczatku byl to rozwoj samodzielny, odrebny.
Z Jerozolimy chrzescijanstwo rozprzestrzenialo sie w trzech kierunkach:
-wzdluz wybrzezy Azji Mniejszej przez Grecje do Rzymu i Kartaginy
-do Aleksandrii (bardzo slabo znany ze wzgledu na skaposc informacji)
-do Antiochii, Anatolii i okolic Moza Czarnego
W koncu II w. przynajmniej 3 koscioly legitymowaly sie sukcesja PiP:
rzymski, antiochenski i koryncki.
Rzymski zajal wiodaca pozycje gdyz tam bylo centrum owczesnego swiata...

Za obszerny temat na taki watek...

Tak czy owak zastanawiam sie, czy przypadkiem kosciol ktory mial na mysli
Jezus
to nie jest zbior wszystkich kosciolow chrzescijanskich plus moze jeszcze
muzulmanskich. W koncu nie chce mi sie wierzyc by dla Boga byly istotne
takie
szczegoly jak te pare spornych obrzedow no i glownie wladza o ktora
niezmiennie
walcza wszelkie odlamy.


NIestety nie wiemy, co Jezus mial na mysli.
Z niektorych Jego slow wynika, ze koniec czasow mial sie zdarzyc za czasow
Jego pokolenia. Wiele wskazuje, ze sie nie zdarzyl..

| 5. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie
idźcie
| do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego!
| 6. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela.

To co? Jezus sam sobie przeczyl?


Sobie przecza Ewangelisci...
Ten fragment o nauczaniu wszystkich narodow ma znamiona dopisanego pozniej.
To, ze Jezus uwazal sie za poslanego do Zydow jest wielokrotnie przez Niego
podkreslane.

IMHO to bylo tak, ze na poczatku kazal zajac
sie ludami izraelskimi, ale docelowo kazal dotrzec do wszystkkich.


Oki, IYHO.

Czyli
przyjeta kolejnosc bynajmniej nie oznacza ograniczenia. Zreszta bylo tez
powiedziane "Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy,
ponieważ
zbawienie bierze początek od Żydów." (Ew.Jana 4:22). Wyraznie mowa o
"poczatku" - co chyba naturalnie sugeruje dalszy ciag. Czy sadzisz, ze juz
na
tym etapie uczniowie popelnili blad niosac nauke Jezusa poza narody


izraelskie?

To fragment rozmowy z Samarytanka..
Opis kontaktow Jezusa z Samarytanami jest niejednoznaczny w poszczegolnych
Ewangeliach.
U Mateusza jest wyraznie niechetny.
U Lukasza pojawia sie opowiesc o litosciwym Samarytaninie, choc jest
fragment mowiacy o nieprzyjeciu Jezusa w karaju Samarytan.
U Jana Jezus pozostaje w Samarii przez kilka dni i znajduje wyznawcow...

Nie wiem, co o tym sadzic.
Watpie, zeby wsrod zydow tamtego okresu znaczacym bylo twierdzenie o
mesjanskiej roli Izraela wsrod narodow swiata.

Wprowadzenie Dobrej Nowiny do poganstwa zadzieczamy Pawlowi i jego
rozumieniu nauki Jezusa.

| 7. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. (BT)

To IMHO nie ma zwiazku.


Ano ma o tyle, o ile rozwazamy trafnosc przepowiedni Jezusa...
Nietrafnie to okreslil.

| A ja nie wiem...

A to blad. Na pewnym etapie powinno sie dokonac wyboru, nawet jesli w
ostatecznym rozrachunku okaze sie niewlasciwy. Tzn. mozesz rownie dobrze
powiedziec "zaden", ale "nie wiem" do niczego nie prowadzi.


Nie zaliczam sie czlonkow jakiegokolwiek kosciola, wiec wybierac nie mam
potrzeby i pasuje mi: "nie wiem"...

pozdrawiam

Piotr


pozdrawiam i prosze na strone:
http://republika.pl/mr_all/hunakupu.htm ; 7 zasad Huny:
IKE, KALA, MAKIA, MANAWA, ALOHA, MANA, PONO
==CZeslaw;-)



Nie tylko to, raczej chce zwrocic uwage na pewne bardzo konkretne
zjawisko: rodzice ktorzy tak postepuja jak rodzice Kingi (nie
szanujac decyzji swojego dziecka) sa bardzo czesto postrzegani
jako: a) dobrzy rodzice -- bo dziecku niczego nie brakuje


Nie znam rodzicow Kingi, znam tylko jej reakcje, ktora wydaje mi sie byc na tyle
emocjonalna, ze nie oparlbym sie na niej w dyskusji.
Nie twierdze, ze Kinga wyolbrzymia albo, ze jej rodzice nie sa wlasnie tacy jak ich
opisuje.
Twierdze, ze Kinga ma takich rodzicow jakich ma. Byc moze takich wlasnie rodzicow
jest wiecej. Ale sens pisania o tym, ze tacy rodzice istnieja jest dla mnie
rownoznaczny z krzyczeniem na caly swiat: Hej! A wiecie, ze istnieje przyciaganie
ziemskie??!

b) kochajacy rodzice (vide reakcja Rogera na post Kingi: "pamietaj
ze rodzice cie kochaja")


A myslisz, ze jej nie kochaja?
(Skad o tym wiesz? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?)
Ja uwazam, ze rodzicem nikt sie nie rodzi. Tak jak nie rodzi sie nikt kobieta,
mezczyzna czy neurochirurgiem.
Jedni to robia ("rodzicuja") lepiej, inni gorzej.
Ale przypisywac im _zle_ intencje i/lub brak uczucia dla dziecka, to troche za daleko
idaca konkluzja.

Alez ja doskonale wiem, ze sa niedobre dzieci. Tylko, ze akurat w
tym watku chodzi mi o sytuacje odwrotna -- gdzie czesto sie nie
dostrzega krzywdy dziecka, a solidaryzuje z rodzicami, o czym
zreszta caly czas pisze, konkretyzujac i precyzujac prawie za
kazdym razem o jaka sytuacje mi chodzi.


Tak, a alkohole, to estry gliceryny i wyzszych kwasow tluszczowych.

A powaznie. A ja pisze o tym, ze ceniac sobie rownowage nie daje zgody na
obciazanie jakakolwiek odpowiedzialenoscia (czy tym bardziej wina) jednej tylko ze
stron. Dzieci, z czasem, tez nabywaja swojej wlasnej osobowosci i tez wplywaja na
relacje dziecko <--rodzic.

Udowodnic na pewno nic nie chce.
Chce tylko wyrazic swoje zdanie, ktore wynika ze
sluchania/slyszenia/czytania ... opowiesci skrzywdzonych dzieci
przez rodzicow, ktorzy nie szanuja odrebnosci swoich dzieci i chca
ich urobic na wlasny obraz i podobienstwo.


A na czyi obraz i podobienstwo maja ich twoim zdaniem "urabiac" (czyli co? to taki
skrot myslowy od "wychowywac"?)?
Na obrac i podobienstwo Jana Pawla II?

I jeszcze. Moze i sie zdenerwujesz, ale ja sie tu akurat zgadzam z Rogerem i
przytocze Twoj Ulubiony Argument:
Jak (albo kiedy, nie wiem i zgaduje) dziecko urodzisz ORAZ je wychowsz, to chetnie
porozmawiam o TWOICH doswiadczeniach. Na prawde, bo to _jest_ dla mnie
ciekawy temat. Tylko widzisz, jak slucham, ze rodzice sa do dupy, to sie
zastanawiam jak Goska (moja mama) odwalila taki kawal naprawde doskonalej
roboty...





| b) kochajacy rodzice (vide reakcja Rogera na post Kingi: "pamietaj
| ze rodzice cie kochaja")

A myslisz, ze jej nie kochaja?
(Skad o tym wiesz? Na jakiej podstawie tak twierdzisz?)


Mysle ze moga byc gleboko przekonani, ze ja kochaja. Ale jesli ktos
postepuje tak jak rodzice Kingi w przypadku (nie jednym) gdy dziecko nie
pasuje do jego obrazu dziecka jaki sobie stworzyl, to to _moim zdaniem_ nie
jest milosc. I to jest wlasnie ten mit, o ktorym caly czas pisze -- dzieci
gdy sa ewidentnie nie szanowane przez rodzicow, najczesciej dostaja
odpowiedz od ludzi, ktorym sie zwierzaja "ale oni cie kochaja, to dla
twojego dobra itd". Taka postawa rodzicow to dla mnie nie jest milosc tylko
np. chorobliwa zaborczosc.

| Udowodnic na pewno nic nie chce.
| Chce tylko wyrazic swoje zdanie, ktore wynika ze
| sluchania/slyszenia/czytania ... opowiesci skrzywdzonych dzieci
| przez rodzicow, ktorzy nie szanuja odrebnosci swoich dzieci i chca
| ich urobic na wlasny obraz i podobienstwo.

A na czyi obraz i podobienstwo maja ich twoim zdaniem "urabiac" (czyli co?
to taki
skrot myslowy od "wychowywac"?)?
Na obrac i podobienstwo Jana Pawla II?


Problem nie lezy w byciu dla dziecka wzorem.
Problem lezy w oczekiwaniu ze dziecko bedzie dokladna kopia rodzica,
spelniajac _jego-- rodzica _ (a nie swoje) ambicje zyciowe.

I jeszcze. Moze i sie zdenerwujesz, ale ja sie tu akurat zgadzam z Rogerem
i
przytocze Twoj Ulubiony Argument:
Jak (albo kiedy, nie wiem i zgaduje) dziecko urodzisz ORAZ je wychowsz, to
chetnie
porozmawiam o TWOICH doswiadczeniach.


???
A przepraszam co moje doswiadczenia mialyby wniesc do mojej tezy, ze dziecku
nalezy sie  od rodzicow taki sam szacunek jak kazdej innej osobie?  Czy
myslisz, ze wychowanie dziecka tak na mnie wplynie, ze sie z tej tezy
wycofam? A tak swoja droga, <gorzka ironia onjesli urodzenie i
wychowywanie dziecka tak wlasnie na czlowieka wplywa, to sie nie dziwie, ze
dzieci sa czesto traktowane jak przedmiot, ktory mozna dowolnie modelowac
<gorzka ironia off.

Na prawde, bo to _jest_ dla mnie
ciekawy temat. Tylko widzisz, jak slucham, ze rodzice sa do dupy, to sie
zastanawiam jak Goska (moja mama) odwalila taki kawal naprawde doskonalej
roboty...


Hm. Ten akapit dla mnie swiadczy ze _kompletnie_ sie nie rozumiemy; glownie
dlatego, ze nie wiem z jakiego powodu chcesz mi wlozyc w klawiature
twierdzenie, ze wszyscy rodzice sa podli i ze zaden rodzic nie moze dobrze
wychowac swojego dziecka, podczas gdy ja mowie o bardzo konkretnym
przypadku.
Nie chcesz chyba twierdzic, ze Twoja mama wychowywala Cie nie szanujac
Twoich potrzeb, opinii, wyborow a mimo to Twoim zdaniem odwalila taki kawal
naprawde dobrej roboty? Bo moi rodzice tez odwalili kawal wysmienitej
roboty, ale wlasnie dlatego, ze zawsze sie ze mna liczyli jako odrebna
istota, ktora nie jest ich kopia, i ktora ma wlasne plany, ambicje,
zainteresowania, uczucia itd.

Z mojej strony raczej EOT bo powiedzialam juz wszystko, co do mialam do
powiedzenia, a prostowac i powtarzac tego samego po raz kolejny nie mam za
bardzo ochoty.

*adela*


Teatr TV - Juliusz Cezar bez ograniczeń wiekowych

23.11.2006 (Czwartek), godzina: 03:05
2005, Polska
czas trwania: 81 minut
/bez ograniczeń wiekowych/ /stereo/

reżyseria: Jan Englert
scenariusz: Jan Englert
zdjecia: Witold Adamek
producent: Bardini Maria,Bardini Maria

występują:
Jan Englert (Julisz Cezar), Jerzy Radziwiłowicz (Marek Brutus), Jan Frycz (Marek Antoniusz), Mariusz Bonaszewski (Kasjusz), Krzysztof Stelmaszyk (Kaska), Andrzej Blumenfeld (Treboniusz), Maciej Kozłowski (Ligariusz).

(JULES CESAR) Teatr TV, 80 min, Polska 2005 Autor: William Szekspir Przekład: Stanisław Barańczak Adaptacja i reżyseria: Jan Englert Zdjęcia: Witold Adamek Scenografia: Arkadiusz Kośmider Kostiumy: Tatiana Kwiatkowska Muzyka: Andrzej Milanowski Występują: Jan Englert (Juliusz Cezar), Jerzy Radziwiłowicz (Marek Brutus), Jan Frycz (Marek Antoniusz), Mariusz Bonaszewski (Kasjusz), Krzysztof Stelmaszyk (Kaska), Andrzej Blumenfeld (Treboniusz), Maciej Kozłowski (Ligarius), Jarosław Gajewski (Decjusz Brutus), Henryk Talar (Metellus Cymber), Jacek Mikołajczak (Cynna), Szymon Bobrowski (Oktawiusz Cezar), Grzegorz Małecki (Lepidus), Józef Duriasz (Popiliusz Lena), Czesław Lasota (Publiusz), Bartłomiej Bobrowski (Lucjusz), Paweł Tołwiński (Masala), Aleksandra Justa (Kalpurnia), Dorota Lanton, Witold Bieliński, Jacek Domański, Jarosław Gruda, Paweł Paprocki, Piotr Rękawik, Wojciech Żołądkiewicz W ogrodach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego pełno rosłych mężczyzn w czarnych garniturach. Zza przeciwsłonecznych okularów nie widać ich oczu, lecz sprawiają wrażenie, jakby ciągle lustrowali otoczenie. W uszach mają małe słuchawki. Pozornie rozluźnieni, ochroniarze w każdej chwili są gotowi odpowiedzieć na zagrożenie i błyskawicznym ruchem dobyć broni. Wkrótce wśród bujnej roślinności i metalowo - szklanych instalacji ogrodów pojawia się On. Sceneria i oprawa współczesne, lecz bohater starożytny. Otoczony wianuszkiem najbliższych współpracowników i przyjaciół kroczy sam Juliusz Cezar! To jego wielki dzień. Za chwilę, przed licznie zgromadzonym ludem rzymskim, bezgranicznie oddany Cezarowi Marek Antoniusz trzykrotnie poda mu koronę ze złotego lauru. I trzykrotnie Cezar odmówi, dając mieszkańcom Wiecznego Miasta dowód, że gardzi znienawidzoną władzą królewską. Cześć mu! zakrzykną głośno wielbiciele talentów militarnych i politycznych Juliusza. To tylko poza i mamienie maluczkich - skomentują wrogowie Cezara. Ale cicho i lękliwie, półszeptem. William Szekspir ukończył swoją sztukę "Juliusz Cezar" ponad cztery stulecia temu. W dramacie wskrzesił opowieść o destrukcyjnej i obsesyjnej żądzy władzy, kryjącej się za szczytnymi hasłami i wniosłymi ideami. Oraz o złu, jakie tkwi w ludziach. Zamysłem wielkiego twórcy było uczynić ową opowieść aktualną, odnieść ją do jego własnych czasów. Tę ponadczasowość treści zawartych w "Juliuszu Cezarze" przywołał Jerzy Englert. Jego adaptacja - w świetnej obsadzie aktorskiej - jest pełna odniesień do współczesności reżysera. Bohaterowie dramatu maszerują ulicami Warszawy, spiskują w rozległych pomieszczeniach Biblioteki Uniwersyteckiej. Marek Antoniusz wygłasza swą słynną mowę ponad grobem Cezara na oczach tysięcy telewidzów. Lud rzymski słucha jego słów i widzi jego postać na szklanych ekranach, w swoich domach, pubach, supermarketach. Rzymianie śledzą telewizyjną debatę pomiędzy zabójcami Cezara, a jego spadkobiercami. A kiedy dochodzi do konfrontacji, na ulicę wychodzą uzbrojeni od stóp do głów i wyposażeni w broń palną funkcjonariusze służb porządkowych.

03:05
bez ograniczeń wiekowych

Teatr TV - Juliusz Cezar, Polska 2005; reż.: Jan Englert; wyk: Jan Englert, Jerzy Radziwiłowicz
/stereo/

21:20
bez ograniczeń wiekowych

Teatr TV - Juliusz Cezar, Polska 2005; reż.: Jan Englert; wyk: Jan Englert, Jerzy Radziwiłowicz
/stereo/

Piątek (24.11.2006)
13:25
bez ograniczeń wiekowych

Teatr TV - Juliusz Cezar, Polska 2005; reż.: Jan Englert; wyk: Jan Englert, Jerzy Radziwiłowicz
/stereo/